Felieton na koniec

O moralności finansowej

Materiały prasowe

„Moralność musi być formą przyjemności – inaczej nie wygra” – twierdził Stefan Kisielewski. Trochę w tym żartu, trochę przekory, ale też sporo pragmatycznej mądrości. Choć zapewne Kisiel nie miał na myśli moralności finansowej. 

Tak, tak, jest coś takiego. I chyba intuicyjnie rozumiemy, czym ona jest, niemniej warto się jej przyjrzeć dokładniej, gdyż dowiemy się, co myślą inni w kwestiach, które mają niebagatelne znaczenie dla każdego z nas. A od tego, co myślą, do tego, jak działają, droga nie jest daleka. Dobrze też pamiętać, że czyjeś działanie nie musi być tylko jego prywatną sprawą, bo przecież może bezpośrednio lub pośrednio wpływać na nas – na nasz komfort życia, zdrowie, bezpieczeństwo... 

Jeden z moich sąsiadów nocami, skrycie, z uporem spala różnej maści odpady, zatruwając powietrze, którym wszak oddycha nie tylko on. Na uwagi nie reaguje, a zgłaszanie tego odpowiednim organom uważa za donosicielstwo. Co ciekawe, nawet osoby postronne potrafią myśleć tak jak on. Podobnie jak z powietrzem, jest z systemem finansowym. Jeśli ktoś wyłudza kredyt, to tym samym wpływa na wyższy koszt usług, z których my korzystamy, i na większą restrykcyjność polityki kredytowej, która również nas może dotyczyć. Jeżeli ktoś nie płaci podatku, to w budżecie może zabraknąć pieniędzy np. na nasze bezpieczeństwo. 

Zwykliśmy narzekać, że bankierzy i ubezpieczyciele to krwiopijcy i oszuści, że dbają wyłącznie o swoje interesy i wielkość portfeli. Ale czy kiedyś zastanawiali się Państwo nad drugą stroną medalu? Nad zachowaniami konsumentów? Czy jesteśmy czyści jak łza i tylko nam należy się szczególna ochrona? „Kto z was bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem” – ciśnie się na usta. Gwarantuję, że tych, którzy nie rzucą, będzie całkiem sporo. 

Zjawisko moralności finansowej bada prof. Anna Lewicka-Strzałecka i opisuje w cyklicznym raporcie Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce (KPF).  Najnowsze wyniki wskazują, że 95 proc. badanych uważa, iż oddawanie długów jest zawsze obowiązkiem moralnym, 3 proc. jest przeciwnego zdania, a 2 proc. go nie ma (!). Można by rzec – doskonały wynik! Ale oznacza on, że wśród 400 naszych znajomych jest pewnie przynajmniej kilkunastu złodziei, oszustów czy cwaniaków. Ile razy straciliśmy pożyczone komuś pieniądze? A przecież to my je zarobiliśmy, poświęcając to, co mamy najcenniejszego – nasz czas. Zatem ktoś, kto je od nas pożyczył i ich nie zwrócił, zabrał nam nie tyle pieniądze, ile przede wszystkim nasz czas i wysiłek. Badanie instytucji finansowych przeprowadzone przez EY i KPF w 2016 r. wskazuje, że aż 74 proc. ankietowanych spotkało się z wyłudzeniami po stronie klientów dokonywanymi przy wykorzystaniu fałszywych lub skradzionych dokumentów czy informacji. Było to najczęściej identyfikowane nadużycie. Jednym z ważniejszych problemów w bankach detalicznych są właśnie złe kredyty. Oczywiście nie zawsze wynika to z celowego działania klienta w złej intencji. Wyłudzone kredyty to jednak nie tylko „jakaś tam” strata banku, ale koszt, który, jak wspomniałem, ostatecznie obciąża nas, klientów. 

I jeszcze dwa przykłady: poziom przyzwolenia na unikanie płacenia VAT i wykorzystanie pomyłki kasjera w sklepie na swoją korzyść. W obu przypadkach ok. 75 proc. ankietowanych odpowiada, że nigdy nie można usprawiedliwić takiego postępowania, a cała reszta je dopuszcza (!). O ile jeszcze w przypadku podatków mamy do czynienia z bytem abstrakcyjnym, jakim jest państwo, o tyle w przypadku kasjera – z osobą, która będzie ponosiła konsekwencje swojej pomyłki (!). Mówiąc kolokwialnie, słabe to... 

Wracając do Kisiela: co zrobić, aby moralność finansowa wygrała? Gdzie ta przyjemność? Jeśli wszyscy będziemy płacili sprawiedliwe i niewygórowane podatki, które później nie będą marnowane, ale będą służyć nam wszystkim, będziemy mieli poczucie sensu ich płacenia i poczucie wspólnoty. Jeżeli banki będą uczciwie oferowały swoje usługi i nie będą dążyły wyłącznie do maksymalizacji swoich zysków, będziemy im ufać i nie będziemy mieć usprawiedliwienia dla niespłacania kredytów. Uczciwość naprawdę może być przyjemna – dla każdego. 

 

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Boom na drony

Cztery sposoby na podatki

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty

Zamiast dziel i rządź - mnóż i zarządzaj!