Strategie

Mają nowy pomysł na druk 3D

Fot. Materiały prasowe

Firm produkujących drukarki 3D jest coraz więcej, ale nie oferują tego, co Skriware – kompleksowego ekosystemu. Pozwala on wykorzystać technologię druku trójwymiarowego do celów edukacyjnych na miarę potrzeb XXI w. i zagospodarować nową niszę na nieco już skostniałym rynku. 

Producenci drukarek 3D nie są naszą bezpośrednią konkurencją – podkreśla Karol Górnowicz, prezes startupu Skriware. Typowi gracze na tym rynku skupiają się bowiem na wytwarzaniu samego urządzenia, zapewniając też ewentualnie dostęp do bazy gotowych projektów 3D. Natomiast warszawska firma oferuje również cały pakiet edukacyjny, akademię i kursy online do wykorzystania zwłaszcza w szkole. 

Na drukarki do prywatnego użytku jest stosunkowo mało chętnych. Jednak szkoły mogą dzięki nim drukować trójwymiarowe modele na zajęcia z biologii, geografii, chemii czy historii. Do końca roku Skriware będzie miała także w swej bazie kilkadziesiąt tysięcy takich modeli. Ale i to za mało, by w pełni zagospodarować edukacyjną niszę. 

Stąd w ofercie sprzętowej firmy, oprócz prostych w obsłudze drukarek 3D (flagowa kosztuje ok. 8 tys. zł), znajdziemy też w pełni programowalnego, wydrukowanego w 3D robota edukacyjnego – Skribota. To jeden z „gwoździ programu” Skriware, przystosowany do nauczania w konwencji STEAM (Science, Technology, Engineering, Arts, Mathematics), gdzie kładzie się nacisk na wiedzę technologiczną, inżynieryjną i na łączenie jej z kreatywnym podejściem do rozwiązywania problemów. 

 

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

 Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Czy przenieść firmę za granicę

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty