Motoryzacja

Inwazja niby-terenówek

Fot. Materiały prasowe

Choć kombi są bardziej praktyczne, a minivany pojemniejsze, Europejczycy stawiają na SUV-y. Podobnie zresztą dzieje się w USA czy w Chinach. Imitacje terenówek podbijają świat, a na rynku wciąż pojawiają się ich nowe modele. 

W Europie co trzeci kupowany samochód to SUV. Tylko w jednym miesiącu na Starym Kontynencie sprzedaje się ponad 300 tys. aut tego segmentu. Co więcej, liczba ta wciąż rośnie. W parze ze zwiększającą się popularnością SUV-ów idzie też oferta poszczególnych producentów. Nie da się już rozwijać sprzedaży bez jednego, a najlepiej kilku modeli tego typu. Także niszowych. 

W rozbudowywaniu oferty przodują marki premium, które – obok klasycznych SUV-ów – mają też terenówki o linii nadwozia przywodzącej na myśl samochody coupé, tak zwane crossovery (będące skrzyżowaniem SUV-a z tradycyjnym autem albo vanem), a nawet podwyższane... kabriolety. Popyt jest niemal na wszystko. Zmienia się natomiast jeden trend: po niesławnej aferze dieselgate i w czasach nasilającej się walki ze smogiem klienci powoli odchodzą od aut z silnikami Diesla. Dotychczas to właśnie „ropniaki” najczęściej stanowiły napęd dużych SUV-ów. Teraz coraz większa grupa nabywców decyduje się na nowoczesne silniki na benzynę – oszczędne i mocne. Rośnie też grono entuzjastów napędów hybrydowych, czyli spalinowo-elektrycznych. Producenci mają już w swojej ofercie takie wersje, które – w najdroższych wariantach – potrafią przejechać nawet kilkadziesiąt kilometrów bez uruchamiania silnika spalinowego, czyli „na prądzie”, bez żadnej emisji spalin. W wielu krajach takie samochody mogą wjeżdżać tam, gdzie nie mogą pojawiać się auta spalinowe. 

 

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

 Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Czy przenieść firmę za granicę

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty