Moim zdaniem

Porzuceni i bossowie internetu

fot. Michał Mutor

Wraz z każdą innowacją pojawia się strach. Kiedyś ogarnął on luddystów, czyli tkaczy, którzy niszczyli automatyczne krosna, a jeszcze wcześniej greckich żołnierzy, kiedy wynaleziono katapultę. Ta debata trwa do dziś, a toczy się z pozoru prostego pytania. Czy postęp technologiczny zniszczy miejsca pracy? 

Jedni ostrzegają, że tak – jeśli nawet nie od razu zastąpią nas algorytmy i roboty, to przynajmniej dojdzie do drastycznego skrócenia się czasu pracy. Inni zapewniają, że będzie zupełnie inaczej, bo na miejscu znikających zawodów pojawiają się nowe. I będzie ich znacznie więcej. Po prostu postęp technologiczny kreuje nowe modele biznesowe. Nie ma już cyrulików i sitarzy, są za to programiści Java i menedżerowie projektów.

Paradoksem jest jednak, że jeśli chodzi o pracę, to współczesne społeczeństwa zatoczyły koło. Jeszcze przed rewolucją przemysłową praca była wykonywana głównie w domu. Był to system nakładczy. Ten kto organizował pracę dostarczał wszystko: zarówno surowce, jak i narzędzia, a potem zabierał wyprodukowane towary i je sprzedawał. System nakładczy był powszechny w europejskim przemyśle tekstylnym, szewskim i ślusarskim na początku XVIII wieku. Ten przedprzemysłowy świat został zastąpiony później (z powodu różnych czynników) całodzienną, wykańczającą pracą w fabryce. Dziś zataczamy koło, bo system nakładczy przemianował się na pracę zdalną. I to ona uznawana jest jako wiodący trend na rynku.

Są też inne podobieństwa, jak choćby ogromny rozdźwięk pomiędzy pracownikami wykwalifikowanymi a niewykwalifikowanymi. Jedni rozumieją dzisiejszą technologię – to bossowie internetu, dla których te zmiany są naturalnym biegiem rzeczy. Drugą grupą jest masa pracowników niewykwalifikowanych, dziś jeszcze potrzebnych, którzy jutro mogą stać się porzuconymi. Co gorsza, nie będzie wiadomo, co z nimi zrobić. Bo technologia nie pomoże od razu wszystkim, gdyż nie wszyscy mają o niej wiedzę. Kierowca ciężarówki, który zostanie zastąpiony przez algorytm nie stanie się programistą tej ciężarówki, bo przepaść pomiędzy tymi dwoma zawodami jest ogromna.

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Czy przenieść firmę za granicę

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty