Moim zdaniem

CSR coraz bardziej dojrzały

Fot. Michał Mutor

Kiedy kilkanaście lat temu powstawał pierwszy w Polsce, weryfikowany przez firmę doradczą ranking CSR, zainteresowanie nim ze strony przedsiębiorców było bardzo skromne. Nikt nie chciał ujawniać konkretów swojej aktywności i poddawać się audytowi. Swoją drogą, nie bardzo było się czym chwalić. W tamtym czasie CSR był narzędziem marketingowym, wykorzystywanym do poprawy wizerunku firmy na zewnątrz, i koncentrował się głównie na działalności charytatywnej. Do pewnego stopnia CSR i dobroczynność były synonimami, a społeczna odpowiedzialność miała charakter pokazowy, by nie powiedzieć – fasadowy. 

Minęło trochę więcej niż dekada i sytuacja jest zupełnie inna. Pomijając modę, którą akurat pochwalam, potęgowaną presją młodych generacji, które chcą żyć w czystym i przyjaznym świecie, mało kto może sobie dziś pozwolić na to, by nie być społecznie odpowiedzialnym. Polskie firmy gonią zachodnie standardy i dziś CSR to w ostatniej kolejności działania charytatywne. W tym pojęciu zawierają się dbałość o środowisko naturalne, uważne kształtowanie relacji z lokalną społecznością, kontrahentami i klientami przedsiębiorstwa, zrównoważony rozwój, gospodarka obiegu zamkniętego, równe traktowanie pracowników, niezależnie od płci, przejrzystość wewnętrznych procedur i zasad wynagradzania. W wielu firmach doradca  ds. CSR ulokowany jest tuż przy zarządzie, a czasami nawet w nim. Powstały indeksy mierzące społeczną odpowiedzialność biznesu, w tym wśród firm notowanych na giełdzie. Kolosalna zmiana. 

W połowie kwietnia w Warszawie odbyła się kolejna edycja targów CSR. Jeśli nigdy ich Państwo nie odwiedzili, zainteresujcie się następnymi. Na żadnym innym biznesowym wydarzeniu nie spotkacie tylu uśmiechniętych twarzy i pozytywnie myślących ludzi. 

 

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty

Zamiast dziel i rządź - mnóż i zarządzaj!