Liderzy

Zabukuj tatuaż

fot. Adobe Stock

25-letni Mateusz Łagowski założył platformę InkSearch, która łączy artystów tworzących tatuaże, studia oraz klientów. Po roku działalności ma ponad tysiąc rezerwacji miesięcznie.

Mateusz woli, by mówić do niego Mat. Sam jest fanem tatuaży, ma ich cztery. Każdy z nich powstał w ważnym dla niego momencie życia. Kiedy w 2014 r., będąc w Berlinie (gdzie zajmował się performance marketingiem w Rocket Internet), zapragnął wykonać kolejny rysunek na skórze i zauważył, że cały proces, od wyboru wzoru do znalezienia artysty gotowego go wykonać i zarezerwowania u niego terminu trwa bardzo długo. – Wpadłem wtedy na pomysł, aby to jakoś zoptymalizować, bo rynek miał wyraźny problem: klienci nie mogli dostać się do artystów, a ci drudzy, mniej znani, nie mogli zdobyć klientów – wspomina Mat.

Nie spalić pomysłu

Naturalnym rozwiązaniem była platforma łącząca artystów i salony tatuażu z klientami: internetowy system rezerwacji połączony  z kalendarzem i bramką płatności. Pomysł na jej stworzenie dojrzewał w jego głowie przez kilka lat. – Wiedziałem, że jest super, ale miałem wtedy 20 lat. Chciałem nabrać doświadczenia i dopracować go, aby nie spalić go na początku – dodaje.

Dopieszczanie pomysłu polegało głównie na rozmowach z setkami artystów. Łagowski odwiedzał kolejne konwenty tatuażu od Warszawy przez Gdańsk i Poznań po Mediolan, Wiedeń czy Londyn. – Rozmawiałem z artystami i pytałem czego potrzebują, co ułatwiłoby im pracę. Kiedy opowiadałem im o moim pomyśle, mówili, że takiego rozwiązania bardzo im brakuje, ale usłyszałem też o kolejnych problemach. Ich rozwiązaniem jest dziś część naszej oferty – mówi Łagowski.

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

 Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Czy przenieść firmę za granicę

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty