Finanse

Jak zarobić na dywidendach

fot. Adobe Stock

W krótkim terminie stopy zwrotu osiągane z inwestycji w spółki wypłacające dywidendę podlegają wahaniom tak jak każda inwestycja w akcje. Ale w horyzoncie pięciu lat tego rodzaju inwestycje biły indeksy giełdowe i… fundusze akcji dywidendowych.

19 proc. zysku wypracowanych w ostatnich pięciu latach (licząc do końca lipca 2019 r.) przez otwarty fundusz PZU Akcji Spółek Dywidendowych, to jedna z wyższych stóp zwrotu jakie działające na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych fundusze inwestycyjne wypracowały w tym okresie. Nic dziwnego, w tym samym czasie WIG – indeks mierzący koniunkturę na GPW – zyskał bowiem 13 proc., a zarządzającym funduszami rzadko udaje się osiągnąć stopy zwrotu wyższe niż wskazywane przez indeksy giełdowe, zwłaszcza w średnim i długim terminie. „Zwykły” fundusz akcji, także zarządzany przez PZU, uszczuplił aktywa inwestorów o 22,3 proc. w tym samym czasie. Już choćby ten jednostkowy przykład przekonuje, że inwestowanie w spółki dywidendowe jest warte przynajmniej rozważenia.

Moda na dywidendy

Na rynkach rozwiniętych inwestowanie w spółki dywidendowe jest główną przyczyną kupowania akcji. Spółki, które dzielą się zyskami z akcjonariuszami potwierdzają dobrą kondycję finansową (osiągają zyski i mają odpowiednią strukturę bilansu, co oznacza, że nie grozi im np. utrata płynności i upadłość), a same dywidendy mogą amortyzować ewentualne spadki kursu lub wzmacniać ich siłę wzrostu.

Na rynkach rozwijających się spółki często wolą inwestować w rozwój niż dzielić się zyskami, ale stopniowo także na warszawskiej giełdzie rośnie udział firm, które chcą wypłacać przynajmniej część zysków akcjonariuszom. Jeszcze dekadę temu mniej niż 20 proc. obecnych na GPW firm wypłacało dywidendy, obecnie jest to natomiast ponad 40 proc. (za strefainwestorow.pl). W ten sposób firmy nagradzają akcjonariuszy, ale także pozbywają się nadmiaru gotówki, jeśli same nie mają pomysłów na inwestycje przynoszące dobry zwrot lub uniemożliwiają to warunki rynkowe. W ostatnich latach dobrze widać to w przypadku deweloperów, którzy wolą dzielić się zyskami (często na wniosek głównych akcjonariuszy pełniących też funkcje zarządcze) niż kupować coraz droższe grunty, na których mogłyby powstawać kolejne, ale coraz droższe mieszkania.

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Czy przenieść firmę za granicę

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

25 najlepszych polskich startupów

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?