Travel

Wyjazdy w rytmie zmian

Rys. Jakub Ferenc

Firmy zwiększają budżety na wyjazdy motywacyjne. W tle są przeobrażenia na rynku pracy, globalne i w Polsce. A także – jak zawsze – właściwe podejście do takich podróży, bo łatwo tu wyrzucić pieniądze w błoto. 

Incentive Research Foundation (IRF) podsumowała w zeszłym roku, że w Stanach Zjednoczonych, w latach 1996–2016, odsetek firm przyznających swym pracownikom nagrody niepieniężne wzrósł z 26 do aż 84 proc. Przy czym ok. 40 proc. przedsiębiorstw organizuje dla swoich pracowników wyjazdy motywacyjne (zwane też incentive travel), w celu wzmocnienia ich służbowego morale, a zwłaszcza lojalności. W Polsce rynek takich podróży też rośnie (co roku o 10–15 proc.), lecz w USA na większą niż u nas skalę mają one charakter wyjazdów indywidualnych. – Amerykanie są mistrzami motywowania – mówi Artur Miernik, wiceprezes ds. HR w Grupie Wirtualne Media. Warto ich więc podpatrywać. 

Według IRF rosnąca popularność indywidualnych podróży wynika stąd, że firmy poszukują dla swoich pracowników doświadczeń i emocji „szytych na miarę”, a jednocześnie, tworząc programy incentive, budują własny etos, aby stać się przez to bardziej rozpoznawalnymi i wyjątkowymi. 

 

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Boom na drony

Cztery sposoby na podatki

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty

Zamiast dziel i rządź - mnóż i zarządzaj!