Felieton na koniec

O androidach

Fot. Materiały prasowe

„Profesor Orden, kierując działem biologii molekularnej, dopuścił się między innymi przestępstwa przeciwko artykułowi 3125 Kodeksu Karnego, wykorzystując swą wiedzę i posiadane możliwości techniczne w celu sporządzenia z chęci zysku kopii osób żyjących (...). 

W ostatniej fazie swojej działalności szajka kierowana przez oskarżonego podejmowała się dostarczać na zamówienie kobiety dowolnie wskazane przez klienta (...). Zbrodniczej grupie udało się wyprodukować co najmniej czterysta kopii, których ceny uzależnione były od urody i pozycji oryginału (...). Pozbycie się kopii było sprawą stosunkowo prostą ze względu na to, że nie posiadały one tożsamości i osobowości prawnej. Niemniej jednak orzeczeniem Najwyższego Trybunału zostały one uznane za pełnoprawne osoby fizyczne i tym samym fakt likwidacji kopii traktowany jest jako morderstwo z premedytacją”. 

Intrygujące? Tym razem to jeszcze nie rzeczywistość, ale fragment nieistniejącego artykułu przytoczonego w znakomitej książce Janusza Zajdla „Cylinder van Troffa”. Pewnie nasze dzieci lub wnuki dożyją czasów, kiedy takie doniesienia staną się faktem. O przeczytanej w dzieciństwie książce Zajdla przypomniałem sobie po obejrzeniu filmu „Blade Runner 2049” (inspirowanego prozą mojego ulubionego Philipa K. Dicka), który przedstawia prawa androidów inaczej: użyteczne w kosmosie, na Ziemi są celem licencjonowanych przez państwo bezwzględnych łowców. Zadawane w obu dziełach pytania i obserwacja rzeczywistości skłaniają do refleksji nad przyszłością i granicami człowieczeństwa. Bo to, co ledwie 30 lat temu było fantazją, dzisiaj jest rzeczywistością. A co będzie za 100 czy 10 000 lat? O ile tę bliższą przyszłość jesteśmy w stanie jakoś sobie wyobrazić, to z tą dalszą problemy mają nawet pisarze SF. 

Wraz z szalonym tempem rozwoju robotyki, biotechnologii i prac nad sztuczną inteligencją musimy się zmierzyć z fundamentalnymi pytaniami o sens tego, co robimy: nie tylko praktyczny, ale też etyczny. Bo już teraz np. autonomiczne samochody muszą „podejmować” niezależne w sumie, niezmiernie trudne decyzje w sytuacji, gdy wypadek śmiertelny jest nieunikniony. Powszechne zastosowanie sztucznej inteligencji (AI) stworzy kompletnie nową rzeczywistość. AI w wersji ASI (Artificial Superintelligence – inteligencji przekraczającej aktualnie rozpoznane możliwości najgenialniejszych ludzkich umysłów) oraz rozproszonej (Distributed AI – globalna sieć zasilana danymi z niezliczonych punktów pomiarowych, analizująca, wyciągająca wnioski i ucząca się w czasie rzeczywistym) może zostać zaimplementowana w robotach humanoidalnych (androidach) i wirtualnej rzeczywistości. Androidy (lub, jak kto woli, samodzielne, nieludzkie byty inteligentne obdarzone świadomością) staną się wtedy naszymi partnerami w pracy i w codziennym życiu. Więzi międzyludzkie zaczną zanikać, bo roboty będą zaspokajać niemal wszystkie nasze potrzeby. 

Fantazjuję? No to spójrzcie choćby na projekt Sophii rozwijany przez Hanson Robotics. A to dopiero przedsmak. Znany futurolog dr Ian Pearson przewiduje,  że komputery zyskają świadomość w ciągu 10 lat, a za 30 lat seks z androidami będzie bardziej popularny niż z człowiekiem. Za kilkadziesiąt lat będziemy zatem żyć w otoczeniu świadomych androidów (pewnie jeszcze mechanicznych, ale te w wersji biotech też nadejdą), spełniających nasze potrzeby. Ich zdolności uczenia się i rozwoju przewyższą nasze. Ale co wtedy będziemy robić my? Androidy będą od nas zdecydowanie bardziej wydajne. Będą zużywały energię z łatwo dostępnych i odnawialnych źródeł, będą mniej kapryśne (oby) i nie będą się męczyć... W każdej dziedzinie mogą nas przewyższyć, tak jak my przewyższyliśmy inne gatunki. Dlatego trzeba już teraz zacząć tworzyć system prawny dotyczący ich funkcjonowania i na znacznie większą skalę zaangażować humanistów do projektowania rozwiązań technologicznych. 

No, ale czas wyczyścić rynny z jesiennych liści... A jeśli kiedyś na rynku dostępny będzie android do prac domowo-ogrodowych, z pewnością go kupię. Tylko, jeżeli będzie naprawdę inteligentny, pewnie będzie chciał zmienić zawód... 

 

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Boom na drony

Cztery sposoby na podatki

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty

Zamiast dziel i rządź - mnóż i zarządzaj!