Zarządzanie

Klucz do serca kluczowych

fot. Adobe Stock

O kluczowych pracowników, od których zależy konkurencyjność naszej firmy, warto zabiegać i dbać o to, aby związali się z nami na dłużej. Przedsiębiorstwa zyskały w tych zabiegach silnego sprzymierzeńca: specjalne ubezpieczenie skierowane do najbardziej wartościowych pracowników, które łączy funkcję ochrony życia z dodatkowym programem emerytalnym.

luczowi pracownicy to ci, którzy nie tylko są efektywni, ale też wnoszą do firmy wartość dodaną. Nie zawsze łatwo jest ich zidentyfikować, zwłaszcza że jak pokazują rozmaite badania, stanowią oni zwykle ledwie 3–5 proc. personelu. Najlepiej też obiektywnie mierzyć ich zachowania i wyniki, bo subiektywne oceny i podejście potrafią sprawić, że właśnie tych kluczowych nie docenia się, a czasem nawet zwalnia, bo lubią się „wychylić”. Klasycy zarządzania wyróżniają cztery czynniki, które przede wszystkim decydują o tym, że ktoś jest kluczowym pracownikiem, albo, jak mawiają Anglosasi, „ma wysoki potencjał”: przodowanie w zespole, błyskawiczne przyswajanie wiedzy i wykorzystywanie jej w procesach biznesowych (lub dążenie do tego), duch przedsiębiorczości (dana osoba ma własne zdanie, nie boi się wyzwań i szuka jak najefektywniejszych rozwiązań) i wreszcie – adekwatne reagowanie w kryzysowych sytuacjach. 

– Co ciekawe, kiedy rozmawiam na przykład z właścicielami małych przedsiębiorstw, czasem dopiero wtedy w pełni sobie uświadamiają, że to oni są najbardziej kluczowymi pracownikami w swoim biznesie – zauważa Krzysztof Lachnicki, doradca ubezpieczeniowy PZU Życie.

Ubezpieczyciel ten oferuje od niedawna mocno wyróżniający się na rynku produkt: polisę na życie „Gwarantowane Jutro” będącą sprawdzonym sposobem dbania o kluczowych pracowników firmy. Pełni ona przede wszystkim funkcję nowoczesnego, dodatkowego benefitu, z myślą o przyciąganiu, przywiązywaniu do firmy i motywowaniu osób najbardziej wartościowych z punktu widzenia jej kondycji i konkurencyjności. 

Podwyżka? Do wyższej pensji łatwo się przyzwyczaić i o dodatkowych pieniądzach, które początkowo miały być nagrodą szybko zapomnieć. Tymczasem „Gwarantowane Jutro” pełni swoją rolę długotrwale, jako polisa na życie z kapitałem zwrotnym, czyli z jednej strony – ubezpieczenie pracownika na wypadek jego śmierci lub nieszczęśliwego wypadku, a z drugiej – możliwość odłożenia dodatkowych środków na emeryturę. To premia, która z czasem jest coraz wyższa i jest powiązana z ważnym dla wielu osób zabezpieczeniem uposażonych, na przykład rodziny. 

Krzysztof Lachnicki podkreśla, że dla pracowników ważne może być także to, iż pieniądze wypłacane z tej polisy są nieopodatkowane, zarówno w przypadku ubezpieczonego, jak i tego, kogo on uposażył. Również wówczas, gdy jest to osoba obca, a nie bliski krewny. – Jest to duża różnica na plus w porównaniu choćby z oszczędzaniem na lokacie, gdzie ponosimy różne opłaty, a zysk jest obciążany podatkiem Belki – zauważa doradca. 

Więcej korzyści

„Gwarantowane Jutro” od typowego zbiorowego ubezpieczenia na życie odróżnia nie tylko element kapitałowy, ale także to, że może ją wykupić nawet przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą, który nikogo nie zatrudnia. Tymczasem w przypadku ubezpieczenia zbiorowego firma musi mieć przynajmniej dwóch pracowników. – Korzyści jest więc sporo – podsumowuje Lachnicki. – A jeśli polisę tę przedsiębiorca wykupi dla siebie, dochodzi również możliwość uchronienia firmy przed upadkiem lub poważnymi kłopotami w sytuacji, gdy jej właściciel ciężko zachoruje czy na przykład zginie w wypadku. Pieniądze z ubezpieczenia mogą przecież posłużyć do regulowania zobowiązań przedsiębiorstwa czy kontynuowania jego inwestycji.

Każdy przypadek jest inny

Przedsiębiorstwo może opłacać całość składki ubezpieczonego kluczowego pracownika, może się do niej dokładać lub też pracownik może ją uiszczać sam. W dwóch pierwszych przypadkach firma gwarantuje sobie zwykle w zamian, że zwiąże się on z nią na określoną liczbę lat. Jeśli potem postanowi odejść, będzie mógł kontynuować ubezpieczenie na własny rachunek, wpłacając składki lub decydując się dalej na polisę bezskładkową do końca trwania umowy i zapewniając sobie odpowiednio dostosowaną ochronę. 

W każdej chwili można również przerwać ubezpieczenie, a wówczas PZU Życie wypłaci kwotę równą aktualnej wartości jego wykupu. 

Krzysztof Lachnicki zwraca uwagę, że doradzając klientowi w sprawie ochrony kluczowych pracowników, zawsze przygotowuje się dla niego propozycję szytą na miarę, dobrze rozpoznawszy jego potrzeby i możliwości. – To nigdy nie jest po prostu oferta, lecz raczej rozwiązanie problemów, które mogą się pojawić wskutek rozmaitych zdarzeń losowych – zaznacza. – Przedsiębiorcy prowadzący działalność transportową nieraz na przykład zakładają, że po ich śmierci sprzeda się TIR-y będące w posiadaniu firmy i dzięki temu spłaci jej zobowiązania. Tymczasem wejdą one wtedy w skład masy spadkowej i zanim będzie je można sprzedać, może upłynąć tyle czasu, że firma ogłosi upadłość, a osierocona rodzina zostanie z długami. Między innymi o takich sprawach rozmawiamy – dodaje.

Wysokość podstawowej składki danego pracownika jest określana indywidualnie. Zależy choćby od sumy ubezpieczenia, ale również stopnia ryzyka związanego z jego osobą. 

Analizując potrzeby firmy i poszczególnych osób, bierze się pod uwagę zwłaszcza te cztery czynniki: ochronę zdrowia, wielkość dodatkowej emerytury, wielkość odpraw dla bliskich i planowaną przyszłość dzieci. 

Pracownik może też główną umowę, polegającą przede wszystkim na oszczędzaniu kapitału, rozszerzyć o opcje dodatkowe. Wolno je przez cały okres trwania polisy elastycznie włączać i wyłączać, zależnie od aktualnej sytuacji, czyli najbardziej prawdopodobnych w danych latach zdarzeń losowych, które mogą spotkać ubezpieczonego i uposażonych (jak choroba i pobyt w szpitalu czy śmierć kogoś w rodzinie).

Udany start

– Ten produkt ma przede wszystkim charakter benefitu. Pracodawca nie zawsze może związane z nim wydatki wykorzystać do zarządzania finansami przedsiębiorstwa, wliczając je do kosztów uzyskania przychodu – podkreśla Krzysztof Lachnicki. Radzi, by w tych kwestiach zawsze najpierw spytać o opinię specjalistów od podatków. Generalnie są dwie przesłanki prawne pozwalające w przypadku takich rodzajów polis zaliczyć składki opłacone przez przedsiębiorstwo do kosztów uzyskania przychodu. Po pierwsze, uprawnionym do świadczenia nie może być pracodawca. Po drugie, umowa ubezpieczeniowa musi, w okresie pięciu lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym ją zawarto lub odnowiono, wykluczać kilka rzeczy: wypłatę kwoty stanowiącej wartość odstąpienia od umowy, możliwość zaciągania zobowiązań pod zastaw praw, które z niej wynikają, oraz wypłatę z tytułu dożycia oznaczonego w niej wieku.

Gorące polecenia

Choć zakup polisy na życie w celu ochrony kluczowych pracowników jest propozycją nową na rynku, cieszy się już wśród przedsiębiorców sporym powodzeniem. Według Krzysztofa Lachnickiego jest to rezultat zarówno dobrze skonstruowanej, elastycznej ochrony, która może być atrakcyjnym benefitem skierowanym do najbardziej pożądanej grupy pracowników, jak i sposobu pracy z klientami. Mają oni możliwość i czas rzeczywiście zrozumieć, co mogą dzięki takiemu ubezpieczeniu zyskać. – Otrzymując indywidualnie skrojone rozwiązanie, wcale nie muszą go kupować. Jednak ich wyobraźnia się uruchamia i bardzo często się na nie decydują – stwierdza Lachnicki.

--

Wojciech Palak dyrektor sieci agencyjnej, PZU Życie

Rynek pracy jest dziś rynkiem pracownika, zatem pracodawcy muszą sięgać po nowe rozwiązania zwiększające ich przewagę rekrutacyjną i, co bardzo ważne dla prawidłowego funkcjonowania firmy, pomagające uniknąć rotacji kadry menedżerskiej. Kluczowymi pracownikami są w niej specjaliści, menedżerowie, dyrektorzy i prezesi. Pracodawcy zaczynają dostrzegać, że poza wynagrodzeniem powinni im także oferować benefity, i to nie tylko ubezpieczenie grupowe czy kartę sportową. Powinni też zadbać o bezpieczeństwo finansowe ich rodzin, na wypadek ich śmierci, wykupując dla nich indywidualne ubezpieczenia na życie. Kluczowy pracownik jest zwykle głównym żywicielem w swoim gospodarstwie domowym. W razie jego śmierci rodzina zostaje bez środków do życia. Takie rozwiązanie powinno jej zapewnić finansowy spokój w tym najtrudniejszym okresie.

--

Krzysztof Lachnicki doradca ubezpieczeniowy PZU Życie

Jak długo ktoś będzie pamiętał, że dostał np. podwyżkę o 200 czy 500 zł? Najwyżej przez kilka tygodni. Tymczasem ubezpieczenie "Gwarantowane Jutro" pełni swoją funkcję długotrwale, jako polisa na życie z kapitałem zwrotnym, czyli z jednej strony – ubezpieczenie pracownika na wypadek jego śmierci lub nieszczęśliwego wypadku, a z drugiej – możliwość odłożenia dodatkowych środków na emeryturę. Mamy tu zatem do czynienia z premią, która z czasem jest coraz wyższa i jest powiązana z ważnym dla wielu osób zabezpieczeniem uposażonych, np. rodziny.

 

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Czy przenieść firmę za granicę

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty