Strategie

Rozpędzeni kurierzy

Fot. Materiały prasowe

Na mocno rosnącym rynku usług kurierskich przetrwają tylko najsilniejsi, którzy dziś mocno inwestują w automatyzację i narzędzia dla klientów. Mniejsi mogą tego wyścigu nie przetrwać. 

Wzeszłym roku Poczta Polska pożegnała się z jedną ze swoich sztandarowych niegdyś ofert, czyli z telegramem. Jej pracownicy, a także osoby zatrudnione u konkurencji, mają jednak co robić. Rozwój handlu internetowego, a ten segment rośnie u nas w kraju bardzo szybko, to niezwykle mocny impuls dla usług przesyłek kurierskich. W ciągu ostatnich pięciu lat ich liczba w Polsce zwiększyła się o ponad 60 proc., a w 2018 r. skok wyniósł kilkanaście procent (z 395 mln sztuk do 440–460 mln). Jesteśmy tu prymusem Europy, bo średnia skala wzrostu na kontynencie to zaledwie 4–5 proc. rocznie. 

Polacy po prostu coraz bardziej przekonują się do robienia zakupów przez internet. Doceniają związaną z tym wygodę. Jak wynika z najnowszego badania „E-commerce w Polsce 2018” firmy Gemius, odsetek osób, które robią zakupy online, wciąż idzie u nas w górę i w zeszłym roku wyniósł 56 proc. (wobec 54 proc. rok wcześniej). Najszybciej zwiększa się liczba kupujących za granicą: o ile w 2017 r. robił tak mniej niż co szósty rodzimy internauta, o tyle w 2018 r. już prawie co czwarty. 

W tempie szybszym niż rynek

Z raportu wynika także, że aż trzy czwarte klientów online wybiera usługi kurierów: dostawę bezpośrednio do domu lub pracy (także ewentualne zwroty e-zakupów najchętniej, w 57 proc. przypadków, dokonywane są tą samą drogą). 

Raport podaje również, że w opinii badanych najlepsze na polskim rynku w tej dziedzinie są obecnie DPD i DHL. To właśnie one są najczęściej wybierane jako dostarczyciele towarów kupionych przez internet. 

– Jesteśmy liderem rynku usług kurierskich w Polsce – mówi wprost Rafał Nawłoka, prezes DPD Polska. – Nasz udział w nim sięga ok. 30 proc. Od kilku lat rozwijamy się w dwucyfrowym tempie. 

Prezes przytacza dane: w 2017 r. jego firma przesłała 126 mln paczek, osiągając 1,6 mld zł przychodu. To oznaczało poprawę rezultatów w stosunku do poprzedniego roku o 23 proc. Zdaniem menedżera wszystko wskazuje na to, że miniony rok był dla DPD Polska jeszcze lepszy. 

– Od kilku lat rośniemy szybciej niż rynek, głównie za sprawą przesyłek e-commerce, chociaż zauważamy również wzrosty w segmencie B2B – deklaruje także Anna Kania-Okieńczyc, dyrektor ds. marketingu w DHL Parcel. 

Ale i konkurencyjne firmy nie zasypiają gruszek w popiele. Bardzo dobry rok ma za sobą m.in. Grupa Integer.pl  (właściciel marki InPost), o czym zapewnia jej prezes Rafał Brzoska. – Rynek e-commerce ma wciąż doskonałe perspektywy i zwiększa się w tempie prawie 20 proc. rok do roku, tymczasem nasze wolumeny wzrosły ponad 2-krotnie szybciej – mówi. 

Rzecznik prasowy tego operatora, Wojciech Kądziołka, dodaje zaś, że InPost Kurier zajął ostatnio trzecie miejsce wśród najchętniej wybieranych firm kurierskich w Polsce. 

– Wyprzedziliśmy nie tylko Pocztex, lecz również takich światowych potentatów, jak GLS, UPS czy FedEx. Nasze usługi kurierskie zanotowały w minionym roku przyrost wskazań o 4 pkt. proc. w stosunku do 2017 r., co na tak konkurencyjnym rynku jest sporym osiągnięciem – cieszy się Kądziołka. 

W zeszłym roku firma dostarczyła w sumie – dzięki usłudze kurierskiej i za pośrednictwem swoich paczkomatów – ponad 86 mln przesyłek, czyli o 52,5 proc. więcej niż w 2017 r. 

Jednak Poczta Polska i jej Pocztex też mają się czym pochwalić. – Z badania przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia wynika, że z usług Poczty Polskiej korzysta ponad połowa e-sklepów. A z usług Poczty Polskiej i Pocztexu korzysta w sumie większa grupa e-sklepów  niż w przypadku jakiegokolwiek innego operatora – mówi Justyna Siwek, rzeczniczka prasowa Poczty Polskiej, która usługi kurierskie i e-commerce wpisała do swej strategii jako jeden z trzech głównych obszarów jej działalności. 

Co więcej, zdaniem rzeczniczki nasz narodowy operator umacnia się wciąż na pozycji lidera wśród podmiotów, z którymi współpracują sklepy internetowe. 

– Z naszych danych wynika, że sprzedaż naszej najpopularniejszej usługi kurierskiej, czyli adresowanej głównie do klientów biznesowych e-commerce, rośnie znacznie powyżej poziomu wzrostu rynku – dodaje Siwek. 

Firmy kurierskie 

Konsolidacja postępuje

Jak to możliwe, że wszyscy najwięksi, zajmujący się dostarczaniem e-zakupów, idą w górę szybciej niż rynek? Czyżby ich deklaracje dotyczące pozycji na nim były naciągane?

Nie, w branży trwa po prostu konsolidacja. – Przejmowane są firmy, które nie nadążyły za zmianami, jakie wymusiła gospodarka cyfrowa, lub podejmowały złe decyzje biznesowe podczas transformacji, stosując m.in. zgubne strategie cenowe. Są też podmioty, które znikają z rynku z innych powodów – mówi Anna Kania-Okieńczyc. 

Jej słowa potwierdzają dane Rejestru Dłużników BIG  InfoMonitor i bazy BIK. Okazuje się, że opóźnianie płatności wobec kontrahentów i banków to problem co dziesiątego przedsiębiorstwa z branży pocztowej i kurierskiej (0,96 tys. na 9,73 tys. podmiotów). Jest to zatem tutaj problem częstszy, niż w całej gospodarce, gdzie z regulowaniem zobowiązań finansowych spóźnia się ok. 6,1 proc. firm. 

W segmencie KEP (przesyłki kurierskie, ekspresowe i paczkowe) miejsce po słabnących zajmują oczywiście mocniejsi. Czyli ci, którzy inwestują w rozwój oferty i narzędzi dla klientów oraz w sieć operacyjną. Rozwijają się organicznie, ale także dzięki wspomnianym akwizycjom i właśnie dlatego ich udziały w rynku rosną szybciej niż on sam. 

Paczkomaty i ich konkurenci

Jednak usługi „od drzwi do drzwi” to nie jest cała branża KEP i nie jedyny dynamicznie rosnący jej obszar. 

– Według raportu „E-commerce w Polsce w 2018” paczkomaty InPostu są drugą, po usługach kurierskich, najbardziej popularną formą dostawy zakupów w sieci. Wskazuje ją aż 48 proc. uczestników badania – mówi Wojciech Kądziołka. 

Okazuje się, że ta gałąź działalności InPostu rozwija się jeszcze szybciej niż kurierska. W minionym roku urosła o 56,3 proc. Paczkomaty to zresztą specjalność tego operatora. Tylko w 2018 r. postawił ich prawie 1,8 tys., przy czym prawie połowę w zaniedbanych dotąd pod tym względem małych lub bardzo małych miastach, a nawet w większych gminach wiejskich. Dziś sieć ta liczy już blisko 4,5 tys. obiektów, ale firma – jak zapowiada jej założyciel – nie zamierza na tym poprzestać. 

– Także na ten rok planujemy projekty, które zaskoczą konkurencję. Nie zmieniamy również naszej długofalowej strategii: zamierzamy być numerem jeden w Polsce i jesteśmy na najlepszej drodze, aby ten plan zrealizować – przekonuje Rafał Brzoska. 

Rywale z pewnością podejmą rzuconą im rękawicę. Zwłaszcza że mają własne, analogiczne do paczkomatów InPostu rozwiązania oraz ofertę typu click & collect (odbiór towaru w specjalnym punkcie). 

Popularność obu tych możliwości, jako odpowiadających potrzebom nowoczesnego społeczeństwa, rośnie  już od kilku lat. – Poczta Polska posiada największą sieć  click & collect w kraju. Nasi klienci mają obecnie do dyspozycji 10,5 tys. punktów odbioru, do których należą placówki i automaty pocztowe, sklepy Żabka oraz Freshmarket, stacje paliwowe Orlen i kioski czy saloniki sieci Ruch  – wylicza Justyna Siwek. 

W części tych miejsc możliwy jest odbiór e-zakupów do późnych godzin wieczornych, a nawet przez całą dobę siedem dni w tygodniu. Jak podkreśla rzeczniczka, duży potencjał jej firmy w tym obszarze dostrzegła największa platforma e-commerce w Polsce, czyli Allegro. Od zeszłego roku usługa click & collect poczty dostępna jest także w ramach Allegro Dostawy i programu Allegro Smart. 

DPD Polska też chwali się własną siecią punktów nadania i odbioru przesyłek DPD Pickup. Obejmuje dziś ponad 2 tys. placówek i – jak zapewniają przedstawiciele firmy – cały czas się powiększa. To właśnie dzięki nim paczki są dostarczane na terenie całej Polski zazwyczaj następnego dnia po nadaniu. O szerokiej sieci punktów odbiorczych swojej firmy mówi również, choć nie podaje konkretnych liczb, przedstawicielka DHL. Przybywa także zlokalizowanych w osiedlowych sklepikach tzw. Access Points UPS. 

Wyzwania smartfonizacji

Wszyscy najpoważniejsi rywale na rynku dostosowują się również do faktu, że Polacy powszechnie korzystają ze smartfonów. Stąd zwiększająca się co kilka miesięcy gama aplikacji mobilnych pozwalających śledzić online drogę danej przesyłki, jej aktualny status, wybrać czy zmienić punkt odbioru, zamówić kuriera czy opłacić pobranie paczki. 

– Oferujemy m.in. moduł interaktywnego powiadomienia, które pozwala klientowi określić ramy czasowe odbioru przesyłki i skontaktować się z kurierem. DPD Polska, jako pierwsza firma kurierska na polskim rynku, umożliwiła opłacenie przesyłki przy odbiorze kartą lub BLIK-iem u kuriera – mówi Rafał Nawłoka. 

Także Poczta Polska chwali się, że rok temu, jako jedna z pierwszych na naszym rynku, udostępniła adresatom przesyłek numery telefonów kurierów, którzy będą je doręczać. Tu też można im zapłacić kartą. – Współpracujemy z klientami zarówno indywidualnymi, jak i biznesowymi. Ci pierwsi co do zasady wnoszą opłatę za przesyłkę przy nadaniu, ale współpraca z tymi drugimi odbywa się zgodnie z warunkami podpisanej z nimi umowy – dodaje Justyna Siwek. 

– W ubiegłym roku uruchomiliśmy dwie ciekawe usługi dla klientów biznesowych: DPD Today i Dostawy Nocne. Pierwsza skierowana jest przede wszystkim do e-sklepów i pozwala doręczyć paczki do adresatów tego samego dnia, druga przeznaczona jest głównie dla dużych przedsiębiorstw prowadzących sprzedaż w salonach stacjonarnych. Polega na dostawie towaru między godziną  22.00 a 6.00 – opisuje Rafał Nawłoka. 

Kurier jako Mikołaj

Osobny problem to spiętrzenie zapotrzebowania na usługi KEP – np. w okresie przedświątecznym. O skali zjawiska niech świadczy to, że od 28 listopada do 24 grudnia 2018 r. InPost dostarczył ponad 12 mln przesyłek, czyli 14 proc. tego, co w całym roku. Oznaczało to również wzrost w stosunku do świątecznego szczytu z 2017 r. o prawie dwie trzecie, a same tylko paczkomaty były wykorzystywane prawie dwa razy częściej. 

Poczta Polska, która ma obecnie ponad 80 tys. pracowników i nie planuje już zwiększać załogi, w okresie przedświątecznym poszukiwała dodatkowych rąk do pracy. W minionym roku zatrudniała w tym czasie na umowy o pracę i zlecenie prawie 2,4 tys. osób: kierowców, kurierów i pracowników sortowni. 

– Jesteśmy przekonani, że kierunek przyszłości w branży KEP to automatyzacja. Chodzi o eliminację powtarzalnej pracy manualnej tak, by wykorzystywać potencjał ludzki tam, gdzie jest on faktycznie niezbędny – mówi Anna Kania-Okieńczyc. 

Dlatego jej firma w centrum badań niedaleko Bonn pracuje nad wykorzystaniem inteligentnych magazynów, robotów i sztucznej inteligencji. 

Oczywiście w rozwój zautomatyzowanych sortowni i centrów logistycznych inwestują też pozostali najważniejsi gracze na rynku. Poczta Polska chce np. wybudować do 2022 r. centralny tzw. hub logistyczny. Ma obsługiwać krajowy i międzynarodowy handel e-commerce, m.in. w ramach współpracy z Chinami i rozwijającym się  Nowym Jedwabnym Szlakiem. 

Zdaniem części ekspertów rynek pocztowo-kurierski zrewolucjonizują jednak drony, bo są w stanie transportować aż 95 proc. przesyłek, które dziś dostarczane są drogą naziemną. 

– Ich wdrożenie zależy od gotowości całego ekosystemu wraz z kwestiami prawnymi, to znaczy przygotowania choćby specjalnych miejsc, gdzie mogłyby zostawiać przesyłki. Sama technologia nie wystarczy, aby mogła być w pełni wykorzystana – podsumowuje Anna Kania-Okieńczyc. 


Rafał Nawłoka, prezes DPD Polska

Polski rynek kurierski jest dziś zdominowany przez kilka silnych podmiotów, z których największy udział ma DPD Polska – niemal 30 proc. Kluczowe czynniki sukcesu w tej branży to szeroka dostępność usług oraz ich szybkość i niezawodność, a także wykorzystanie gęstej sieci połączeń drogowych pokrywających równomiernie terytorium Polski. Spełnienie tych warunków wymaga dużej elastyczności zarówno po stronie technologii, jak i inwestycji, gdyż e-commerce – główny odbiorca usług kurierskich – dynamicznie rośnie i szybko zmienia oczekiwania wobec swoich partnerów logistycznych. 

Zdolność do szybkiego reagowania na zmieniające się potrzeby konsumentów i e-commerce można osiągnąć tylko dzięki odpowiedniej skali działania. DPD Polska zdecydowała się kilka lat temu na duże inwestycje w infrastrukturę, m.in. poprzez zakup firmy kurierskiej Siódemka oraz wybudowanie nowoczesnych sortowni w Strykowie i Parzniewie. Dzięki temu była w stanie nie tylko sprostać rosnącym wolumenom przesyłek, ale także wdrożyć innowacyjne rozwiązania, dające konsumentom komfort, mobilność i swobodę. Choćby przy wyborze formy płatności za przesyłkę u kuriera (karta płatnicza, BLIK) czy czasu i miejsca odbioru (powiadomienie Predict z przekierowaniem oraz sieć oddziałów miejskich i punktów DPD Pickup). 

Jesteśmy zdania, że to właśnie konsument i jego potrzeby będą wyznaczać kierunek rozwoju branży, ze szczególnym uwzględnieniem mobilności oraz przyjaznej logistyki w centrach miast i dzielnicach mieszkaniowych. 

 

MyCompany Polska 05/2019
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Czy przenieść firmę za granicę

Dobre auto na niskie raty