E-sport

E-sport podbija świat

By Jakob Wells/Commons.wikimedia.org

Wielu z nas uwielbia gry komputerowe, ale najczęściej to czysta rozrywka. Jednak rzesza ludzi na całym świecie, szczególnie w Azji, Europie i USA, rywalizuje w nich ze sobą. Mamy już do czynienia z e-sportem, e-kibicami czy e-transferami, na czym zarabia się niemal 1 mld dol. rocznie. 

Profesjonalny e-sport zaczął się jakieś 20 lat temu, gdy na fali sukcesu gry Quake II powstała w USA liga zawodowych graczy Cyberathlete Professional League. Później grano także w jej ramach w jedną z pierwszych wersji Counter Strike’a, w Star Crafta i w Warcrafta. Dwie pierwsze gry – w swych najnowszych wcieleniach – do dziś wiodą prym w profesjonalnych rozgrywkach. 

E-olimpiada w Korei i olimpiada w Paryżu

Amerykańska inicjatywa sprzed dwóch dekad pozostała jednak lokalnym wydarzeniem, a globalna ofensywa e-sportu zaczęła się tak naprawdę w Korei. Tam  w 2000 r. przeprowadzono po raz pierwszy międzynarodowy finał World Cyber Games zorganizowany przez firmę International Cyber Marketing wspieraną przez Samsunga i rząd Korei. Turnieje te wzorowano na olimpiadach, łącznie z uroczystościami otwarcia i zakończenia oraz wręczaniem złotych, srebrnych i brązowych medali. Kolejne finały odbywały się m.in. w Korei Południowej, USA, Singapurze, Niemczech, we Włoszech i w Chinach. W szczytowym momencie, w 2008 r., wzięło w nich udział 800 graczy z 78 krajów, rywalizując w aż 14 różnych grach, a pula nagród wyniosła 0,5 mln dol. Krajowe finały WCG odbywały się również od 2005 r. w Warszawie, w centrach handlowych Blue City i Złote Tarasy, a także na terenie hal Expo XXI. 

 

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Boom na drony

Cztery sposoby na podatki

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Zamiast dziel i rządź - mnóż i zarządzaj!

Moda na single