Raport: Sukcesja w firmie

Nestorzy, sukcesorzy i plan

fot. Adobe Stock

Plan sukcesji powinny mieć wszystkie firmy,  nie tylko te, które chcą pozostać rodzinne.

W kontekście sukcesji wariantów rozwoju sytuacji jest co najmniej tyle, ile firm. Ale zdaniem Łukasza Martyńca, prawnika i właściciela Kancelarii Sukcesyjnej Martyniec, można ten ogrom scenariuszy podzielić na trzy grupy. W pierwszej znajdą się te dotyczące przedsiębiorstw rodzinnych, w drugiej –  „półrodzinnych” a w trzeciej – „nierodzinnych”. Od tego, do której z tych kategorii należy firma, w dużej mierze zależy, na jakie ryzyka i bariery trzeba się przede wszystkim przygotować, planując sukcesję. 

Choć pewne podstawowe zasady są uniwersalne. Po pierwsze, punktem wyjścia są tu prywatne plany członków rodziny przedsiębiorcy. Powinien wyjaśnić, czy są oni w ogóle zainteresowani prowadzeniem jego biznesu i, stosownie do tego, czego się dowie, podjąć kolejne kroki. Np. jeśli jego dzieci widzą swoją przyszłość zupełnie gdzie indziej, musi się zastanowić, co się stanie z jego firmą, gdy zechce przejść na emeryturę. Możliwości będą wtedy dwie – sprzedaż lub likwidacja. 

Po drugie, w każdym przypadku elementem planu sukcesji musi być plan awaryjny, na wypadek, gdyby przedsiębiorca nagle umarł lub ciężko zachorował. To priorytet, który powinien być traktowany jak ryzyko gospodarcze. Należy zabezpieczyć siebie, biznes i rodzinę, pod względem prawnym i finansowym. Dopiero kolejnym etapem powinno być projektowanie procesu sukcesji i zarządzanie nim „za życia”.

 

 

 

 

 

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

 Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Czy przenieść firmę za granicę

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty