Strategie

Jak rośliśmy

Fot. Materiały prasowe

Gdy firma Versum zaoferowała w niedrogim abonamencie oprogramowanie do zarządzania salonami piękności, poszerzyło to grupę użytkowników takich rozwiązań o rzesze małych zakładów. Nie tylko z Polski. Siła spółki tkwi także w edukowaniu rynku, ciągłym ulepszaniu swojego systemu, dobranym zespole i scentralizowanym modelu sprzedaży. 

Wszystko zaczęło się w Bielsku-Białej. A dokładniej – od wizyty żony Sebastiana Maśki, późniejszego współzałożyciela Versum, u fryzjerki. Wizyta była umówiona, ale niechcący ten sam czas zarezerwowano także dla innej klientki. A że żona była mniej „nobliwa”, odesłano ją z kwitkiem. – Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. Umawianie wizyt to w tej branży bardzo ważna rzecz – zauważa Sebastian Maśka, dziś prezes Versum. 

To zdarzenie podsunęło mu pomysł na biznes. Opowiedział o nim Pawłowi Kantyce (to drugi ze współzałożycieli), z którym pracował przy pewnym projekcie. Wkrótce zabrali się za sprawdzanie, jak wyglądają na rynku rozwiązania IT dla branży hair & beauty (fryzjerzy, zabiegi kosmetyczne i spa). Okazało się, że korzystają z nich tylko niektóre salony i że są to stosunkowo drogie oprogramowania instalowane stacjonarnie. Oznaczało  to miejsce na nowy, tańszy i – przede wszystkim – bardziej elastyczny produkt. 

 

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty

Zamiast dziel i rządź - mnóż i zarządzaj!