CSR

Duzi zmieniają mniejszych

Wprowadzenie w firmie zasad CSR – na serio, a nie pod publiczkę – wymaga zapału, solidnego przygotowania i cierpliwości. Przykład dają wielkie firmy, które zresztą coraz częściej egzekwują etyczne podejście u swych mniejszych kontrahentów.

Wielkie międzynarodowe koncerny od lat wdrażają strategie CSR, opracowują i wcielają w życie kodeksy etyki i prowadzą w tej materii liczne szkolenia. Krótko mówiąc, produkują tony dokumentów i narzucają swoim pracownikom oraz partnerom biznesowym mnóstwo zasad.

– To oczywiste, że duża firma kształtuje również postawy swoich kontrahentów – mówi Ilona Galińska-Białas, wicedyrektor polityki personalnej w koncernie logistycznym DB Schenker. Robi się to m.in. poprzez uświadomienie partnerom wartości, jakimi kieruje się dana spółka. W Schenkerze zebrane są one w Kodeksie Postępowania dla Partnerów Biznesowych.

Etyka skodyfikowana

Marta Szymborska, kierownik ds. PR i CSR w Grupie Raben, podkreśla, że stosowanie takiego kodeksu przez operatorów logistycznych jest szczególnie ważne. – Chociaż kierowcy wożący towar klientów firmy logistycznej nie są jej pracownikami, a jedynie dostawcami usług transportowych, to jednak jeżdżą z logo jej marki i ją reprezentują – wyjaśnia. – Od ich zachowania zależy więc dobre imię zarówno operatora, jak i tego, kto zleca mu obsługę logistyczną.

Dlatego Grupa Raben także wymaga, by współpracujący z nią usługodawcy i inne przedsiębiorstwa przestrzegali Kodeksu Etyki, który stanowi wręcz aneks do zawieranych z nimi umów. – Nasi klienci zwracają szczególną uwagę na środowisko naturalne, dlatego, oprócz kodeksu dla dostawców, wprowadziliśmy normy dotyczące wpływu naszych działań na środowisko – dodaje Marta Szymborska. – Premiujemy tych przewoźników, którzy posiadają niskoemisyjną flotę. W wybranych lokalizacjach mamy również własne stacje paliw, aby mieć pewność co do jakości tego, co tankują kierowcy.

W DB Schenker wspomniany kodeks etyczny ma charakter zobowiązania firmy, jej personelu i podwykonawców „do przestrzegania najwyższych standardów”. Powstał we współpracy z jej pracownikami i był konsultowany z klientami i partnerami korporacji. Konsultacje te dotyczyły m.in. działań antykorupcyjnych, ale także ochrony środowiska. Jak mówi Ilona Galińska-Białas, stali i kluczowi partnerzy jej firmy są poza tym weryfikowani poprzez due diligence: sprawdzane są m.in. opinie na rynku na ich temat, historia danej spółki, jej kondycja finansowa, handlowa itp. W Schenkerze, podobnie jak w Rabenie i wielu innych koncernach, pracownicy, kontrahenci i klienci mogą ponadto anonimowo zgłosić zachowania niezgodne z prawem czy etyką.

Partnerzy biznesowi trafiają pod lupę, nawet gdy chodzi o drobiazgi. – Zamawiając w zeszłym roku firmowe gadżety, czyli polarowe kocyki z naszym logo, wymagaliśmy, aby były wyprodukowane w Polsce, a nie w Chinach – mówi Karolina Długosz, menedżer ds. CSR w Capgemini Polska. – Dostawca musiał to, oczywiście, potwierdzić odpowiednią dokumentacją, co też zrobił, przedstawiając stosowne deklaracje uzyskane od producenta. Ostatecznie, udało nam się zdobyć porządnej jakości kocyki z Polski, które wyprodukowano z poszanowaniem praw człowieka.

To wszystko jasno pokazuje, że nawiązując kontakty z największymi graczami na rynku, trzeba się liczyć z nadzorem etycznym, i to skrupulatnym. Nie warto więc w relacjach z nimi pozorować wdrażania praktyk CSR. Szydło szybko wyjdzie z worka. Ze względu na idące za tym straty, nie warto ryzykować.

Podsumowanie korzyści

Korzyści z wdrożenia u siebie CSR najczęściej widzą mniejsze przedsiębiorstwa, które chcą nawiązać relacje biznesowe z dużymi firmami. Natomiast innym z sektora MSP odpowiedzialność społeczna biznesu nadal często jawi się jako rzecz mało realna. Przeważnie koncentrują się na tym, co przynosi wymierny i najlepiej jak najszybszy zysk. Wielu szefów niedużych przedsiębiorstw stara się trzymać z dala od CSR, bo działania tego typu uznają za generator nieuzasadnionych kosztów. Ale to błędne przeświadczenie, bo zasady odpowiedzialnego biznesu, wdrażane z głową, przynoszą konkretne korzyści nie tylko wtedy, gdy chce się nawiązać kontakty z kontrahentami wymagającymi określonych procedur i uznawanymi za dobrych klientów.

Do tych innych zysków należy choćby wzrost zainteresowania inwestorów, który może ułatwić firmie, postrzeganej jako bardziej wiarygodna, znalezienie finansowania. Poprawa reputacji ułatwia też czasem rekrutację wartościowych pracowników i utrzymanie dotychczasowych. Przy czym na zaangażowanie swego pracodawcy szczególną uwagę zwracają młodzi ludzie. W 2012 r. TNS Polska przeprowadził wśród studentów badanie na zlecenie firmy Henkel, z którego wynikało, że dla 81 proc. z nich ekologia jest „bardzo ważna lub ważna w ich codziennym życiu”. Do atrybutów potencjalnego pracodawcy zaliczyli zaś zwłaszcza troskę o pracowników, etykę w biznesie i odpowiedzialność społeczną (grubo ponad 80 proc. wskazań) i były one nawet ważniejsze niż jego innowacyjność czy wysoka pozycja na rynku. Jak bardzo liczy się etyczna postawa przedsiębiorstwa świadczą też serwisy społecznościowe, gdzie Polacy wymieniają się informacjami na ten temat, na czele z głośną ostatnio czarną listą pracodawców na Facebooku.

I wreszcie last but not least: jeśli firma ma ponadprzeciętnie dobry, wiarygodny wizerunek, łatwiej jej z sukcesem wprowadzić ceny wyższe niż konkurencja czy też utrzymać lojalnych odbiorców. Klienci, w tym także konsumenci, coraz częściej zwracają bowiem uwagę nie tylko na koszty usług czy towarów, lecz także na całe zaplecze: gdzie odbywa się produkcja, skąd i w jaki sposób pozyskiwane są do niej materiały itd. W 2009 r. Parlament Europejski zbadał np., do jakiego stopnia dla mieszkańców Unii ważne jest, by dany produkt był przyjazny dla środowiska. Okazało się, że czterech na pięciu badanych zwraca na to uwagę przy zakupach, przy czym najbardziej Grecy (90 proc.), a najmniej Czesi (62 proc.). Od tamtej pory świadomość klientów i generalnie społeczeństwa tylko się rozwinęła. Duże firmy już to uwzględniają w swojej dalekosiężnej strategii. 


Mały audyt etyczny

Oto pytania, które firma zawsze powinna sobie zadać, zastanawiając się, jakie są podstawy jej odpowiedzialności społecznej i czy są one mocne (jeśli odpowiedź na pytania 3. i 4. brzmi „tak”, przedsiębiorstwo ma także większe szanse przyciągnąć pracowników, którzy do niego pasują
i, co bardzo ważne, zatrzymać ich – a to przekłada się na jego lepszą efektywność i mniejsze wydatki na rekrutację oraz szkolenia).

➊ Jakie wartości głosimy?
➋ Z czego one wynikają?
➌ Czy są spójne z naszą faktyczną działalnością i postępowaniem?
➍ Czy są zgodne z wartościami osób u nas zatrudnionych?


74% przedsiębiorców uważa, że największą korzyścią wynikającą z CSR jest poprawa wizerunku ich firmy.

45% przedsiębiorców stwierdza, że stosowanie zasad CSR spowodowało wzrost poziomu dochodów firmy.

21% przedsiębiorców dzięki wdrożeniu zasad CSR zaobserwowało dodatkowe oszczędności.

18% przedsiębiorców uważa, że wdrożenie standardów CSR pomogło im ustabilizować sytuację firmy i uzyskać przewidywalność biznesową.


Źródło: Badanie Millward Brown SMG/KRC dla PARP; grudzień 2011 r.


Marta Zbucka,

Szefowa biura umów korporacyjnych,
rzecznik ds. etyki, Grupa Lotos

Organizacja odpowiedzialna społecznie musi uwzględniać wpływ, jaki na otoczenie wywierają jej partnerzy. Dlatego niezwykle istotny jest dobór firm, z którymi współpracujemy.

Jesteśmy świadomi tego, że przyjęte przez nas normy postępowania wpływają na poziom standardów na rynku. Ma to miejsce głównie wtedy, gdy dajemy przykład, jak rozumiemy CSR i realizujemy przepisy prawa oraz wymogi zrównoważonego rozwoju, uwzględniając kwestie społeczne, pracownicze, ochronę środowiska i pracy oraz relacje z konkurencją.

Kolejnym etapem jest wymaganie od kontrahentów przestrzegania zapisów zawartych z nimi umów i naszego kodeksu etyki. Każdy zainteresowany współpracą z Grupą Lotos może zapoznać się z naszymi standardami i wymogami m.in. na specjalnie utworzonym przez nas portalu dla dostawców. Odnoszą się one do procesów związanych z zakupem towarów i usług, z wyborem kontrahentów oraz zawieraniem umów. Te ostatnie wzbogaciliśmy o klauzule dotyczące CSR i prawa do przeprowadzenia u dostawcy audytu, aby sprawdzić stosowanie standardów w praktyce. Pozwala to zmniejszyć ryzyko związane ze współpracą.

Dokładamy starań, by nasze zasady były zrozumiałe i respektowane przez otoczenie. Dlatego, współpracując z innymi firmami, wyjaśniamy, przypominamy i pomagamy im doskonalić ich standardy. Jeżeli działania te nie przynoszą rezultatów, kończymy współpracę, dając dotychczasowym partnerom możliwość ponownego zawarcia umowy dopiero wówczas, gdy poprawią swoje standardy. W ostatnich trzech latach przeprowadziliśmy blisko 50 audytów dostawców, którzy otrzymują od nas informację zwrotną o każdym z analizowanych obszarów współpracy. W ten sposób nie tylko poznajemy wzajemne oczekiwania i możliwości, lecz także propagujemy konstruktywne rozwiązania, rozwijając wspólne relacje.

 Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Czy przenieść firmę za granicę

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty