Pasje

Luksus Y-ów

fot. materiały prasowe

Milenialsom bardziej niż złote rolexy czy wypasione rezydencje w Marbelli, imponują stalowe zegarki z ciekawą historią w tle i nocleg na łonie natury. I to wcale niekoniecznie na końcu świata.  

Najzamożniejsi przedstawiciele pokolenia Y coraz częściej pojmują luksus inaczej niż ich rodzice. Nie lubią się z nim obnosić. To obciach i brak stylu. Cenią sobie za to niezawodną jakość i wyrafinowany minimalizm, a zamiast blichtru i ostentacji, wyjątkowość. – Są mniej na zewnątrz, a bardziej do wewnątrz – mówi Beata Orkwiszewska, Head of LuxHub, agencji marketingowej Havas Media Group zajmującej się markami luksusowymi. Zwraca również uwagę na to, że HENRY’s (z ang. High-Earners-Not-Rich-Yet, czyli dobrze zarabiający, jeszcze nie bogacze), do której w dużej mierze należą najbardziej zamożni milenialsi, inaczej również konsumują luksus. Pokolenie ich rodziców pielgrzymowało do szpanerskich salonów wielkich marek. Oni coraz więcej kupują w sieci. Choć w Polsce to na razie tylko 7 proc. ogółu luksusowych zakupów, w najbliższych latach wielkość ta prawdopodobnie wzrośnie nawet do 40 proc. Euromonitor International szacuje, że sprzedaż dóbr luksusowych w sieci rośnie na świecie prawie 3-krotnie szybciej niż w tradycyjnych sklepach. Prognozy mówią, że w 2025 r. w sieci będzie to już co piąty zakup. 

Bogaci milenialsi od rodziców różnią się też tym, że na temat wszelkich, a więc i luksusowych zakupów, chętnie dzielą się opiniami w mediach społecznościowych. Robi tak niemal co trzeci. I to czasami bezlitośnie. 

Łowcy doznań

Według raportu American Express Business Insights do 2020 r. HENRY’s będą na świecie największą grupą wiekową wśród nabywców dóbr luksusowych. W Polsce nikt takich badań nie prowadził, ale analitycy dostrzegają wyraźnie, że grupa konsumentów dóbr luksusowych znacząco się odmładza. Arkadiusz Wojciechowski, dyrektor zarządzający Poland Sotheby’s International Realty wskazuje, że podobnie jak dzieje się to globalnie, u nas również ogromny wpływ na tę zmianę miał skokowy rozwój branży IT i nowych technologii. To z tego obszaru właśnie, przede wszystkim, wywodzą się tzw. nowi zamożni konsumenci (z ang. The New Affluent). − To grupa, którą każdy brand manager dóbr luksusowych powinien bardzo dokładnie rozpoznać. Oni zmienią ten rynek – przekonuje Pam Danzinger, ekspertka ds. rynku w swojej najnowszej, głośnej wśród marketingowców książce „Meet the HENRY’s: The Millenials that Matter Most For Luxury Brands”.  Wyjaśniając, na czym polegać będą zmiany na rynku i jakie marki zawładną wyobraźnią HENRY’s, Danzinger wskazuje, że aby wygrać w tym wyścigu, marki muszą postawić na wartości bliskie milenialsom. To przede wszystkim: niezawodność, prostota i antyteza luksusu (Anti-Status Luxury). Jej zdaniem, oznacza to myślenie w kategoriach: „Mini Cooper raczej niż Mercedes, torby Filson raczej niż Louis Vuitton i zegarki Shinola Runwell raczej niż Rolex”. Beata Orkwiszewska z LuxHub też zwraca uwagę, że zamożni młodzi decydują się na zakup przede wszystkim takich dóbr, które długo utrzymują swoją wartość i dają możliwość doświadczenia czegoś wyjątkowego.

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

 Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Czy przenieść firmę za granicę

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty