Finanse

Polskie firmy nie korzystają z ulgi na B+R. To błąd, bo mogą sporo zyskać

fot. Adobe Stock

 

Według danych Ministerstwa Finansów z lipca b.r. po ulgę B+R sięgnęło 951 podatników CIT, co oznacza wzrost o 40 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Dlaczego pomimo pozytywnego odbioru ulgi B+R wciąż tak mało przedsiębiorców z niej korzysta?

Z badania Kantar, przeprowadzonego dla Ayming Polska wśród podmiotów, które choć raz rozliczyły ulgę, wynika, że 97 proc. ocenia ją pozytywnie. 84 proc. podatników kontynuuje korzystanie z tego mechanizmu. Dla 61 proc. ankietowanych największą zaletą ulgi B+R jest możliwość wygenerowania oszczędności. Niemal co piąta firma wskazała, że ulga motywuje ją do rozwoju – czytamy w raporcie Ayming „Ulga B+R. Małymi krokami do większej innowacyjności”.

Wpływ na niskie zaangażowanie firm mają przede wszystkim dwa czynniki. Pierwszy to niezrozumienie, czym jest działalność badawczo-rozwojowa i postrzeganie jej przez pryzmat działań innowacyjnych co najmniej na skalę kraju. Wiele firm uważa, że ulga nie jest skierowana do nich, tylko do najbardziej innowacyjnych przedsiębiorstw. 

W rzeczywistości mogą z niej korzystać wszyscy podatnicy, którzy prowadzą działania innowacyjne na skalę danej organizacji. Drugim czynnikiem wpływającym na niskie wykorzystanie ulgi jest brak szerszej promocji tego narzędzia. Ulga obowiązuje dopiero od 2016 r., więc część przedsiębiorców wciąż o niej nie słyszała, a część nie zdobyła jeszcze odpowiedniej wiedzy podatkowo-technicznej, aby właściwie ją rozliczyć. 

- W ramach celów krajowych strategii „Europa 2020”, które mają zostać osiągnięte do 2020 r., Polska ma zwiększyć nakłady na badania i rozwój do wysokości 1,7 proc. PKB. Choć w ostatnich latach udział sektora przedsiębiorstw w nakładach na B+R cały czas rośnie, wciąż jest zbyt niski, by zrealizować założony cel. Narzędziem, które powinno ułatwić to zadanie, jest ulga na badania i rozwój. Jak wynika z naszego raportu, potrzeba czasu i większej promocji tego rozwiązania, aby rzeczywiście mogło wpłynąć na wzrost innowacyjności biznesu w Polsce. Pamiętajmy, że dopiero od 2018 r. przedsiębiorcy mogą po raz pierwszy odpisać aż 100 proc. kosztów kwalifikowanych, co oznacza, że każda złotówka wydana na B+R przynosi 2 zł odliczenia – tłumaczy Magdalena Burzyńska, dyrektor zarządzający Ayming Polska.

Korzyści z rozliczenia ulgi

Wśród przebadanych firm, 44 proc. rozlicza ulgę samodzielnie, zaś 56 proc. korzysta ze wsparcia zewnętrznych doradców. To, czy firma zdecyduje się na pomoc konsultantów, zależy od wielu czynników, m.in. od zakresu jej działalności B+R, posiadania specjalistycznej wiedzy prawno-technicznej oraz dostępności czasowej pracowników, którzy mieliby zostać zaangażowani w cały proces rozliczania ulgi. Skorzystanie z tego narzędzia podatkowego, bez względu na to, czy odbywa się ze wsparciem wewnętrznych lub zewnętrznych specjalistów, z reguły przyczynia się do efektywniejszego zarządzania działalnością innowacyjną w organizacji. 

- Przygotowując się do rozliczenia ulgi, przedsiębiorstwo identyfikuje rzeczywiste koszty prowadzonej działalności B+R i wprowadza zmiany organizacyjne porządkujące procesy i procedury stosowane w działalności badawczo-rozwojowej. Zaprojektowanie systemu ewidencji danych finansowych czy opracowanie spójnej dokumentacji działalności badawczo-rozwojowej nie tylko ułatwia rozliczanie ulgi w przyszłości, ale także zwiększa kontrolę nad zasobami wykorzystywanymi w działalności B+R i pozwala nimi efektywniej zarządzać – zauważa Agnieszka Hrynkiewicz-Sudnik, dyrektor Obszaru Podatków i Innowacji w Ayming Polska.

Finansowanie inwestycji i rozwoju

Mechanizm ulgi B+R zakłada, że podatnik ma możliwość ograniczenia płaconego podatku dochodowego, a wygenerowane oszczędności może przeznaczyć na dowolny cel. Z raportu Ayming Polska wynika, że firmy najczęściej przeznaczają odzyskane środki na kolejne inwestycje (47 proc.), a niemal co trzecia – na badania i rozwój. Jeśli przedsiębiorstwo dopiero rozpoczyna swoją działalność badawczo-rozwojową lub nie ma szans na pozyskanie środków z dotacji unijnych czy funduszy krajowych, dzięki oszczędnościom uzyskanym z rozliczenia ulgi B+R może postawić pierwszy krok w kierunku zwiększania innowacyjności, co w przyszłości przełoży się na wzrost przewagi konkurencyjnej.

- W ramach ulgi B+R podatnik może odliczyć koszty ekspertyz i usług doradczych od jednostek naukowych, co pozwala przedsiębiorcom na korzystanie ze wsparcia fachowych podmiotów ze znaczącym zapleczem naukowym. To z kolei przekłada się na wysoką jakość prowadzonych projektów, które mogą przyczynić się do znacznego wzrostu innowacyjności danej firmy – dodaje Marek Dalka, menedżer Działu Innowacji, Ulg i Dotacji w Ayming Polska. 

Od ulgi po dotacje

Prowadzenie działalności badawczo-rozwojowej jest punktem wyjścia nie tylko do skorzystania z ulgi B+R, ale też z innych preferencji finansowych. W raporcie Ayming Polska czytamy, że 59 proc. przedsiębiorstw rozliczających ulgę sięga również po dotacje unijne, a blisko co trzecia firma – po środki krajowe. W ramach ulgi firma nie może odliczyć kosztów B+R, które zostały jej zwrócone w postaci dotacji. Należy jednak pamiętać, że do objęcia ulgą B+R kwalifikuje się tzw. wkład własny w realizację projektów z zakresu prowadzenia badań przemysłowych i prac rozwojowych, tj. ta część wydatków, którą podatnik pokrył z własnych środków.

Przedsiębiorstwa, które pozyskują finansowanie na prowadzenie prac badawczo-rozwojowych np. w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój (PO IR), mogą liczyć na dofinansowanie w wysokości od 50 proc. do 90 proc. (w zależności od swojej wielkości i charakteru kosztów). W związku z tym, że katalogi kosztów kwalifikowanych do ulgi oraz do dotacji nie całkiem się pokrywają, należy zidentyfikować odpowiednie wydatki oraz poziom, do jakiego mogą stanowić podstawę do odliczenia w ramach ulgi B+R.

Szansa na skorzystanie z IP Box

Rozliczając ulgę B+R, można również skorzystać z obowiązującej od 1 stycznia 2019 r. ulgi podatkowej IP Box. Tymczasem połowa firm biorących udział w badaniu nie słyszała o IP Box, a zaledwie 3 proc. planuje skorzystać z nowej zachęty w najbliższym roku. IP Box polega na opodatkowaniu preferencyjną 5-procentową stawką CIT/PIT dochodów uzyskiwanych przez podatnika z komercjalizowania kwalifikowanych praw własności intelektualnej (np. patentu, wzoru użytkowego, autorskiego prawa do programu komputerowego), które muszą być wytworzone, rozwinięte lub ulepszone w ramach działalności badawczo-rozwojowej przedsiębiorcy. 

- Firma planująca skorzystanie z IP Box jest zobowiązana do prowadzenia ewidencji rachunkowej umożliwiającej ustalenie przychodów, kosztów uzyskania przychodu i dochodu oraz wyodrębnienia kosztów B+R przypisanych do konkretnego prawa własności intelektualnej. Zarówno w przypadku ulgi B+R, jak i IP Box, należy prowadzić analizy kosztów działalności B+R. Wyodrębnienie kosztów B+R na potrzeby jednej z tych dwóch zachęt podatkowych może więc być dla przedsiębiorcy punktem wyjścia do skorzystania z obu. Warto podkreślić, że katalog kosztów kwalifikowanych w zakresie działalności B+R do ulgi IP Box jest szerszy niż katalog kosztów kwalifikowanych do ulgi B+R – zaznacza Wojciech Popardowski, Project Manager w Dziale Innowacji, Ulg i Dotacji w Ayming Polska.  

Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Czy przenieść firmę za granicę

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

25 najlepszych polskich startupów

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?