Pasje

Czy roboty zabiorą nam pracę

fot. Adobe Stock

Dziś nie potrzeba żadnego zasadniczego przełomu technologicznego, żeby systemy sztucznej inteligencji poradziły sobie z większością prac wykonywanych przez pracowników fizycznych. Podobnie będzie z pracownikami umysłowymi.

TEKST JEST FRAGMENTEM KSIĄŻKI „SZTUCZNA INTELIGENCJA. CO KAŻDY POWINIEN WIEDZIEĆ” WYDANEJ PRZEZ PWN. PRZEKŁAD SEBASTIAN SZYMAŃSKI

Choć pojawia się pokusa, żeby myśleć o systemach sztucznej inteligencji w ogóle, a robotach w szczególności jako mechanicznych pracownikach konkurujących o zatrudnienie, nie jest to pomocna perspektywa, z której można badać ich wpływ na rynek pracy. Obraz nadciągającego robota i pracownika wylatującego na bruk może być przekonujący, ale zazwyczaj zaciemnia on ważniejszy skutek gospodarczy: automatyzacja zmienia charakter pracy. 

Oczywiście udoskonalenia technologiczne zwiększały wydajność i produkcję przez całą historię ludzkości, najbardziej w czasie rewolucji przemysłowej. Mówiąc prościej, oznacza to, że mniej ludzi potrzeba do wykonania takiej samej ilości pracy. Jest jednak w równym stopniu prawdą, że z perspektywy historycznej wzrost bogactwa wynikający z tych udoskonaleń tworzył nowe miejsca pracy, choć ten skutek zwykle nie jest bezpośredni. Co ważniejsze, te nowe miejsca pracy rzadko są porównywalne z tymi, które zostały zlikwidowane, tak więc pracownikom często brakuje kompetencji potrzebnych do zajęcia nowo utworzonych stanowisk. Jak długo te skutki mają charakter stopniowy, rynek pracy może się płynnie dostosować, jeśli jednak są szybkie albo gwałtowne, mogą nastąpić znaczne przesunięcia. 

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Czy przenieść firmę za granicę

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty