Inwestycje

Jest ratunek dla Henryka Kani?

fot. materiały prasowe

 

Na początku września Cedrob zawarł umowę produkcji na powierzonych surowcach z Zarządcą Zakładów Mięsnych Henryk Kania w restrukturyzacji. Firma na inwestycje wyda łącznie 250 mln złotych.

Mięsny potentat z Ciechanowa planuje wznowienie produkcji w zakładach przetwórczych restrukturyzowanej spółki w Goczałkowicach, Pszczynie i Mokrsku już na początku października. W pierwszym etapie planowane jest osiągnięcie produkcji na poziomie 1200 ton miesięcznie. Docelowo, po przeprowadzeniu procesu inwestycyjnego, zakłady te mają produkować 4 tys. ton miesięcznie. Łącznie z Zakładami Mięsnymi Silesia S.A., które już osiągnęły poziom 4 tys. ton i cały czas się rozwijają, Grupa Cedrob planuje mieć udział w rynku przetwórczym na poziomie 8-10 tys. ton miesięcznie w perspektywie 5-ciu lat i nie wyklucza dalszej ekspansji.

– Przystępując do rozmów z wierzycielami o umowie tzw. przerobowej, następnie wydzierżawieniu, a finalnie nabyciu przedsiębiorstwa Zakładów Mięsnych Henryk Kania i składając ofertę w tym zakresie, mieliśmy świadomość, że to nie będzie łatwe zadanie, ale rzeczywistość pokazała, że jest znacznie trudniejsze, niż się spodziewaliśmy – mówi Andrzej Goździkowski, prezes zarządu Cedrob S.A.

– W pierwszej kolejności uruchomiliśmy środki finansowe, dzięki którym zarządca restrukturyzowanej spółki mógł zapłacić pracownikom zaległe i bieżące wypłaty oraz uregulował najpilniejsze zobowiązania, między innymi za media, dzięki czemu udało się uniknąć odcięcia dostaw prądu i gazu. Kolejnym krokiem jest zawarcie umowy dzierżawy przedsiębiorstwa Zakładów Mięsnych Henryk Kania oraz sprawne i transparentne przeprowadzenie procesu jego nabycia. Szacujemy, że cały projekt nabycia majątku Kani, zapewnienia kapitału obrotowego oraz odbudowania rynku może pochłonąć ponad ćwierć miliarda złotych i takie środki zabezpieczyliśmy na ten cel - dodaje.

Jak informuje Cedrob, firma już na początku musiała się zmierzyć z wieloma trudnościami, jak między innymi zabezpieczenie całości dokumentacji i sprzętu IT przez Centralne Biuro Śledcze Policji i Krajową Administrację Skarbową w związku z prowadzonym postępowaniem prokuratorskim, działaniami windykacyjnymi firm leasingowych skierowanymi do majątku przedsiębiorstwa, wielomilionowymi zobowiązaniami zaciągniętymi przez poprzedników, czy też brakiem głównego serwera z oprogramowaniem produkcyjnym i recepturami. Jednakże prezes Goździkowski nie traci wiary w powodzenie procesu i jest dobrej myśli: – Największą siłą zakładów z Pszczyny, Goczałkowic i Mokrska są ludzie. Dzięki wspólnej pracy odbudujemy tę firmę i zapewnimy wszystkim pracownikom stabilną pracę i godne warunki zatrudnienia. Mam nadzieję, że już niedługo produkty z zakładów Kani powrócą na półki sklepowe i obok produktów z Zakładów Mięsnych Silesii w Sosnowcu (Duda i Cedrob) będą cieszyły się popularnością wśród polskich rodzin. Zapraszamy do powrotu do pracy byłych pracowników Kani, a także liczymy na współpracę ze wszystkimi dotychczasowymi dostawcami oraz klientami. Patrzymy pozytywnie w przyszłość, wspólnymi siłami osiągniemy sukces - deklaruje prezes.

 

Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Czy przenieść firmę za granicę

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

25 najlepszych polskich startupów

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?