Raport: Finansowanie firm

Leasing bez problemów, czyli jak najkorzystniej sfinansować zakup auta

Fot. Materiały prasowe

Sprzedaż samochodów dla firm nieustannie rośnie. Najczęstszą formą ich finansowania jest leasing, który w ostatnim czasie przybiera bardzo ciekawe formy. Która z nich będzie optymalna w naszym przypadku? Podpowiadamy, na co zwracać uwagę podczas rozmowy z leasingodawcą.

Wybór samochodu nie jest prostą sprawą, choć akurat osoby prowadzące działalność gospodarczą mają często bardzo sprecyzowane potrzeby, co ułatwia podjęcie decyzji. Nierzadko wiedzą już nawet, jaki dokładnie model chcą kupić, z którym pakietem wyposażenia i silnikiem. Nie oznacza to jednak, że handlowcy podczas rozmów z klientem mogą skupić się wyłącznie na poszukiwaniu jak najbardziej opłacalnego sposobu finansowania. Ich rola w wyborze konkretnego samochodu bywa nie do przecenienia.

Jaki model wybrać?

Często może się okazać, że wybierając dany model w konkretnej wersji, kierujemy się przyzwyczajeniem lub emocjami, a rynek zmienia się bardzo szybko. Warto więc przed podjęciem ostatecznej decyzji dopytać konsultanta, czy przypadkiem nie ma interesujących propozycji. Może właśnie do sprzedaży wszedł nowy model, którego jeszcze nie znamy, a kosztuje mniej lub ma bogatsze wyposażenie albo nowocześniejsze, bardziej oszczędne silniki? A może jeden z producentów prowadzi właśnie akcję promocyjną i oferuje swoje samochody z bardzo dużymi rabatami?

Mało kto samodzielnie będzie w stanie zebrać z rynku wszystkie tego typu informacje, tymczasem dobry sprzedawca powinien je mieć w małym palcu i – wraz z ofertą leasingu – móc przedstawić ciekawe propozycje dotyczące konkretnych samochodów. Na przykład czasem zdarza się, że konkretny dealer ma akurat na placu bardzo ciekawe auto, które z jakiegoś powodu się nie sprzedało. Wówczas jego zakup może być nie lada okazją, o ile oczywiście pasują nam marka, model i specyfikacja.

Najem czy leasing?

Gdy jesteśmy już zdecydowani na konkretne auto, możemy przejść do kwestii jego finansowania. Nadal ogromna większość osób korzystających z leasingu wybiera tradycyjną formę finansowania z opłatą wstępną, dopasowanymi do ich możliwości ratami i niewielką kwotą, która pozostaje na koniec do spłacenia. Jednocześnie rośnie rynek leasingu z dużą wartością końcową, który właściwie można nazwać najmem długoterminowym. W praktyce bowiem użytkownik samochodu nie staje się jego właścicielem, a po zakończeniu umowy najczęściej zwraca go sprzedawcy, ewentualnie wybierając kolejny pojazd i podpisując nową umowę. Decydując się na leasing, warto zatem przede wszystkim zdecydować: czy chcemy pozostać z autem na lata i wykupić je za symboliczną złotówkę lub 1 proc. wartości, czy też bez sentymentów zwrócić je po 3–4 latach i sięgnąć po nowszy model. Godząc się, że w praktyce płacimy za użytkowanie pojazdu, a nie jego posiadanie. Decydując się na ten drugi wariant, możemy liczyć na niską ratę najmu, na wliczone w nią koszty serwisu i ubezpieczenia oraz na gwarantowaną kwotę wykupu, która jednak może ulec zmianie w pewnych okolicznościach, z czego nie każdy zdaje sobie sprawę. Mankamentem takiej umowy jest ograniczony przebieg: czasem nawet rzędu 10 tys. km rocznie. Jeśli chcemy pokonywać więcej kilometrów, musimy dopłacać.

Z drugiej strony, tradycyjny leasing pozwala użytkować auto z większą swobodą. Po pierwsze, można bez problemu dostosować wysokość rat do rodzaju działalności. Na przykład firmy, które uzyskują większe przychody w sezonie letnim, właśnie w tym czasie mogą płacić wyższe raty leasingowe, by w okresie niższych przychodów w mniejszym stopniu obciążać budżet. Ponadto nie trzeba obawiać się niespodzianek na koniec umowy: wystarczy wykupić samochód zgodnie z wcześniej podpisanymi dokumentami. Niższe raty? To w sumie też żaden problem, bo po prostu kwota wykupu może być nieco wyższa niż 1 proc. wartości, dostosowana do potrzeb i możliwości firmy.

Jakie formalności?

Leasing – w porównaniu na przykład z kredytem – to zwykle najwygodniejsza forma finansowania auta. Choćby dlatego, że to leasingodawca musi zadbać o większość formalności, jak przygotowanie dokumentów, kontakty z dealerem, a nawet rejestracja samochodu (w przypadku kredytu to my musimy się tym zająć). Nietrudno też poradzić sobie z finansami, bo przepisy tu są jasne: odliczamy połowę lub cały VAT (to zależy od deklaracji przedstawionej w Urzędzie Skarbowym), później zaś możemy uwzględnić kolejne raty leasingowe w kosztach działalności.

Co ciekawe, z leasingu mogą skorzystać także te osoby, które decydują się na zakup samochodu na fakturę VAT marża, a zatem z niższym podatkiem, lecz bez możliwości jego odliczenia, albo w oparciu o zwykłą umowę kupna-sprzedaży. Wówczas korzysta się z leasingu finansowego, który może okazać się ciekawą propozycją na przykład dla firm, które nie odprowadzają podatku VAT.

Leasing zwykle jest też łatwiejszy od strony formalnej. Jeśli osoba prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą ma dobrą historię spłaty kredytów w BIK, to ma większe szanse na leasing na dobrych warunkach i szybkie uzyskanie wszelkich niezbędnych decyzji. Wiarygodni klienci mogą też liczyć na leasing droższego auta przy niższej wpłacie wstępnej oraz sprowadzenie formalności do niezbędnego minimum. Teoretycznie cały proces od weryfikacji aż do stworzenia umowy może trwać nawet kwadrans, choć oczywiście czas ten bywa bardzo różny i zależy od wielu czynników. Nie ma wszak dwóch identycznych klientów.

Używane? Żaden problem

Choć najczęściej za pomocą leasingu lub kredytu finansuje się samochody nowe, szczególnie w przypadku firm, to jednak na raty – w taki czy inny sposób – można też pozyskać auto używane. Wprawdzie w tym przypadku ryzyko jest nieco większe, ale leasingodawcy – zdając sobie sprawę z zagrożeń – pomagają klientowi w doborze samochodu w taki sposób, by nie było absolutnie żadnych wątpliwości co do jego stanu technicznego.

A na co powinniśmy zwrócić uwagę, zanim skierujemy się do firmy leasingowej? Jeśli chodzi o auta używane, lepiej nie decydować się na te, które mają tylko atrakcyjną cenę, lecz pogodzić się z nieco wyższymi wydatkami, stawiając na sprawdzone źródła pochodzenia. Każdy doświadczony handlowiec potwierdzi, że bardzo okazyjne używane auta nierzadko zmieniają się w niezwykle kosztowną inwestycję. To dlatego leasingodawcy i kredytodawcy we własnym zakresie zapewniają weryfikację sprzedawcy, choćby sprawdzając auto po numerze VIN, czego wielu klientów nadal nie robi. A przecież w ten prosty sposób można wykryć najbardziej banalne oszustwa: z przebiegiem, rocznikiem, wypadkowością.

Bezpieczeństwo i wygoda

Oczywiście, decydując się na leasing lub kredyt, można też skorzystać z licznych opcji, które ułatwią eksploatację auta i uczynią ją mniej stresującą. Ubezpieczenie komunikacyjne to jedno z bardziej oczywistych rozwiązań – firmy leasingowe często oferują korzystne stawki i dają możliwość opłacenia polisy w ramach rat leasingowych. Inna opcja to GAP, czyli dodatkowe ubezpieczenie straty finansowej – na przykład po kradzieży auta. Dodajmy, że GAP może gwarantować wypłatę wartości auta według faktury lub według polisy AC z dnia zakupu. Podpisując dokumenty, trzeba zatem dokładnie sprawdzić, jakie warunki oferuje leasingodawca. To jednak prawda oczywista, o której każdy powinien pamiętać, i to nie tylko w przypadku leasingu czy kredytu.

Agnieszka Czyżewska, Departament Pojazdów, zastępca dyrektora oddziału Idea Getin Leasing w Warszawie

 Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Czy przenieść firmę za granicę

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty