Gorący temat

TOP LISTA 25 POLSKICH INNOWATORÓW

Fizycy, biolodzy, chemicy, konstruktorzy, startupowcy. Przedstawiamy pierwszą listę polskich innowatorów. To oni napędzają świat, sprawiając, że zmiana staje się jedyną zasadą.

1. ASTRONICA (dr Jerzy Grygorczuk)

2. prof. Magdalena Król

3. Photon (Marcin Joka)

 

4. Olga Malinkiewicz. Saule Technologies

Fizyczka, szefowa startupu Saule Technologies, który rozwija wynalezioną przez nią przełomową technologię ogniw fotowoltaicznych z perowskitów. Czyli z minerałów, które można stosować (w postaci elastycznej, cienkiej jak folia warstwy w dowolnym kolorze) praktycznie wszędzie: na ścianach, oknach, kadłubach samolotów, karoseriach samochodów, ubraniach czy telefonach. Te bardzo wydajne ogniwa do niedawna najlepiej spisywały się w środowisku pozbawionym wilgoci i trwały prace nad przezwyciężeniem tej przeszkody. Posunęły się na tyle do przodu, że koncern Skanska zaczął pokrywać perowskitowymi foliami stawiane przez siebie energooszczędne biurowce. Co więcej, w umowie z Saule zastrzegł sobie wyłączność na wykorzystywanie jej technologii w budownictwie komercyjnym.

5. Grażyna Ginalska (wraz z zespołem). Medical Inventi S.A

Nagrodą za ich wynalazek, FlexiOss jest nie tylko wygrana w prestiżowym konkursie Prix Galien Polska (2016 r.) w kategorii innowacyjne odkrycie naukowe, ale także wdzięczność pacjentów, którzy dzięki niemu uniknęli amputacji kończyn. O czym mowa? O tak zwanej sztucznej kości. Materiał, który stworzył zespół kierowany przez profesor Grażynę Ginalską z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, po wszczepieniu integruje się z kością pacjenta i daje efekt tworzenia się kości własnej. Profesor Grażyna Ginalska jest nie tylko innowatorką w dziedzinie tworzenia biomateriałów, ale także w podejściu do komercjalizacji wyników badań naukowych. Stworzona przez nią MedicalIventi to jedna z pierwszych w Polsce spółek spin outowych – czyli przedsiębiorstw łączących biznes ze światem nauki. Dziś prezesem spółki jest Maciej Maniecki.

6. Marcin Łotysz, Michał Luboński. Bin-e

Według badań większość Polaków źle segreguje śmieci. Wynalazek stworzony przez Marcina Łotysza i Michała Lubońskiego może sprawić, że ten problem wkrótce zniknie – ludzkie pomyłki naprawi kosz. Wyprodukowane przez twórców firmy Bin-e urządzenie segreguje odpadki z 90-procentową skutecznością. Wszystko dzięki czujnikom analizującym dane wizualne i uczącym się algorytmom. – Główną zaletą inteligentnych koszy na śmieci jest to, że pomagają one otrzymać wysoko wartościowe surowce wtórne już w miejscu ich powstawania – mówi Michał Luboński. Dzięki takiemu rozwiązaniu nie jest konieczne wysyłanie odpadów do sortowni. To duży krok w stronę zielonej rewolucji. Nic dziwnego, że w lutym tego roku Bin-e otrzymał nagrodę specjalną ministra przedsiębiorczości i technologii w ramach konkursu Polski Produkt Przyszłości.

7. Bartosz Kunka (wraz z zespołem). AssisTech

Oczy mówią wiele. Czasami wręcz dosłownie tak jak w przypadku systemu C-Eye stworzonego przez naukowców z Politechniki Gdańskiej (obecnie założycieli spółki AssisTech). Pamiętacie film „Chce się żyć”? Opowiada historię Przemysława Chrzanowskiego cierpiącego na dziecięce porażenie mózgowe chłopaka, którego przez wiele lat uważano za niesprawnego intelektualnie. Przełomem w jego historii okazała się nauczycielka, która zaczęła komunikować się z nim za pomocą książki z językiem Blissa (specjalnym systemie zawierającym graficzne przedstawienia słów). To właśnie między innymi do takich pacjentów skierowany jest C-Eye. Wspomniany produkt to nowoczesne urządzenie, które śledzi ruch gałek ocznych i pozwala za ich pomocą na komunikację i rehabilitację osób po ciężkich chorobach neurologicznych. Dzięki systemowi cierpiący na paraliż pacjenci mogą przy użyciu oczu m.in. wskazywać konkretne obrazki/słowa wyświetlane na ekranie i komunikować się z otoczeniem.

8. Dmytro Kuczeruk i Łukasz Kornacki Solutions. 4GA

W ich rozwój postanowił zainwestować polski rząd. Powód? Konieczność dostarczenia krajowym lotniskom taniej i godnej zaufania infrastruktury lotniczej, a właśnie taką produkuje S4GA. Ich flagowym produktem są sterowane radiowo, zasilane na baterie słoneczne, wodoszczelne lampy, które mogą działać nawet w najtrudniejszych warunkach pogodowych przez cały rok. To właśnie one są trzonem ekologicznych systemów oświetlenia dróg lotniskowych i pasów startowych. Klientami firmy są szczególnie lotniska, na których dostęp do energii elektrycznej jest ograniczony – na przykład położone na wyspach pośrodku oceanu Malediwy czy te znajdujące się w bazach wojskowych na afrykańskich pustyniach. Oprócz zysków wynikających z użycia energii słonecznej, lampy S4GA mają także atut w postaci możliwości sterowania systemem z powietrza przy użyciu radia czy telefonu komórkowego – bez potrzeby budowania naziemnych dyspozytorni.

9. Miron Tokarski. Genomtec

Absolwent analityki medycznej, założył wraz z grupą innych specjalistów firmę, która stworzyła rewolucyjne narzędzie pozwalające w sposób pewny i błyskawiczny zdiagnozować, czy zaatakował nas np. wirus, bakteria, grzyb czy może pasożyt i jakiego typu (tzw. analizator POCT). Chodzi o przenośne urządzenie do poszukiwania RNA i DNA w materiale biologicznym. Wystarczy nanieść na kartę reakcyjną kilka kropli krwi, śliny czy moczu, wsunąć ją do aparatu wielkości smartfona i poczekać na odczyt. Badanie jest bardzo tanie i proste, a wynik mamy po 20 minutach. W tradycyjnym laboratorium czeka się 48 godzin, bywa, że nawet 14 dni, a wyniki są nieraz potrzebne natychmiast. Urządzenia można używać wszędzie i o każdej porze, badany nie musi być na czczo, a do przeprowadzenia analizy nie potrzeba specjalistycznego przygotowania.

10. Edyta Kocyk. Sidly

Mówią o sobie, że są specjalistami w opiece na odległość. Czasami ta opieka jest jednak czymś więcej – ratowaniem ludzkiego życia. Wynalazek, którego pomysłodawczynią jest Edyta Kocyk z zewnątrz przypomina zegarek. Jednak zamiast mierzyć czas reaguje gdy może być go za mało, aby udzielić skutecznej pomocy. Opaska telemedyczna Sidly Care monitoruje tętno i temperaturę, przypomina o zażyciu leków, pozwala na uzyskanie informacji o lokalizacji osoby, która ją nosi czy wysyła informację o przewróceniu się użytkownika. Ten prosty produkt to rewolucja na rynku opieki medycznej. Doskonale uzupełnia tradycyjną opiekę medyczną, szczególnie w sektorze opieki nad seniorami. Nic dziwnego, że produkt znalazł klientów nie tylko w Polsce, ale także w wielu krajach europejskich.

11. Jan Kędzierski, Michał Dziergwa i Krzysztof Kubasek. FLASH Robotics

Stworzyli robota, który może wprawić w zakłopotanie nie jednego nauczyciela języków obcych. EMYS, czyli pierwszy robot społeczny, który uczy dzieci języków obcych to alternatywa dla drogich korepetycji czy braku nauczycieli np. w małych miejscowościach. Zasada jego działania jest prosta – najpierw stać się przyjacielem dziecka, a potem jego nauczycielem. Nad jego konstrukcją pracował sztab psychologów i lingwistów. Wszytko po to, by dostosować produkt do sposobu działania umysłu dzieci w wieku 3–9 lat, to właśnie w tym okresie są one najbardziej podatne na naukę języków obcych. Na samym początku EMYSA można było spotkać na wrocławskim dworcu, to tam przechodził egzamin z interakcji z ludźmi. Dziś towarzyszy w nauce języków obcych dzieciom na całym świecie.

12. Sławomir Malicki. ATS

Samoloty służą do latania. Problem w tym, że to nie do końca prawda. Samoloty także całkiem sporo jeżdżą, najczęściej w drodze na pas startowy i do rękawa po wylądowaniu. W tym czasie zużywają tony paliwa, które nie tylko jest kosztowne, ale także podczas spalania emituje dużo dwutlenku węgla. Dzięki wynalazkowi Sławomira Malickiego ten problem może zostać rozwiązany. Polak jest twórcą elektrycznej platformy, która ma za zadanie przetransportować samolot w wybrane miejsce (bez włączania silników). Konstrukcją zainteresował się już uniwersytet w Oklahomie, a lotnisko w tym stanie ma być pierwszym, które przetestuje rozwiązanie. Eksperci mówią, że wynalazek ma spore szanse podbić świat.

13. Jakub Kaczmarski. ITE/Sieć Badawcza Łukasiewicz

Według WHO co 7 sekund na świecie w wyniku powikłań wynikających z cukrzycy umiera jedna osoba. Przyczyną części z nich jest niewłaściwy pomiar stężenia cukru w organizmie. Mała igła, pasek testowy i kropla krwi, to jeden z najbardziej znanych, a zarazem bolesnych sposobów jego mierzenia. Jak się jednak okazuje o stężeniu cukru mogą nam równie dużo powiedzieć ślina, pot czy łzy. Doktor Jakub Kaczmarski z Sieci Badawczej Łukasiewicz opracowuje technologię, która ma na celu umożliwić samodzielny bezinwazyjny pomiar cukru z pominięciem bolesnych nakłuć. Wynalazek może przynieść komfort życia milionom pacjentów.

14. Krystian Jażdżewski. Warsaw Genomics

Lekarz specjalizujący się w genetyce klinicznej, orędownik szerokiego dostępu Polaków do badań genetycznych. Kieruje firmą Warsaw Genomics – międzyuniwersyteckim zespołem lekarzy i naukowców z Zakładu Medycyny Genomowej WUM i Centrum Nowych Technologii UW. Zespół ten stworzył unikalne i tanie testy pozwalające wykryć genetyczne predyspozycje poszczególnych osób  do zachorowania na różne rodzaje nowotworów. W ramach swojego programu Badamygeny.pl, robi rzecz niesłychaną: rozpoczął testowanie genomu wszystkich rodaków, na razie pod kątem nowotworów najczęściej występujących (raka piersi, jajnika i prostaty). Do końca 2019 r. planuje przebadać pod tym kątem 100 tys. osób, do końca 2020 r. – 1 mln, a docelowo – 38 mln Polaków. Chodzi o to, by ludzie z wysokim, odziedziczonym stopniem ryzyka mieli tego świadomość i aby dowiedzieli się, co zrobić, żeby nie zachorować. 

15. Wojciech Radomski. StethoMe

Doświadczony informatyk i startupowiec, założyciel firmy StethoMe, która rozwija pierwszy na świecie bezprzewodowy stetoskop, wspomagany algorytmami sztucznej inteligencji, wykrywający chorobę płuc dużo szybciej i łatwiej niż lekarz. Przypomnijmy, że zapalenie płuc to największy zabójca dzieci do 5. roku życia. StethoMe współpracuje ze smartfonem, ma wbudowany termometr i system analizy dźwięków. Wystarczy przyłożyć urządzenie do klatki piersiowej malucha (lub np. osoby starszej), a nagra dźwięki serca i płuc, których ucho lekarza nie jest w stanie usłyszeć. Mierzy również temperaturę. Jeśli wykryje coś niepokojącego, daje znać. Przesyła się wtedy zebrane informacje do medyka, który zaleci, co robić dalej. Aparat jest obecnie testowany przez ponad 50 lekarzy w Polsce, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Grecji, Meksyku, Portugalii, Niemczech, we Włoszech i w Indiach.

16. Rafał Dalewski (wraz z zespołem). B-Droid/Politechnika Warszawska

Naukowiec z Politechniki Warszawskiej, zajmuje się nowatorskimi rozwiązaniami technicznymi w precyzyjnym rolnictwie, medycynie i innych branżach. Pracując z zespołem nad „autonomicznym systemem do mechanicznego zapylania roślin”, skonstruował „ sztuczną pszczołę”, czyli B-Droida. Podobny projekt realizują jeszcze tylko Amerykanie (i przymierzają się do niego Rosjanie – do zapylania roślin w szklarniach). Co prawda na razie tylko w Ameryce Północnej zaobserwowano częste zjawisko zapaści pszczelich kolonii, zwane nieco mylnie masowym wymieraniem pszczół, które odgrywają ogromną rolę w reprodukcji warzyw, owoców i mnóstwa dzikich roślin. W przypadku B-Droida chodzi o dwutorowe prace: nad urządzeniem jeżdżącym i rojem latających mikrorobotów. Urządzenie jeżdżące przeszło już zwycięsko pierwsze testy w polu, zapylając stosunkowo proste „w obsłudze” truskawki i czosnek.

17. Kamil Kipiel, Tomasz Dziwiński, Adam Piórkowski, Andrzej Gackowski, Paweł Piątek. Medical Simulation Technologies

Polski startup, który przygotował specjalny symulator dla lekarzy. Dzięki urządzeniu mogą oni trenować wprowadzanie sond do przełyku pacjenta w celu oceny stanu serca. Urządzenie powstawało przez kilka lat i było tworzone przez pięciu wspólników. Technologia bazuje na oprogramowaniu, które wykorzystało dane z rzeczywistych badań. To pierwszy tego typu symulator na świecie. Urządzenie bardzo szybko stało się popularne wśród polskich lekarzy, a wieść o nim rozeszła się m.in. wśród przedstawicieli amerykańskich uniwersytetów. Dlatego firma rozpoczęła poszukiwania chętnych do kupienia lub wypożyczenia sprzętu m.in. w USA. Symulator nie jest jedynym pomysłem firmy. MST pracuje nad podobnymi urządzeniami wspierającymi pracę lekarzy kardiologów.

18. Filip Granek. XTPL

Naukowiec i przedsiębiorca, który razem z dr Zbigniewem Rozynkiem wynalazł metodę drukowania, w której wykorzystywane są innowacyjne tusze zawierające np. nanocząsteczki metali. Pozwala ona m.in. na uzyskiwanie ultracienkich struktur przewodzących, wielokrotnie cieńsze od ludzkiego włosa. W tej technologii straty materiału są zerowe, a jej zastosowań mogą być setki: w wyświetlaczach, półprzewodnikach, biosensorach, płytkach typu PCB, a nawet w zabezpieczeniach przeciw podróbkom. Świetnie się też nada do elastycznych czy zwijanych urządzeń elektronicznych. Wyrosła w garażu firma XTPL (od Xtremely Transparent Printed Lines – ekstremalnie przezroczyste drukowane linie), którą Granek założył i współprowadzi, wyceniana jest dziś na setki milionów złotych. Obecnie firma pracuje nad komercjalizacją w dwóch pierwszych polach aplikacyjnych – wyświetlaczy, gdzie pierwsze wdrożenie planowane jest w ramach naprawy defektów powstających na etapie produkcji oraz inteligentnego szkła.

19. Jacek Jemielity. Jemielity Group/Uniwersytet Warszawski

Profesor nadzwyczajny, w Centrum Nowych Technologii UW prowadzi Laboratorium Chemii Bioorganicznej (Jemielity Group). Pracuje nad doskonaleniem terapeutycznego mRNA – pośrednika między genami a białkami syntetyzowanymi w komórkach. W przypadku terapii genowych zamiast ingerować w geny, lepiej wpływać właśnie na mRNA. Zespół naukowców, pod kierunkiem prof. Jemielitego i dr Joanny Kowalskiej z Wydziału Fizyki UW, dokonał przełomowego odkrycia dotyczącego modyfikacji tzw. kapu, czyli struktury końca 5’ cząsteczki mRNA. Odkrycie to pozwala m.in. znacznie taniej i szybciej syntetyzować dowolne mRNA niezbędne do projektowania innowacyjnych terapii i uzyskać cząsteczkę hamującą enzym degradujący kap występujący naturalnie w komórkach. To otwiera drogę nie tylko do szczepionek przeciwnowotworowych, ale też do innych precyzyjnie wymierzonych leków na bazie kwasów nukleinowych, np. na rdzeniowy zanik mięśni. 

20. Paweł Soluch. Neuro Device Group

Psycholog, studiował też nauki o mózgu. Szef firmy specjalizującej się w innowacyjnych rozwiązaniach do badań naukowych, diagnostyki i terapii układu nerwowego. Opracowała on m.in. Neuro Device Voice, narzędzie do rehabilitacji afazji poudarowej i wskutek mechanicznego urazu. Osób, które potrzebują rehabilitacji tego typu zaburzeń mowy, jest na całym świecie tyle, że brakuje dla nich terapeutów-logopedów i często są przez to społecznie wykluczone. Urządzenie Neuro Device zachwalane m.in. przez Sharon Stone, która sama wyszła z afazji, wykorzystuje neurostymulację. Przyspiesza ona samonaprawę uszkodzonych części mózgu, pomaga też uczyć inne jego części nowych funkcji. Szacuje się, że rynek neurostymulacji będzie wart w 2024 r. 13 mld dol. Polska firma pracuje teraz nad uproszczeniem interfejsu swego urządzenia, by móc je sprzedawać zwykłym ludziom, nie tylko naukowcom.

21. Paweł Moskal (wraz z zespołem). Jagiellonian PET/Uniwersytet Jagielloński

Pod jego kierownictwem i we współpracy z lekarzami grupa naukowców z Zakładu Fizyki Jądrowej UJ stworzyła pierwszy w świecie tomograf, który wykrywa zmiany nowotworowe na bardzo wczesnym etapie. Bez wykonywania biopsji umożliwia dokładniejszą ich diagnostykę i stwierdzenie stopnia ich złośliwości. Współczesne tomografy rozpoznają nowotwór dopiero, gdy ma on nietypowy kształt lub wystaje poza obręb narządu. Przełomowe urządzenie może też pomóc kardiologom określać zmiany już na poziomie komórkowym, a także dobierać dawki leków. Teraz zespół prof. Moskala pracuje nad przedłużeniem Jagiellonian PET (ma ok. pół metra), aby można było badać zmiany od razu w całym ciele pacjenta. Obecne szpitalne tomografy obejmują tylko 17 cm, a co gorsza są kilka razy droższe. Tutaj wykorzystano bowiem tańsze polimerowe moduły, zamiast kryształowych.

22. Adam Kuzdraliński. Nexbio

Naukowiec (genetyka, biotechnologia, fitopatologia) i twórca startupu Nexbio. Dzięki urządzeniu, które wymyślił, rolnicy mogą produkować żywność taniej, do tego zdrowszą, a środowisko może być czystsze. Głównie dzięki znacznemu zmniejszeniu ilości stosowanych przez nich pestycydów i ponoszonych na nie wydatków. Laboratorium  Nexbio precyzyjnie diagnozuje (analizując DNA), jakie mikroorganizmy zaatakowały daną uprawę lub mogą jej zagrażać (normalnie ocenia się to „na oko”). Wzbudziło niebywałe zainteresowanie podczas różnych polskich i światowych konkursów, a na spotkaniu z prezydentem przedstawiciele polskich koncernów z branży rozpływali się w zachwytach, zostawiali kontakty, obiecywali wsparcie w rozwijaniu laboratorium i edukowaniu rolników. A potem cisza zarówno z ich strony, jak i funduszy VC. Czyżby wynalazek zagrażał zyskom z przedsięwzięć, w które już zainwestowali? O perowskitach Olgi Malinkiewicz też huczał cały świat, a w Polsce długo nikt jej nie chciał pomóc.

23. Wojciech Szymański, Jakub Śliwiński, Bartłomiej Kobiałka. Nanopure

Firma Nanopure jest polską odpowiedzią na wyzwania płynące z rozwoju „Przemysłu 4.0”. Startup opracował oparty na polimerach przewodzących dodatek antykorozyjny Polycolor. Jest to innowacja na skalę światową, potrzebną szczególnie przy produkcji farb. Z badań wynika, że technologia ta zapewnia 2-krotnie większą odporność antykorozyjną w porównaniu z istniejącymi rozwiązaniami. Produkty marki Polycor idealne dla przemysłu, dlatego firma aktywnie poszukuje partnerów w Niemczech. Mimo trudnego rynku, wspierającego szczególnie niemieckie marki, udało jej się odnieść sukces. Nanopure została doceniona m.in. na ubiegłorocznym konkursie European Start-up Days, kiedy to otrzymała nagrodę w kategorii „Przemysł 4.0”.

24. Filip Jeleń, Michał Walczak. Captor Therapeutics

Polski lek na raka? Captor Therapeutics pracuje nad unikalną terapią antyrakową polegającą na degradacji białek. Autorska technologia Obterons umożliwia odkrywanie cząsteczek leczniczych o dobrych właściwościach biofarmaceutycznych. Ich pomysł w lutym br. wsparło NCBR – kwotą aż 56 mln zł. Projekty sfinansowane przez rządową instytucję uzupełnią portfolio spółki o terapie ukierunkowane na leczenie raka jelita grubego oraz spektrum chorób autoimmunologicznych. Łącznie na realizację projektów firma zdobyła od 2017 r. już 33 mln euro. Za Captor Therapeutics stoją: Filip Jeleń oraz Michał Walczak. Firma, mimo że prowadzi laboratoria we Wrocławiu, posiada biuro w Bazylei, a jej osiągnięcia znane są już na całym świecie.

25. Rafał Budweil. Triggo

Triggo to 2-osobowy, czterokołowy pojazd elektryczny, który dostosowuje się do miejskiej przestrzeni. Budową przypomina jednoślad, jest zatem zwinny i kompaktowy. Zmienna szerokość przedniej osi wyróżnia projekt. Za pomysłem stoi Rafał Budweil, przedsiębiorca, miłośnik motorów, który w 2010 r. wpadł na pomysł stworzenia kompaktowego niskoemisyjnego pojazdu, który pomoże poruszać się po zatłoczonych miastach. Tak zaczęła się historia Triggo pojazdu, który właśnie przechodzi fazę testów. Za produkcję odpowiada Triggo S.A. Pojazd powstaje z myślą o usługach współdzielenia. Firma zdobyła patenty nie tylko na Polskę i kraje europejskie. W jej zasięgu znajduje się ponad 2,5 mld ludzi – patenty obejmują również USA, Japonię, Koreę, Chiny oraz Rosję, interesuje się także Indiami.

 

Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Czy przenieść firmę za granicę

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

25 najlepszych polskich startupów

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?