Liderzy

Technolog i humanista

Fot. materiały prasowe

Okno możliwości jest otwarte. To rzadka okazja w dziejach. Skorzystajmy z tej szansy – radzi Bartłomiej Gola. Od blisko 20 lat ma wpływ na nowatorskie branże. Człowiek-legenda polskiej reklamy i marketingu, a dzisiaj innowator.

Weterani wolnego rynku w Polsce kojarzą Golę z kilku ról, zwykle głównych. Najczęściej pamiętają go jako prezesa Stowarzyszenia Marketingu Bezpośredniego. Integrował i reprezentował to środowisko. Był widoczny i słuchany na wielu wydarzeniach. Zapadał w pamięć. Do dziś ma markę świetnego doradcy i wyrazistego mówcy na konferencjach i w bezpośrednich kontaktach. Do niedawna prowadził blog o przedsiębiorczości internetowej.

Z jego nazwiskiem łączą się tak znane firmy, jak agencja BTL Group (jeden z założycieli), którą w 2002 r. przejął amerykański Omnicom (notowany na NYSE), największy holding reklamowy na świecie, BTL-Tequila/Polska (członek zarządu i partner) oraz Indigity (prezes zarządu i współtwórca). Od kilku lat kieruje SpeedUp Venture Capital Group, skupiającą  fundusze inwestujące w przedsiębiorstwa z globalnymi aspiracjami znajdujące się na wczesnym etapie rozwoju. Na co dzień spotyka się z ludźmi marzącymi, by znaleźć swoje miejsce w rozpędzonej branży nowych technologii.

Zmiana daje szansę

Przeciął swoją dotychczasową ścieżkę kariery i zrobił zwrot, bo, jak sam mówi, woli być przedsiębiorcą niż gdzieś pracować. Chce być odpowiedzialny za coś od początku do końca i fundusze mu to umożliwiają. Jest przy rozwoju różnych inwestycji na etapach seed (zalążkowy), start-up (wstępny) i speed-up (przyspieszenia). Znaczenie ma również to, że SpeedUp Group powstała na przełomie lat 2008 i 2009. Ówczesny kryzys dotknął także Indigity – budowany przez Golę pierwszy polski holding reklamowy z myślą o upublicznieniu go na GPW. W związku z pogorszeniem koniunktury właściciele zdecydowali o sprzedaży aktywów, a Gola dostał szansę na zmianę w życiu zawodowym.

– Z perspektywy czasu widzę, że w reklamie wykonywałem rzeczy, które były wycinkowe, a więc pozbawione większego sensu, może nawet miałkie, niemniej ukształtowały mnie i sporo dzięki nim zrozumiałem. Ale to już rozdział zamknięty, choć, patrząc z innej strony, nadal żywy, gdyż zaowocował trwającymi do dziś wieloma znajomościami z fantastycznymi osobami – opowiada.

Podczas studiów na Wydziale Zarządzania Akademii Ekonomicznej w Poznaniu, na początku lat 90., zawiązała się jego przyjaźń z kolegami z uczelni: Michałem Lehmannem, Arkadiuszem Piechockim i Piotrem Mularewiczem. Wszyscy są w SpeedUp Group. Byli też razem w BTL Group i BTL-Tequila/Polska.

Jeden na dziesięć

Gola-inwestor uważa, że najważniejsza w jego pracy jest właściwa ocena projektu. Ćwiczy się ją w boju. Jest mieszanką wiedzy i intuicji. – Widzimy zespół pomysłodawców, który rysuje jakąś szansę, ma potencjał. Razem szukamy sposobów na rozwinięcie idei i stworzenie modelu biznesowego. Nieustająco testujemy, eksperymentujemy – mówi i dodaje: – Kiedy słyszymy o historii jakiegoś sukcesu, widzimy tylko ten sukces. Banalne, bo przecież wcześniej na pewno były tam porażki, dramatyzm. Najwartościowsza w biznesie jest, według mnie, stopniowa realizacja stawianych sobie celów. Wciąż jestem na początku drogi, ale wiem,że idę w dobrą stronę. Teraz robię to, co mnie kręci.

Są ludzie, którzy robią biznesy, i są ci drudzy, którzy zmieniają świat. Pieniądze nie są ich celem. Zamierzają się na wielkie rzeczy – mówi Gola.

Komu z tych, na których stawia, się powiedzie? Statystyki mówią, że na całym świecie, także w królującej w innowacjach Ameryce, udaje się 10 proc. Jeden projekt na dziesięć jest bardzo trafiony, jeden na trzy – taki sobie, a pozostałe przepadają. Horyzont inwestycyjny SpeedUp Group to trzy do ośmiu lat. Preferuje e-commerce, internet, technologie mobilne, SaaS, innowacyjne urządzenia, a także – life science, czyli przedsięwzięcia związane z nauką o żywych organizmach, clean tech (recykling, energia odnawialna itd.), opiekę zdrowotną czy przemysł produkcyjny.

– Na naszych oczach dokonuje się rewolucja umysłowa. Okno możliwości otwiera się tylko raz na wiele lat i to właśnie my, teraz, mamy je otwarte – mówi z satysfakcją. Okazjami, kiedy Gola w swoich wystąpieniach motywuje do angażowania się w tę rewolucję, są konferencje na temat technologii internetowych, np. StartUp Weekend Vienna, Internet Beta, InfoShare.

Skacz wysoko

Polacy, zauważa, „nie są w czubie zmian”. Raczej konsumują ich efekty. Nowoczesność to nie posiadanie najnowszego iPhone’a, ale umiejętność jego wyprodukowania. Musimy tworzyć nowe miejsca pracy i lepiej zarabiać. – Zastanówmy się, czy chcemy, żeby czekał nas status Meksyku pracującego dla Kalifornii, czy postaramy się znaleźć w forpoczcie zmian – zachęca.

– Są ludzie, którzy robią biznesy i są ci drudzy, którzy zmieniają świat. Pieniądze nie są ich celem. Zamierzają się na wielkie rzeczy. Cechuje ich brak przyziemności. Jest w tym pycha, ale wolę taką pychę niż zwykłe zarabianie. Ci ludzie zostawiają po sobie pomniki. Mają za nic rady w stylu: „Nie skacz za wysoko”. Skaczą. Mają ambicję. Szalone idee wcielają w życie – wylicza Gola i dodaje, że jest oczywiście za tym, by „ci drudzy” dzięki swoim pomysłom mogli dużo zarabiać.

Jest fanem branży wydawniczej, dlatego pytany o przykład firmy, której SpeedUp Group pomógł wypłynąć na szerokie wody, od razu mówi o Legimi. – Założyciele tej spółki przyszli do nas kilka lat temu. Chcieli być agregatorem newsów, a zostali sprzedawcą e-booków w modelu abonamentowym – opowiada. W sierpniu br. ogłosili nadejście pierwszego e-czytnika za złotówkę z nielimitowanym dostępem do e-booków. Dla wszystkich. Gola mówi, że bez inteligencji twórców Legimi nie byłoby dzisiejszego sukcesu tej spółki. Szacuje, że 90 proc. zasługi jest po ich stronie, a 10 proc. po stronie funduszu. – Umieli znaleźć niszę, iść do przodu i zdefiniować się na nowo.

Bartłomiej Gola łączy cechy humanisty i umysłu ścisłego. Uważa, że najnowsze osiągnięcia technologiczne nie czynią nas mniej ludzkimi, a wręcz przeciwnie. Kreują twórców, wychodzą naprzeciw potrzebom użytkowników, wzbogacają cywilizację. Jego wspólnicy i cały zespół SpeedUp Venture Capital Group chcą inwestować w ludzi, którym za ciasno na świecie, z wyobraźnią i odwagą taką jak u symbolicznych już geniuszy z Doliny Krzemowej.


CV Bartłomiej Gola

  • Prezes zarządu i współtwórca SpeedUp Venture Capital Group (przełom lat 2008 i 2009), zarządzającej kilkudziesięcioma milionami złotych. Fundusze należące do SpeedUp Group zainwestowały w takie spółki, jak Holicon, Booklikes, Zencard, Ifinity, Mustache.pl, UsabilityTools, Absolvent.pl, Monster & Devices, Omni3D, Legimi i inne.
  • Współzałożyciel agencji BTL Group (1998–2002), członek zarządu/partner BTL-Tequilla/Polska (2002–2007), prezes zarządu oraz współtwórca holdingu reklamowego Indigity (2007–2009).
  • Prezes Stowarzyszenia Marketingu Bezpośredniego (2004–2008).
  • Studiował (1992–1996) na Wydziale Zarządzania Akademii Ekonomicznej w Poznaniu (dziś Uniwersytet Ekonomiczny).
  • Autor wielu artykułów o tematyce biznesowej, mówca na konferencjach, twórca bloga www.speedblog.pl.
  • Najlepiej relaksuje się na meczu piłkarskim.
Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Czy przenieść firmę za granicę

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty