Zarządzanie

Jak się uniezależnić od dekoncentracji

fot. Adobe Stock

Badania wykazały, że aż 40 proc. pracowników przeznacza znaczną część swojej energii na działania operacyjne i „polityczne” (intrygi, plotki, dziesiątki niemerytorycznych maili dowodzących swojej racji, jałowe spotkania); zasypują siebie wzajemnie wiadomościami w trybie CC. Dopiero gdy zbliża się termin realizacji zadania, uwijają się nerwowo, wokoło narzekając.

Konsekwencją nadmiaru we wszystkich dziedzinach naszego życia jest konieczność nieustannego dokonywania wyborów, a także natłok informacji, którymi jesteśmy codziennie zalewani. Każdego dnia pozyskujemy ich więcej niż nasi przodkowie w ciągu całego życia. Dodatkowo wciąż przyspieszająca dynamika w każdym aspekcie życia i intensyfikacja zadań do wykonania powodują, że ulegamy presji czasu. Pomimo że intuicyjnie czujemy, iż lepiej jest zrobić mniej, a dobrze, rozwijamy niszczącą umiejętność wielozadaniowości. Dziś robimy więcej rzeczy niż dawniej, jednak utraciliśmy kontrolę nad uwagą. 

Jeszcze nie tak dawno temu w większości ofert pracy wielozadaniowość była bardzo poszukiwana, jednak wiele firm zdało sobie sprawę z negatywnych jej konsekwencji. Każdy z nas ma określone zasoby energii i czasu. Jeśli przeznaczamy je po trochę na wszystko, nie osiągniemy wiele. Okazuje się bowiem, że osiąganie ponadprzeciętnych rezultatów zależy od właściwego aranżowania sekwencji zadań, a nie ich jednoczesności. 

Wszyscy zgodzimy się, że umiejętna selekcja zadań oraz skupienie są sposobem na osiąganie najlepszych rezultatów. To dzięki umiejętności koncentrowania uwagi osiągamy dobre wyniki oraz satysfakcję z wykonanego zadania. Dlatego umiejętne panowanie nad uwagą jest warunkiem udanego życia i kluczem do rozwoju w każdej jego dziedzinie. Skoro tak, to czy efektywność nie polega na sprawnej eliminacji zadań, a nie na ich mnożeniu? 

Kolejną istotną kwestią jest czas, jaki dajemy sobie (lub jest nam narzucany) na wykonanie złożonych zadań. Najczęściej nie jest wystarczający na zrealizowanie ich naprawdę rzetelnie. Dziś bardziej cenimy sobie liczbę wykonanych zadań niż ich zgłębianie, poznawanie kontekstu, nadawanie znaczenia, czyli czynności, które tworzą wartość. Jak więc mamy się uczyć? Życie z rozproszoną uwagą nie pozwala na refleksję, która jest przecież niezbędna, żeby radzić sobie w zmieniającym się dynamicznie świecie. Jeżeli ulegamy presji czasu, zawsze cierpi na tym jakość i rzetelność. Wielozadaniowość i napływ informacji z różnych źródeł jednocześnie powodują spłaszczanie treści i utrudniają ustalanie priorytetów. 

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Czy przenieść firmę za granicę

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

25 najlepszych polskich startupów

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?