Strategie

Gry made in Poland

fot. materiały prasowe

Polskie studia są w światowej czołówce na rynku gier. Mamy pomysły, ludzi, a za tym pojawia się kapitał. To gry są dziś wizytówką Polski na świecie. Jednak odniesienie sukcesu w tej branży nie jest tak proste, jak się wydaje.

Który młody twórca gier komputerowych nie chciałby stworzyć gry, która odniesie sukces porównywalny do Wiedźmina 3? Dziesiątki milionów sprzedanych egzemplarzy, globalny rozgłos i pieniądze. Koszt produkcji i marketingu podstawowej wersji Wiedźmina wyniósł 306 mln zł. Przychody ze sprzedaży były kilkakrotnie większe. Mimo że od premiery gry minęły już niemal 4 lata, to wciąż sprzedaje się w tysiącach egzemplarzy (z dodatkami).

Wiedźmin 3 jest największym success story polskiej branży gamingowej. Nie jest jednak jedynym. Firma Techland w 2015 r. wypuściła na rynek inną grę – Dying Light. Odniosła globalny sukces i sprzedała się w kilkunastu milionach egzemplarzy. Teraz Techland pracuje nad drugą jej częścią. CI Games chwaliło się w 2018 r., że w jej grę Lords of The Fallen zagrało 9 mln graczy. 

Piotr Bogusz, analityk mBanku, tłumaczy, z czego wynika aktualny sukces polskich firm. – Pierwszy czynnik to niezwykle utalentowani programiści. Mamy bardzo wysoki poziom edukacji, a młodzi twórcy mają bardzo interesujące pomysły, które dodatkowo potrafią przełożyć na dobre gry komputerowe. Drugi czynnik to wciąż niskie koszty pracy. Tworzenie gier w Polsce jest po prostu tańsze niż na Zachodzie. Zmniejsza się bariera wejścia na rynek. Popyt na gry z Polski jest widoczny na całym świecie – i nie dotyczy to tylko takich hitów, jak Wiedźmin 3, ale także mniejszych produkcji jak gry mobilne – komentuje. 

Polskie studia nie mają problemów z pozyskaniem kapitału na nowe pomysły. – Polska jest europejskim liderem pod względem liczby niezależnych studiów tworzących gry wideo. Wyróżniamy się na tle Europy Zachodniej, a w naszym regionie jesteśmy zdecydowanym liderem w kategorii tworzenia i wydawania gier komputerowych. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest prężnie działający i pozytywnie, a czasami wręcz entuzjastycznie nastawiony do produkcji gier rynek finansowy – tłumaczy Michał Gembicki, członek zarządu studia Klabater. Instytucje finansowe doceniają umiejętności polskich producentów oraz korzystnie oceniają perspektywy rozwoju branży. Czas rzucić wszystko i robić gry? Niestety – osiągnięcie sukcesu jest mimo to bardzo trudne.

 

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Czy przenieść firmę za granicę

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

25 najlepszych polskich startupów

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?