Finanse

Otwartość za otwartość. Wywiad

fot. materiały prasowe

Im więcej wiemy o kontrahentach, dostawcach, odbiorcach, terminach płatności i kontraktach, tym lepiej dobierzemy satysfakcjonującą formę finansowania – mówi Kinga Zacharjasz, dyrektor zarządzający Pionu Rozwoju Produktów, Strategii i Decyzji Kredytowych MSP w Banku BNP Paribas.

Jak zmieniają się potrzeby firm z sektora MSP w zakresie pozyskiwania finansowania?

Jeśli chodzi o tradycyjne finansowanie bankowe w zasadzie nie zauważamy kluczowych zmian.  Wśród małych i średnich firm wciąż najbardziej popularne są kredyty w rachunkach bieżących, obrotowe i w ostatnich latach w nieco mniejszym stopniu – inwestycyjne. Obserwujemy jednak ostatnio mniejszą skłonnością do inwestowania ogółem. Zwiększa się natomiast zainteresowanie finansowaniem faktoringiem, co wynika również z tego, że firmy faktoringowe, przez lata działające głównie na rynku korporacji dostosowały się także do potrzeb mniejszych przedsiębiorców. Tradycyjnie popularny jest leasing. Odrębną kategorią jest finansowanie specjalistyczne – projektowe lub związane z finansowaniem handlu zagranicznego. W BNP Paribas oferujemy także unikalną formułę finansowania w oparciu o dodatkowy kapitał w postaci equity.

Czyli firmy nadal chcą się finansować przez kredyty bankowe?

Obserwujemy systematyczny wzrost wolumenów kredytów MSP, które pozostają wciąż najpopularniejszą formą finansowania zewnętrznego.

Firmy z sektora MSP to zróżnicowana grupa – z jednej strony mają szereg standardowych potrzeb i oczekują zautomatyzowanego podejścia do prostych produktów, a z drugiej strony wraz ze wzrostem zaczynają oczekiwać bardziej specjalistycznych i indywidualnych rozwiązań, często podobnych już do tych, które kierujemy do mniejszych korporacji.

Przedsiębiorcy poszukujący ciekawych rozwiązań mają dostęp do bardzo zróżnicowanej oferty, coraz lepiej umieją ocenić jakie podejście będzie dla nich właściwe. Naszą rolą jako ekspertów jest wspieranie przedsiębiorców zarówno od strony konstrukcji produktu, jak i właściwego dobrania mapy finansowania dla danej firmy.

Jesteście bardziej restrykcyjni niż kilka lat temu?

Bank to instytucja, która nie pożycza własnych pieniędzy – pożycza pieniądze klientów, którzy nam zaufali i powierzyli depozyty. Zatem naszą rolą, co oczywiste, jest takie zarządzanie, które jest dla wszystkich bezpieczne. Są oczywiście branże, które analizowane są szczególnie i wobec których jesteśmy konserwatywni. Jednak klienci ze stabilną sytuacją finansową i dobrym pomysłem na rozwój mają duże możliwości w zakresie uzyskania kredytu. Może zdarzyć się natomiast, że bank zaproponuje nieco inne podejście obarczone mniejszym ryzykiem – np. kredyt obrotowy zamiast kredytu w rachunku bieżącym 

Podstawowa zasada jest jedna – otwartość za otwartość. Im więcej wiemy o kontrahentach, dostawcach, odbiorcach, terminach płatności i kontraktach, a w przypadku inwestycji – pomysł klienta jest dobrze przemyślany i przygotowany, tym lepiej dobierzemy wspólnie satysfakcjonującą formę finansowania. Zachęcam zatem do partnerskich rozmów ze swoimi doradcami w banku.

W kontekście MSP coraz częściej mówi się o cyfryzacji. To samo dzieje się w przypadku branży finansowej…

Transformacja cyfrowa dotyczy nas wszystkich, w banku i całej Grupie BNP kładziemy na to niezwykle duży nacisk. Mamy dwa aspekty –  jeden to udostępnianie klientom nowoczesnych elektronicznych narzędzi, a drugi szeroko rozumiany świat big data.

W naszym banku już dziś klienci korzystają z e- wniosku kredytowego, co oznacza, że komplet danych może być zebrany elektronicznie. Klient wypełniając wniosek, może w czasie rzeczywistym być w kontakcie z doradcą czy analitykiem, którzy także widzą postępy w uzupełnianiu dokumentu – odpowiadają na wszystkie pytania i wyjaśniają potencjalne wątpliwości. 

Udostępniamy i szeroko promujemy także możliwość przesyłania danych finansowych za pomocą elektronicznej bankowości. Także wewnątrz banku znaczna część czynności w procesie jest oparta na rozwiązaniach cyfrowych.

Drugi element, o którym wspomniałam to szeroki dostęp do danych – mówi się, że: data is the new collateral. Im więcej mamy danych, które możemy analizować, tym lepiej możemy odpowiadać na potrzeby klientów poprzez np. automatyczne odnowienia. 

Czyli odchodzimy od offline na rzecz online?

Myślę, że relacja klienta z doradcą w banku jest nadal najważniejsza, jednak zmienia się jej specyfika. Zamiast żmudnego zbierania dokumentacji papierowej, korzystamy z nowych narzędzi technologicznych. Dzięki temu jest więcej czasu na rozmowę o realnych potrzebach klientów.

Przedsiębiorcy wciąż mało inwestują. To z powodu wymogów stawianych przez banki?

Inwestycje to szeroki temat dyskutowany i analizowany wielokrotnie. Przedsiębiorcy są ostrożni i z różnych względów rozważnie podchodzą do inwestycji. Nasze wymogi nie powinny być problemem, bo finansowanie jest dostępne, a w dodatku dzięki niskim stopom procentowym jego koszt jest stosunkowo mały. Zewnętrzne finansowanie długoterminowe często także okazuje się najbardziej korzystne, bo zachowane środki własne można przeznaczyć na inne cele biznesowe.

Polscy przedsiębiorcy wciąż budują wiarę w siebie i w swoje produkty. Rodzime firmy coraz częściej wychodzą za granicę, co w wielu przypadkach generuje potrzeby inwestycyjne. Bank BNP Paribas organizuje spotkania przedsiębiorców pod nazwą Program Handlu Zagranicznego, podczas których aktywnie zachęcamy do rozważenia ekspansji zagranicznej. Dzięki obecności Grupy BNP w 73 krajach na świecie mamy tu wyjątkowe kompetencje. Dlatego wspólnie z partnerami programu i ekspertami zewnętrznymi dzielimy się konkretną, specjalistyczną wiedzą na temat prowadzenia biznesu na zagranicznych rynkach – nie tylko europejskich ale także tak odległych jak Afryka czy Azja.

Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Czy przenieść firmę za granicę

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty