Zarządzanie

Cyfrowe miejsce pracy staje się normą

fot. materiały prasowe

 

Niektórym praca wciąż kojarzy się z biurem, własnym biurkiem i tonami dokumentów poukładanych w segregatorach na regale. W dzisiejszych czasach jednak następuje radykalna zmiana w organizacji przestrzeni pracy i sposobach jej wykonywania. Coraz więcej firm oferuje pracownikom możliwość wypełniania swoich obowiązków i zadań z dowolnego miejsca, o dowolnej porze, a to wszystko dzięki postępującej cyfryzacji miejsc pracy.

 

Cyfryzacja miejsca pracy to taka organizacja działań w firmie, aby każdy pracownik z dowolnego miejsca i o dowolnej porze miał dostęp do swoich zadań. Może ona przybierać różne oblicza. Komunikacja wewnętrzna odbywa się przy użyciu narzędzi technologicznych, m.in. za pomocą intranetu, chmury i wideokonferencji. W podobny sposób następuje wymiana informacji między pracownikami a klientami firmy – dokumenty przesyłane są w formie cyfrowej, a kontakt często odbywa się przez Internet, zazwyczaj za pomocą maila. 

Firmy dążące do digitalizacji muszą opracować odpowiednią strategię i zaproponować opcje ułatwiające zdalną pracę. BYOD (Bring Your Own Device) to angielska nazwa rozwiązania, jakie można zaproponować pracownikom czy wykonawcom zadania, czyli umożliwianie im pracy z poziomu własnego sprzętu. Zazwyczaj każdemu pracuje się najlepiej i najwygodniej na własnym sprzęcie, laptopie i smartfonie, który samemu się sobie wybrało. Dla firm jest to z pewnością spore wyzwanie wymagające opracowania systemów bezpieczeństwa informacji i materiałów firmy, oszacowania ryzyka wycieku czy utraty danych, odpowiedniego przeszkolenia i zabezpieczenia kwestii prawnych.

Kolejnym krokiem na drodze digitalizacji miejsca pracy są trendy takie jak BYOT (Bring Your Own Technology) czy BYOA (Bring Your Own Apps). Już teraz pracownicy w miejscach pracy używają licznych technologii i aplikacji, aby gromadzić materiały (eg. Dropbox), współpracować (join.me, Skype, Google meetings), optymalizować pracę (Google Docs, Evernote) czy tworzyć sieci społecznościowe (LinkedIn, Yammer). Wzrost ich użycia w środowisku pracy jest już faktem. Niemniej pozostawia on pracodawców i firmy przed pytaniem o granice swobody dostępu i bezpieczeństwa danych przy wykorzystaniu zewnętrznych technologii.

Digitalizacja sprzyja i umożliwia wprowadzanie mechanizmów znanych z gier do przestrzeni pracy, czyli grywalizację. Dzięki narzędziom cyfrowym dokładnie widać postępy, a osiągnięte rezultaty mogą zostać szybko ocenione np. za pomocą motywujących komentarzy. Krótko mówiąc, w pracowniku budzi się jego wewnętrzne dziecko, które uwielbia grać, konkurować i dostawać nagrody. Elementy grywalizacji można wprowadzić pokazując poziomy lub drabinkę do pokonania, przyznając odznaki, punkty czy nagrody rzeczowe lub formy konkurencji. Stosowanie elementów grywalizacji ułatwia komunikację i przekazywanie informacji zwrotnej, służy podtrzymaniu zaangażowania w pracę i daje możliwość stałego docenienia pracowników.

Digitalizacja miejsc pracy jest odpowiedzią na potrzeby dwóch pokoleń: millenialsów (ludzie urodzeni w latach 80. i 90. XX wieku) i wchodzącego właśnie na rynek pracy pokolenia Z (urodzeni po 2000 roku). Obie grupy mają ze sobą wiele wspólnego, według socjologów. Aktywnie korzystają z osiągnięć technologicznych, a wiedzę czerpią głównie z Internetu, za pomocą którego komunikują się z otaczającym ich światem. „Zetki” nie znają świata bez telefonów komórkowych, komputerów, mediów cyfrowych i społecznościowych. Świetnie sprawdzają się w profesjach związanych z branżą IT: projektowaniem stron internetowych, programowaniem czy tworzeniem aplikacji mobilnych.

Młodzi ludzie nie mają kompleksów i obaw, jakie często towarzyszyły ich starszym kolegom. Znają swoją wartość i mają wysokie wymagania względem potencjalnego miejsca zatrudnienia.  Ich oczekiwania są po części motorem zmian i postępującej digitalizacji w miejscach pracy.

Najnowsze badania Deloitte z 2019 r.  , w ktorych przebadano prawie 14 tysięcy millenialsów i przedstawicieli pokolenia Z, w tym 300 osób z Polski, potwierdziły, że osoby wchodzące obecnie w dorosłość i rozpoczynające swoje życie zawodowe oczekują od miejsca zatrudnienia elastycznego podejścia i zdigitalizowanego środowiska pracy. Doskonale zdają sobie sprawę z faktu, że coraz bardziej dynamiczny rozwój nowych technologii umożliwia im swobodę wykonywania obowiązków z dowolnego miejsca, w dowolnym czasie. To wszystko stawia przed firmami wyzwanie i wymaga dostosowania się do oczekiwań nowych pokoleń. 

Cyfrowy pracownik

Istnieją już firmy, które funkcjonują w oparciu o „cyfrowych pracowników”. Przykładem jest wchodzący na polski rynek węgierski start-up i platforma rekrutacyjna Talentuno. Miejsce pracy MatchMakerów, czyli osób polecających na dane stanowisko swoich znajomych, jest całkowicie online. Mogą oni zamieszczać na platformie CV swoich znajomych i łączyć je z ofertami pracy aktywnymi w systemie w dowolnym miejscu i czasie. Co więcej, dzięki sztucznej inteligencji zgłoszenia na dane ogłoszenie są automatycznie weryfikowane, a pracodawca, po wstępnej selekcji przez system, dostaje CV najlepszych kandydatów.

– Zauważyliśmy, że młode pokolenia lubią pracować w zdigitalizowanym świecie, czują się w nim swobodnie i cenią wolność i niezależność, jaką to daje. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom cyfrowych nomadów i idąc z duchem czasów, stworzyliśmy platformę dla osób, które chcą dorabiać lub pracować całkowicie online – mówi Peter Balazsik, prezes i współzałożyciel Talentuno.

„Digital workplace” to przyszłość także polskiego rynku pracy, choćby dlatego, że taka organizacja pracy zdecydowanie się opłaca. Pracodawcom pozwala na optymalizację kosztów i sprawniejsze zarządzanie firmą, a pracownikom daje swobodę działania, jakiej oczekują od współczesnych miejsc pracy.

 Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Czy przenieść firmę za granicę

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty