Wypatrzone przez ŚWIDERKA

Słuchawki, w których już nie posłuchamy

Rys. Andrzej Wieteszka

Niedawno pisałem w „My Company Polska”, że życie startupów, które chcą produkować sprzęt dla konsumentów, jest naprawdę ciężkie i bankrutują one częściej niż inne młode firmy. Tym razem przyglądam się uważniej takiemu bankructwu. Historia Doppler Labs, produkującego znakomite bezprzewodowe słuchawki, jest bowiem znamienna.

Doppler Labs powstało w 2013 r., a swój pierwszy produkt, Acoustic Filter, wprowadziło na rynek rok później. Pomagał on chronić słuch podczas koncertów. Jego zaletą było to, że nie degradował przy tym zbytnio jakości dźwięku. Sukces Acoustic Filter plus udane finansowanie społecznościowe w serwisie Kickstarter umożliwiły firmie przystąpienie do realizacji kolejnego, bardziej skomplikowanego technologicznie projektu, też związanego z ochroną słuchu. Tym razem powstało bezprzewodowe urządzenie w formie dousznych wkładek, współpracujące z zainstalowaną w smartfonie aplikacją, które pozwalało nie tylko obniżyć natężenie dźwięku podczas koncertu, ale także ów dźwięk korygować i ograniczyć słyszane tło.

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Boom na drony

Cztery sposoby na podatki

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty

Zamiast dziel i rządź - mnóż i zarządzaj!