Finanse

Przedsiębiorcy wciąż boją się wniosków o dofinansowanie unijne [TYLKO U NAS]

fot. materiały prasowe

 

Polscy przedsiębiorcy korzystający z unijnego wsparcia zmagają się ze skomplikowanymi regułami i dużymi wymaganiami instytucji nadzorujących. Mimo to inwestują w innowacyjne projekty wspierając naszą rodzimą gospodarkę - pisze w komentarzu dla redakcji My Company Polska Robert Pawlak, dyrektor operacyjny A1 Europe.

 

Podejście przedsiębiorców do funduszy unijnych od czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej znacznie ewoluowało. Zmiany te najwyraźniej widoczne są w trzech następujących po sobie perspektywach finansowych. W pierwszej, obowiązującej w latach 2004-2006 mogliśmy zauważyć obawy zarówno dużych, jak i średnich i małych firm przed korzystaniem z unijnego wsparcia. Wiązało się to przede wszystkim z brakiem wiedzy na temat sposobu przyznawania i rozliczania wniosków. Z kolei w perspektywie przyznanej na lata 2007-2013 popularnością cieszyły się stosunkowo proste projekty inwestycyjne, niewymagające od przedsiębiorców dysponowania własną technologią, oparte raczej o prosty model biznesowy. Powstawały m.in. niewielkie hotele, domy weselne czy inne obiekty tego typu finansowane ze środków unijnych. Projekty te nie przyczyniały się jednak w większym stopniu do zwiększenia poziomu konkurencyjności polskiej gospodarki. Inną powszechną grupą projektów były inwestycje w maszyny i urządzenia w firmach produkcyjnych.

W aktualnej perspektywie finansowej, obowiązującej na lata 2014-2020, możemy zauważyć istotną zmianę w podejściu do dotowanych inicjatyw i bardziej przemyślane dysponowanie unijnym budżetem. Najwięcej środków (27,4 mld euro) przeznaczono na Program „Infrastruktura i Środowisko”. Drugim co do wielkości jest Program Operacyjny “Inteligentny Rozwój” (8,6 mld euro) finansujący badania, rozwój i wdrażanie innowacji, przeznaczony głównie dla małych i średnich firm. Wsparcie tego rodzaju działań w założeniu miało pozwalać polskiej gospodarce być bardziej konkurencyjną i atrakcyjną na arenie międzynarodowej, a wprowadzane w ich efekcie własne innowacyjne technologie mają szanse stać się najważniejszym czynnikiem wzrostu biznesu. Projekty te są jednak bardziej złożone i o wiele trudniejsze do otrzymania finansowania i zrealizowania dla przedsiębiorców, a wymagania nałożone przez instytucje nadzorujące znacznie większe. Z tego powodu o dotacje mogą ubiegać się raczej firmy z własnym zapleczem organizacyjnym i know-how. Środki są przeznaczane na opracowanie własnych produktów i technologii w ramach projektów badawczo-rozwojowych, a następnie na inwestycje mające na celu wdrożenie opracowanych produktów czy technologii. W efekcie ich realizacji autorzy często stają się liderami w swoich branżach. Takim przykładem jest np. firma Pablo, która dzięki otrzymanej dotacji jako jedyna w Europie wytwarza wysokowydajną maszynę pakującą, firma Plantwear produkująca drewniane zegarki i akcesoria lub Nalmat – właściciel marki technicqll, producent wyrobów chemicznych m.in. dla motoryzacji, przemysłu i budownictwa.

Jednak zwiększenie wymagań przy ubieganiu się o dotacje przyczyniło się także do ograniczenia ilości przedsiębiorców decydujących się na złożenie wniosku o dofinansowanie swoich działań. Program Operacyjny “Inteligentny Rozwój” w ofercie dla przedsiębiorców posiada nabory, które są dla nich wymagające, zarówno jeśli chodzi etap pozyskiwania dofinansowania, jak i rozliczania projektu. Bariery takie powodują, że zdecydowanie mniej firm ubiega się o wsparcie z części popularnych działań dotacyjnych. Np. w ramach poddziałania “Kredyt na innowacje technologiczne” dotacje przyznawane są jedynie kilkudziesięciu wnioskodawcom w jednym naborze, co na skalę całego kraju jest bardzo niskim wynikiem. 

Aby zwiększyć zainteresowanie polskich przedsiębiorców dotacjami unijnymi, konieczne jest bardziej elastyczne podejście regionalnych i ogólnopolskich instytucji nadzorujących do realizowanych projektów, w tym do rozliczania wniosków. Wg raportów, przedsiębiorcy często rezygnują ze złożenia wniosku, ponieważ uważają, że nie spełniają wymaganych kryteriów (25 proc.), nie wiedzą jak to zrobić (19 proc.) lub uważają, że ilość dokumentów do wypełnienia jest zbyt duża (19 proc.).  Potwierdzają to także nasze doświadczenia. Firmy ubiegające się o dofinansowanie dużej inwestycji lub projektu badawczo-rozwojowego, które nie mają wcześniejszego doświadczenia z pozyskiwaniem dotacji unijnych, nie są w stanie samodzielnie przygotować wniosku, który zostanie pozytywnie oceniony przez komisję nadzorującą i nie będzie sprawiał późniejszych problemów z rozliczeniem. W takich przypadkach bardzo pomocne są firmy doradcze zajmujące się dotacjami unijnymi i funduszami dla firm, które wspierają swoich klientów na wszystkich etapach skutecznego pozyskiwania dofinansowania i co ważne – także późniejszego rozliczania wniosku.

Do zwiększenia ilości składanych wniosków może przyczynić się również zacieśnienie współpracy sektora przemysłowego z naukowym, które obecnie działają w dużej mierze niezależnie. Ich współpraca jest szansą na tworzenie ponadprzeciętnych projektów. Przemysł zyska wówczas możliwość produkcji na dużą skalę konkurencyjnych na rynku światowym produktów, a nauka - oprócz finansowania także przestrzeń do inspiracji, wdrażania swoich innowacji i odnoszenia się do realnie istniejących problemów rynku. 

Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Czy przenieść firmę za granicę

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

25 najlepszych polskich startupów

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?