Wywiad

Wulkanu nie da się zatrzymać

Fot. Filip Miller

Nie powinniśmy bać się nowych technologii, lecz je wykorzystywać. Blockchain daje szanse nowym ośrodkom na zdobycie przewagi konkurencyjnej w stosunku do starych centrów dominacji. Ignorowanie go sprawi, że staniemy się zaściankiem światowej gospodarki, a to jest bardzo niebezpieczne – mówi Anna Hejka, założycielka i prezes Heyka Capital Markets Group, pierwszego banku inwestycyjnego w Europie Środkowej i grupy funduszy venture capital, w rozmowie z Dorotą Goliszewską i Alicją Hendler.

Podczas jednej z konferencji powiedziała pani, że nie doceniamy technologii blockchain, a tymczasem jest ona porównywalna z rewolucją, jaką był internet czy nawet ujarzmienie prądu. I że gdyby miała pani ją określić jednym słowem, byłaby to „wolność”. Czym zatem właściwie jest blockchain?

Blockchain, jedna z najbardziej innowacyjnych technologii wyrażająca naszą epokę, na nowo definiuje pojęcie własności. To ciągle rosnący, publicznie dostępny, rozproszony, rządzony przez konsensus indywidualnych użytkowników i nieodwracalny, cyfrowy łańcuch bloków rejestrów oparty na skomplikowanych algorytmach gwarantujących pewność zapisów aktualizowanych przy każdej transakcji. Rejestry są zabezpieczone prywatnymi kluczami, które są losową kombinacją znaków z dostępnych 115 sekstylionów sekstyliardów (2^256), co oznacza, że złamanie szyfru jest obecnie niemożliwe.

Każdy blok transakcji zawiera dowody prawdziwości danych łączące bloki, datę i dane transakcyjne. Taka konstrukcja chroni system, bo każda próba manipulacji danymi musiałaby być zapisana we wszystkich pozostałych blokach. Dzięki temu blockchain jest potencjalnie najdoskonalszym, bo pewnym i tanim zapisem transakcji, wydarzeń, danych medycznych, ubezpieczeniowych, prawnych, gospodarczych, dokumentów dotyczących praw własności, pochodzenia produktów itp.

Weźmy transakcje kupna-sprzedaży muzyki w internecie. Blockchain sprawia, że jej twórcy, właściciele praw intelektualnych, są w stanie komunikować się z jej odbiorcami bezpośrednio, mając kontrolę nad tym, kto odbiera to, co sprzedają, i ile za to płaci. Do tej pory skazani byli na pośredników zarabiających na każdej transakcji i przejmujących kontrolę. Stąd wolność: bezpośredniego kontaktowania się, kontrolowania własnej sytuacji. Dzięki blockchainowi pojawił się internet wartości. Jednostki zyskały moc, jakiej dotychczas nie miały. Znikło uzależnienie od firm, organizacji, instytucji.

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

MyCompany Polska 11/2018
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty

Zamiast dziel i rządź - mnóż i zarządzaj!