Nowe Technologie

Desktop czy laptop

fot. mat. prasowe

Komputery stacjonarne to przeżytek  – wieszczono jeszcze niedawno, zachwalając do biur superlekkie przenośne laptopy.  Dziś coraz bardziej docenia się w pracy desktopy – bo sprawdzone, wydajne, wygodne. Podpowiadamy, który komputer wybrać, by jak najbardziej odpowiadał naszym potrzebom.

Komu potrzebny jeszcze komputer przymocowany na stałe do biurka? To pytanie wcale nie jest retoryczne. W wielu sytuacjach  desktop sprawdzi się bowiem o wiele lepiej niż laptop. 

Po pierwsze: wydajność

Więcej i szybciej za tę samą cenę. Wydajność to jedna z ważnych cech komputerów stacjonarnych w porównaniu z przenośnymi. Pozornie ta sama część w komputerze przenośnym i stacjonarnym to w rzeczywistości element o zupełnie innych parametrach. Przykładem może być choćby procesor Intel i7 7700HQ stosowany w przenośnych komputerach oraz i7 7700K z desktopów. Ten drugi jest zdecydowanie szybszy, nawet  o 30 proc., mimo bardzo podobnego oznaczenia. Bywa to mylące dla nabywców sprzętu komputerowego. Pamiętajmy, że nazwy poszczególnych podzespołów, np. układów graficznych, mogą brzmieć podobnie, ale w rzeczywistości to zupełnie inne części.

– Wybór sprzętu zależy tak naprawdę od specyfiki stanowiska i tego, w jaki sposób komputer będzie wykorzystywany – podkreśla Luiza Dzienkiewicz-Kobus, menedżer marketingu w HP. – Inny typ desktopa potrzebny jest do typowych zadań biurowych, a inny do pracy w studiu graficznym czy filmowym, gdzie do obróbki materiałów potrzebna jest potężna moc. Renderowanie obrazu obciąża najmocniej procesor, podzespół generujący największe różnice między desktopem a laptopem.

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

Nr 5 (44) MAJ 2019
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Czy przenieść firmę za granicę

Dobre auto na niskie raty