Travel

Hotele na biznesowej fali

Fot. Materiały prasowe

Rok 2017 był rekordowy, jeśli chodzi o zainteresowanie firm inwestycyjnych hotelami w Polsce. Łączna wartość związanych z tym transakcji sięgnęła 340 mln euro. Ale ekspertów to nie zaskakuje – hotele rosną u nas jak na drożdżach, m.in. dzięki turystom biznesowym. 

Polska branża hotelowa rozwija się dynamicznie od lat, napędzana przez wiele trendów. Jednym z nich jest stały wzrost liczby turystów zagranicznych, m.in. dzięki wciąż działającemu „efektowi Euro 2012”. Obecne rekordy wynikają także z dobrej koniunktury gospodarczej w kraju. Skłania to przedstawicieli firm do podróży służbowych czy też do udziału w konferencjach, choćby w celu zdobycia nowych kontaktów. 

– W miastach klienci biznesowi stanowią ponad 60 proc. wszystkich hotelowych gości – mówi Ireneusz Węgłowski, prezes Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego i wiceprezes spółki Orbis. 

Tego typu klientela to wielka szansa dla hotelarzy, ale muszą oni dopasować ofertę swoich obiektów do nowych wymagań. 

Czego pragnie biznesmen

Czynnikiem, który ma duże znaczenie przy wyborze hotelu przez przedsiębiorców czy menedżerów, jest dziś nie tylko jego lokalizacja (centrum miasta, bliskość lotniska) czy wyposażenie, ale również formalności. Docenia się np. prosty i niezawodny system rezerwacji pokoi lub sal konferencyjnych. Ponadto niezbędny jest system, który umożliwi łatwe rozliczanie usług. 

Duże sieci hotelowe są świadome tych potrzeb. Tworzą specjalne platformy internetowe i aplikacje mobilne, dzięki którym tradycyjne formy kontaktu są stopniowo zastępowane przez te online. – Ludzie biznesu szczególnie cenią oszczędność czasu i szybkość reakcji – tłumaczy wiceprezes Węgłowski. 

Inna istotna kwestia to elastyczność. – Teraz najważniejsza jest szybkość przygotowania kompleksowej oferty, bez potrzeby dopytywania się o szczegóły. Kolejny czynnik sukcesu to elastyczność w negocjacjach, dotyczących nie tylko ceny, ale również niestandardowego wykorzystania hotelu, jak np. przyjęcie na dachu z widokiem na morze – mówi Magdalena Rybicka, dyrektor sprzedaży w Zdrojowa Hotels. 

Hotele nastawione na gości w podróży służbowej oferują dziś nie tylko pokoje do spania i sale konferencyjne na spotkania. – Zgodnie z nasilającymi się trendami i modą na zdrowy styl życia biznesmeni oczekują w nich choćby odpowiedniego miejsca do ćwiczeń fizycznych czy śniadania przygotowanego z ekologicznych produktów – wylicza Węgłowski. 

Zgodnie z tymi tendencjami wzrosły m.in. wymagania dotyczące sal konferencyjnych. – Prócz podstawowego wyposażenia, jak tzw. whiteboardy, multimedia, nagłośnienie, scena, przestrzeń ze światłem dziennym, istotna przy wyborze miejsca do organizacji konferencji stała się wartość dodana, np. możliwość elastycznej aranżacji przestrzeni, atrakcyjne, naturalne otoczenie, obecność spa, nowoczesny dizajn czy mnogość możliwości rekreacji – mówi Grażyna Kowalczyk, dyrektor generalna hotelu Narvil Conference & Spa w podwarszawskim Serocku, który organizuje konferencje nawet dla 1,2 tys. osób. – Przeprowadzane na nasze zlecenie badanie polskiego rynku konferencyjnego w kolejnych edycjach pokazało także, jak ważnym czynnikiem jest kuchnia – dodaje dyrektor Kowalczyk. 

Zmieniły się też wnętrza pokoi. – Sieci hotelowe zwracają uwagę na takie ich urządzenie, aby stwarzały dogodne warunki do pracy z komputerem, a jednocześnie miały przestrzeń do relaksu – wyjaśnia Maria Zielińska, starszy doradca ds. rynku hotelowego w firmie Cushman & Wakefield w Polsce. 

Wreszcie, rośnie znaczenie hotelowych powierzchni wspólnych. To dziś miejsca pracy i spotkań. 

Nowe trendy sprawiają, że dopasowanie się do potrzeb klientów staje się dużym wyzwaniem dla mniejszych obiektów, nienależących do sieci. Te, które nie są w stanie stworzyć wyróżniającej je oferty (pod względem cenowym lub pomysłowości), upadają albo przechodzą pod skrzydła większej konkurencji. – Trendem zauważalnym już od dobrych kilku lat na rynku hoteli biznesowych jest wzrastająca liczba obiektów działających pod markami  sieci międzynarodowych – mówi Katarzyna Tencza, associate director w dziale hotelowym Walter Herz. 

Nic nie wskazuje na to, by ten trend miał się zmienić. Spełnianie potrzeb biznesu jest coraz trudniejsze, tym bardziej że przybywa ludzi z nowoczesnymi wymaganiami, dla których np. darmowe i szybkie wi-fi w całym hotelu to oczywistość. Jeszcze kilka lat temu za nadążające za oczekiwaniami uważano obiekty, które posiadały przynajmniej płatny dostęp do internetu. 

Miejsca z potencjałem

Jeśli chodzi o lokalizację, dziś największe zyski mają hotele działające w ważnych ośrodkach biznesowych, akademickich i kulturalnych, takich jak Warszawa, Kraków, Trójmiasto, Wrocław, Katowice i Łódź. 

– Dla klienta biznesowego niezaprzeczalnie najważniejsza jest lokalizacja. Najlepiej, gdy hotel znajduje się w centrum miasta bądź w pobliżu biurowego zagłębia – mówi Maria Zielińska. 

Dobitnym dowodem na potencjał takich lokalizacji jest tzw. Mordor na warszawskim Służewcu, olbrzymie „biurowisko”, w którym pracuje ok. 100 tys. osób. W rejonie tym powstaje dziś aż pięć hoteli, które w ciągu najbliższych trzech lat zagwarantują tysiąc miejsc noclegowych. 

Zresztą Mordor to nie jedyne interesujące miejsce w Warszawie. – Uznawana jest za stolicę całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej, a mimo to funkcjonuje w niej jedynie 90 skategoryzowanych hoteli z niewiele ponad 13,5 tys. pokoi. W porównaniu chociażby z Pragą, w której działa ok. 450 hoteli, nie jest to liczba oszałamiająca – mówi Katarzyna Tencza, która zwraca uwagę, że w stolicy widać wyraźnie, iż rozwój rynku biurowego zwiększa popyt na usługi hotelowe. – Fala nowych inwestycji w Warszawie wynika z niedostatecznej podaży obiektów noclegowych w mieście, a także z poprawiających się wyników istniejących obiektów hotelowych – dodaje. 

Według Węgłowskiego budowa nowych hoteli jest niezbędna, by wesprzeć dane miasto gospodarczo. – Miasta nieposiadające infrastruktury wspomagającej rozwój biznesu muszą się liczyć z mniejszym zainteresowaniem ze strony inwestorów – tłumaczy. 

Czy eksperci widzą jeszcze na hotelowej mapie Polski „białe plamy”? Według Zielińskiej w zasadzie ich już nie ma. Istnieją jednak miejsca, w których nowe hotele bez problemu znajdą klientów. To m.in. centrum Warszawy, gdzie pomimo bardzo rozbudowanej oferty, duży ruch turystów biznesowych wciąż daje hotelarzom pole do popisu. 

Hotele na biznesowej fali

Biznesmen wakacyjnie

Eksperci dostrzegają też zjawiska, które mogą poważnie wpłynąć na obraz rynku hotelowego za kilka lat. Jednym z takich coraz bardziej znaczących trendów jest rozwój oferty apartamentów na dłuższy wynajem. – Zazwyczaj jednostka hotelowa tego typu jest większa od standardowego pokoju i wyposażona w aneks kuchenny – mówi Katarzyna Tencza. 

Chodzi tu przede wszystkim o tzw. aparthotele, ale takie apartamenty proponują również niektóre hotele tradycyjne, szczególnie w miejscowościach turystycznych. – Zapotrzebowanie na tego typu obiekty noclegowe po części generuje nowy typ klienta biznesowego, który łączy podróże w interesach z turystyką i przedłuża wyjazd, np. pozostając w danym miejscu na weekend – dodaje Tencza. 

Potencjał do rozwoju w turystycznych lokalizacjach oferty dla klientów biznesowych dostrzegają największe sieci hotelarskie. – W Grupie Orbis mamy kilkanaście hoteli w atrakcyjnych turystycznie miastach i regionach. Staramy się przekonać klientów biznesowych jakością i profesjonalizmem w dziedzinie organizacji konferencji czy szkoleń wyjazdowych. Nasze oferty często uzupełniamy o katalog możliwości atrakcyjnego spędzenia czasu na miejscu, w hotelu lub w okolicy, gdzie oferta może być współtworzona z udziałem wyspecjalizowanych firm – deklaruje Ireneusz Węgłowski. 

Na ośrodki wypoczynkowe coraz częściej stawiają organizatorzy konferencji. – Wciąż szukają nowych destynacji, aby zaskoczyć uczestników – mówi Magdalena Rybicka. 

Poszukiwane są niecodzienne miejsca, dlatego hotelarze coraz częściej sięgają po niestandardowe rozwiązania. – Wykorzystywane są hale, często poprodukcyjne, stadiony, fabryki, muzea, wieże. Plusem jest oryginalność, minusem najczęściej brak zaplecza eventowego i konieczność poniesienia związanych z tym dodatkowych kosztów – opisuje Rybicka. 

Zdrojowa chce ten trend wykorzystać. W swoim obiekcie w Kołobrzegu oferuje np. specjalny namiot o powierzchni 1,1 tys. mkw. z widokiem na Bałtyk. Jak zapewnia Rybicka, pomysł okazał się hitem, a firmy regularnie z niego korzystają przy okazji organizowania konferencji. 


Ireneusz Węgłowski, prezes Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego i wiceprezes Orbis SA

Dla podróżujących ludzi biznesu podstawowymi kryteriami wyboru hotelu są jego lokalizacja, cena, standard i parking. Ważny jest też bezpłatny, szybki internet i dostęp do aplikacji mobilnych ułatwiających np. szybkie zameldowanie się i wymeldowanie. Wśród zgłaszanych potrzeb są także smaczne jedzenie, profesjonalna obsługa i komfort snu. Goście biznesowi podkreślają również zapewnienie możliwości uprawiania aktywności fizycznej, elegancję i dizajnerskie rozwiązania architektoniczne. 


Maria Zielińska, starszy doradca ds. rynku hotelowego w firmie Cushman & Wakefield w Polsce

Przewidujemy, że dobre wyniki branży hotelarskiej, która odnotowuje wysokie przychody, będą zachęcać inwestorów międzynarodowych i lokalnych do większej aktywności na rynku hotelowym. Inwestorzy są zainteresowani hotelami działającymi pod międzynarodowymi markami w atrakcyjnych lokalizacjach. Inwestorzy instytucjonalni poszukują głównie obiektów funkcjonujących na podstawie umów najmu. Jednak liczba tego typu hoteli w Polsce jest wciąż dość ograniczona. 


Magdalena Rybicka, dyrektor sprzedaży w Zdrojowa Hotels

W Polsce mamy stosunkowo nową bazę  hotelową w porównaniu z krajami europejskimi. Jest to zasługa nie tylko Euro 2012, ale również dobrej koniunktury gospodarczej oraz zwiększania się siły nabywczej polskiego społeczeństwa. Wiele obiektów oferuje także powierzchnię konferencyjną, jako uzupełnienie swojej podstawowej oferty noclegowo-gastronomicznej. Wymagania organizatorów konferencji i spotkań biznesowych rosną – wciąż szukają oni nowych destynacji, aby zaskoczyć uczestników. 


Katarzyna Tencza, associate director w dziale hotelowym Walter Herz

Zainteresowaniem cieszą się głównie hotele zlokalizowane w centrach największych polskich miast i idealnie jest, jeżeli obiektem zarządza operator hotelowy. Wzmożone zainteresowanie zakupem tego typu aktywów wynika z bardzo wielu czynników, a najważniejsze z nich to poprawiające się średnie wyniki obłożenia i ceny hoteli, wzrastająca liczba turystów odwiedzających nasz kraj, stabilna sytuacja ekonomiczna czy coraz lepsze wskaźniki makroekonomiczne. Polski rynek nieruchomości dojrzewa, a co za tym idzie, stopy zwrotu z najlepszych nieruchomości biurowych są coraz niższe, stąd rosnące zainteresowanie nieruchomościami obarczonymi trochę większym ryzykiem, jakimi są właśnie nieruchomości hotelowe.


Konferencyjne wiosny i jesienie

W ciągu roku są zazwyczaj dwa sezonowe szczyty, kiedy odbywa się niemal 70 proc. wszystkich konferencji: II i IV kwartał – wynika z cyklicznego, niezależnego badania rynku zlecanego przez hotel Narvil Conference & Spa. Na kwiecień–czerwiec przypada 32 proc. konferencji, a na październik–grudzień – 34 proc. Zimą organizuje się ich 21 proc., a latem zaledwie 7 proc.

Z wyprzedzeniem lokalizacji dla nich poszukuje prawie 80 proc. firm, z czego ponad 40 proc. potrzebuje na to od miesiąca do trzech, a ok. 25 proc. – co najmniej pół roku. Mało kto zostawia sobie na to mniej niż 14 dni (w 2017 r. był to 1 proc. przedsiębiorstw). 

 

MyCompany Polska 12/2018
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty

Zamiast dziel i rządź - mnóż i zarządzaj!