Liderzy

Jak tonie mięsny gigant

fot. Forum

Jeszcze kilka miesięcy temu zakłady mięsne Henryk Kania były jednym z największych graczy na polskim rynku. Teraz firma nie ma za co zapłacić bankom i obligatariuszom i pilnie poszukuje gotówki, by całkowicie nie zamknąć działalności.

17 maja br. zarząd Henryka Kani był już przekonany, że szansa na uniknięcie upadłości spółki jest niemal zerowa. Z tego względu rozpoczęto proces przygotowania wniosku restrukturyzacyjnego.

Informacja ta, mimo że spółka jest notowana na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, została utajniona do 4 czerwca. Wówczas firma nie była już w stanie realizować zobowiązań, a za kilkanaście dni przypadał termin wykupienia obligacji. Tego samego dnia firma poinformowała o znaczącym ograniczeniu produkcji, ze względu na duży wzrost kosztów surowca i obniżenie zapasów gotówkowych.

Pusto w kasie

Zakłady Henryk Kania od lat były przykładem firmy, która potrafi działać stabilnie mimo wielkich wyzwań związanych ze specyfiką branży mięsnej. Firma raportowała miliardowe przychody, zyski, miała także zaufanie banków i obligatariuszy. Do czasu.

Firma w raporcie za I kwartał br. (opublikowanym 30 maja) podała, że jej przychody skurczyły się o 15 proc. w porównaniu z tym samym okresem roku 2018. Jednocześnie zanotowała negatywne przepływy pieniężne w wysokości ponad miliona złotych. To oznaczało, że na rachunkach Henryka Kani pod koniec marca pozostawało zaledwie 115 tys. zł (mimo że roczne przychody przekraczają miliard złotych).

Tak złe wyniki to przede wszystkim konsekwencja znacznego wzrostu cen surowca. Sama spółka informowała o 30 proc. wzroście kosztów od początku roku. Potwierdza to Jakub Olipra, ekonomista w Departamencie Analiz Makroekonomicznych banku Credit Agricole. – Odnotowany w ostatnich miesiącach wzrost cen surowca w sektorze wieprzowiny jest bezprecedensowy. Choć ceny skupu trzody chlewnej osiągały już wyższe poziomy, to nigdy ich wzrost nie był tak gwałtowny. Zgodnie z danymi GUS ceny skupu trzody chlewnej zwiększyły się w kwietniu aż o 28 proc. m/m – tłumaczy.

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

 Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Czy przenieść firmę za granicę

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty