Travel

Jesień, zima i hotel

Fot. Materiały prasowe

Boom na noclegi w polskich hotelach trwa w najlepsze.  Lecz choć turystów przybywa, dla hotelarzy nadal wielkim  wyzwaniem pozostaje sezon zimowy. Czy starają się temu sprostać  z podobnym zacięciem jak ich koledzy na zachodzie Europy?  I tak, i nie, niemniej jest coraz ciekawiej. 

Hotele, hostele i im podobne biją rekordy popularności w całej historii tego typu obiektów w naszym kraju. Jak podaje raport turystyczny GUS za 2017 r., w ciągu 12 miesięcy udzieliły w Polsce prawie 83,9 mln noclegów. Rok wcześniej – 79,4 mln. 

Najwięcej gości miały w lipcu i sierpniu – przypadło na nie ponad 12 mln noclegów. Na przeciwległym biegunie były styczeń, marzec i grudzień, kiedy liczba noclegów nie przekraczała 5 mln. – W Polsce sezon zimowy jest zwykle trudniejszy dla hoteli. Wszystko przez mocno zmniejszony ruch turystów i przedstawicieli biznesu – zauważa Jerzy Miklewski, partner odpowiadający za dział badań i analiz rynkowych w firmie Fortech Consulting. 

Widać to nawet na przykładzie bardzo popularnych hoteli Zdrojowa Invest. Podczas letnich wakacji przeciętne obłożenie wynosi w nich niemal 100 proc. W całym roku – ok. 70 proc. (średnia rynkowa to niecałe 37 proc.). Nic dziwnego, że hotelarze zaczynają walkę o klienta spoza „wysokiego sezonu” – choć nie wszędzie równie zaciętą. 

 

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty

Zamiast dziel i rządź - mnóż i zarządzaj!