Wypatrzone przez ŚWIDERKA

Dobra śmierć giganta

Na gruzach Nokii powstało w fińskim Oulu wiele małych firm. Zakładali je byli pracownicy koncernu, którzy inwestowali otrzymane od byłego giganta odprawy. Zgodnie twierdzą, że upadek Nokii to najlepsze co mogło im się przydarzyć.

W Oulu, uniwersyteckim, 200-tysięcznym fińskim mieście, które leży ponad 500 km na północ od Helsinek, rozkwitły technologiczne startupy. Miasto jest z nich dumne i podkreśla, że ich powstanie to zasługa kłopotów Nokii.

„Dziś możemy powiedzieć, że problemy Nokii były najlepszą rzeczą, jaka mogła nam się przydarzyć” , stwierdził szeroko cytowany Juha Ala-Mursula, dyr. BusinessOulu, miejskiej agencji rozwoju gospodarczego.  

Nokia była w Oulu wielkim pracodawcą. To tu produkowano jej telefony komórkowe i sprzęt do budowy sieci mobilnych. Firma zatrudniała 4,5 tys. osób, a kolejne kilka tysięcy pracowało u jej dostawców. Pojawienie się w 2007 r. pierwszego iPhone’a było początkiem jej kłopotów na rynku komórek. W 2010 r. jej kryzys był już widoczny gołym okiem. Zaczęły się masowe zwolnienia, które nie ominęły zakładów w Oulu. Trwały także po tym, jak w 2013 r. dział jej telefonów komórkowych kupił Microsoft. Aż wreszcie fińskie fabryki tych telefonów zostały zamknięte.

Na gruzach działu telefonów komórkowych Nokii powstało w Oulu wiele małych firm. Zakładali je byli pracownicy koncernu, inwestując otrzymane odprawy i poszukując pieniędzy na świecie. Tworzenie startupów wspierało miasto, które, na zasadach partnerstwa publiczno-prywatnego, założyło Northern Startup Fund. Jest to dysponujący 35 mln euro fundusz Venture Capital, którym zarządza Butterfly Ventures. Wsparcie przyszło także m.in. z Bussines Kitchen, hubu dla startupów, który działa przy tamtejszym uniwersytecie.

Gwiazdą Oulu jest dziś Uros, startup, który może pochwalić się ubiegłorocznym, 171-procentowym wzrostem, przychodów do 1,3 mld euro. 

Rok wcześniej jego przychody poszybowały w górę jeszcze bardziej, bo o 1031 proc., a w 2016 r. zwiększyły się niemal 16-krotnie.

Uros zaczynał jako firma telekomunikacyjna oferująca za rozsądną cenę usługi transmisji danych w roamingu. Dziś pozycjonuje się jako dostawca rozwiązań pod klucz dla internetu rzeczy (IoT), dla przemysłu, energetyki, instytucji zarządzających zasobami naturalnymi, a także np. inteligentnych miast. W swojej ofercie dla IoT wykorzystuje produkty, które wypracował (i, co ważne, opatentował) w czasie, gdy był tylko dostawcą roamingowym.

Istniejąca od 2011 r. spółka tym się różni od wielu innych technologicznych startupów, że na siebie zarabia. W 2018 r. miała 120 mln euro zysku operacyjnego, o blisko 850 proc. więcej niż rok wcześniej. Szefowie Urosa sądzą, że dzięki IoT uda mu się utrzymać 3-cyfrowe tempo wzrostu sprzedaży przynajmniej do 2022 r. Zapewniają też, że proponowane przez ich firmę rozwiązania i usługi, które wykorzystują chmurę obliczeniową, bez kłopotu będą działały w sieciach 5G.

Uros nie jest jedynym startupem z Oulu zajmującym się ofertą dla IoT. Są jeszcze m.in. Simple Smart Sensors i Tosibox, a także powstały w 2012 r. Haltian. Ten ostatni projektuje urządzenia i rozwiązania tego typu zarówno dla konsumentów, jak i biznesu, w tym przemysłu. Stworzyli go byli pracownicy Nokii, którzy zajmowali się wewnętrznymi projektami. Te zostały zamknięte, a oni zwolnieni. Założyli więc spółkę, która ma pomóc innym firmom w projektowaniu rozwiązań, w tym sprzętu połączonego z siecią. W końcu 2018 r. od dotychczasowych i nowych inwestorów pozyskali na rozwój kolejne 5 mln dol. 

 

Gdyby nie kłopoty Nokii, zapewne nie byłoby Haltiana i wielu innych startupów. I być może nie byłoby innowacji, które w nich stworzono.

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

 Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Czy przenieść firmę za granicę

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty