Strategie

Energetycy szukają startupów

Shutterstock

Plan jest taki, że polska gospodarka stanie się innowacyjna w dużej mierze dzięki startupom, a także za sprawą ich współpracy z rodzimymi gigantami. W ten plan włączyły się m.in., jako samodzielni gracze, wielkie krajowe spółki  z branży paliwowo-energetycznej. 

Pomysł samodzielnego wspierania startupów przez giganty dysponujące pieniędzmi, infrastrukturą, skalą i kadrą nie jest nowy. Taki model od lat z powodzeniem funkcjonuje na Zachodzie. U nas to wszystko zaczęło się od niedawna, jednak atmosfera dla takich działań jest bardzo przychylna, zaangażowanie wicepremiera Morawieckiego – niewątpliwe, a wielkie państwowe spółki nie próżnują. Rola tych z branży paliwowo-energetycznej jest przy tym kluczowa: PGNiG,  PGE i Energę zaliczono do czempionów nowych wyzwań. 

PGNiG: 680 milionów

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) nakreśliło politykę działania, sprecyzowało swoje oczekiwania, uruchomiło stosowne narzędzia i zarezerwowało, w ramach swej nowej strategii na lata 2017–2022, 680 mln zł. Latem tego roku Łukasz Kroplewski, wiceprezes PGNiG ds. rozwoju, zapowiedział, że jego firma przeznaczy te środki na pomoc pomysłodawcom startupów. Spółka liczy też na miliony od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR). 

Pieniędzy powinno być zatem sporo, ale gorzej z przedsięwzięciami pasującymi do oczekiwań gazowego giganta. – Badając rynek, doszliśmy do wniosku, że jeśli chodzi o nasz profil działalności, czyli poszukiwanie i wydobycie ropy i gazu, ciepło, sprzedaż, obrót detaliczny, na nasze potrzeby odpowiada zaledwie 2 proc. startupów. Te wszystkie, które zgłoszą się do nas z rzeczywiście atrakcyjną ofertą, będą więc mogły liczyć na nasze wsparcie – zapewnia wiceprezes Kroplewski. 

Maksymalna liczba startupów, z którymi PGNiG będzie współpracować, nie została ustalona, ale wstępne założenia mówią, że średni czas takiej współpracy to pół roku z pięcioma projektami naraz, co daje 10 rocznie. 

Ile dany projekt może otrzymać pieniędzy? Czy to będzie np. nawet 200 tys. zł, jak w przypadku programu akceleracyjnego MIT Enterprise Forum Poland, którego partnerem, w ramach ścieżki „Energia”, jest m.in. PGNiG? – Trudno mi w tej chwili określić, czy to będzie 100 czy 200 tys. zł. Jeśli pomysł będzie naprawdę innowacyjny i będzie budował po naszej stronie zysk, gwarantował nam jakieś korzyści, to będziemy mogli zainwestować w niego, w jego początkowej fazie, dużo więcej – zapewnia Kroplewski, dodając, że firma liczy się oczywiście z tym, że nie wszystkie pomysły wypalą. Na świecie sukces odnosi ok. 5 proc. startupów. W PGNiG jednak zakładają, że dzięki specjalistom, którzy będą selekcjonować pomysły i wspomagać młodziutkie firmy, ten odsetek będzie wyższy. 

Na co mogą liczyć innowatorzy? Nie zawsze na wspomniane wyżej pieniądze. Jednak nie mniej ważna może się dla nich okazać pomoc mentora i ekspertów merytorycznych, coachów, prawników, a także inkubator InnVento – oferujący miejsce do pracy i różne usługi, w tym pomoc w pozyskaniu zewnętrznego finansowania. Możliwy jest także dostęp do infrastruktury technicznej PGNiG i jego bazy klientów. 

Podstawowe warunki kurateli nie są jednak ostro zarysowane. W spółce przekonują, że chcą po prostu tak współpracować ze startupami, aby działania tych ostatnich stawały się coraz lepsze. 

Ci, którzy są zainteresowani propozycjami PGNiG, mogą się zarejestrować na stronie internetowej inkubatora (tylko od czerwca do lipca zaaplikowało w ten sposób 50 pomysłodawców). Wypełniony formularz zgłoszeniowy będzie poddany ocenie pod względem kryteriów formalnych, a następnie merytorycznych – to pierwsze sito selekcji. Kto przejdzie dalej, otrzyma zaproszenie na tzw. pitch day, gdzie będzie miał 2–3 min, by przekonać do siebie i swojego konceptu przedstawicieli firmy oraz zaproszonych ekspertów z innych instytucji. 

PGE: CVC PGE Ventures

Jak na razie PGNiG nie utworzyło jeszcze spółki celowej do współpracy ze startupami, ale w przyszłości tego nie wyklucza. Natomiast Polska Grupa Energetyczna powołała wyspecjalizowany fundusz CVC – nazwany PGE Ventures. Jak deklaruje jego prezes Piotr Czak zajmie się on inwestycjami kapitałowymi w startupy, na które chce przeznaczać co roku 20–22 mln zł. Fundusz ten będzie miał rocznie 10–15 mln zł ze środków własnych Grupy, a resztę chce pozyskiwać od inwestorów prywatnych, PFR i NCBR, zaś w przyszłości zamierza też zdobywać pieniądze na rynkach kapitałowych. Inkubacją i akceleracją innowacyjnych projektów zajmie się z kolei w przyszłości spółka PGE Nowa Energia. 

PGE Ventures to inicjatywa, która powstała na wzór przedsięwzięć w krajach Europy Zachodniej i Ameryki Północnej, gdzie praktycznie każda większa korporacja z sektora technologicznego i energetycznego taki fundusz CVC posiada. – Interesują nas startupy z szeroko rozumianej branży energetycznej, które już działają, mają dojrzałe produkty i usługi oraz pierwszych klientów. Takim przedsiębiorcom oferujemy nie tylko kapitał, ale również know-how biznesowe i technologiczne – precyzuje prezes Czak. Jego fundusz planuje obejmowanie mniejszościowych udziałów w spółkach, ale możliwe będzie także wykupienie danego startupu i włączenia go do struktur Grupy. 

Jeśli chodzi o wysokość kapitału własnego aplikujących firm, nie ma konkretnych wymagań, jednak nie mogą być one zadłużone, a ich kadra powinna gwarantować realizację określonego w umowie inwestycyjnej biznes- planu. PGE zależy przede wszystkim na projektach, które pozwolą na obniżenie kosztów jej działalności i będą generować dodatkowe przychody. – Nie wykluczamy także inwestycji czysto finansowych, w których dostrzeżemy potencjał rynkowy – mówi Czak. 

Rekrutacja startupów, w systemie scoutingowym, zaczęła się we wrześniu. 10 projektów przejdzie następnie procedurę due dilligence, a na przełomie roku powinny być podpisane pierwsze umowy. 

Energa: Centrum Badawczo-Rozwojowe

Jeszcze inaczej do współpracy ze startupami zabrała się Grupa Kapitałowa Energa. Powołała Centrum Badawczo Rozwojowe im. M. Faradaya (CBRF). – Będzie ono platformą współpracy ze startupami, instytutami naukowymi oraz przedsiębiorstwami mogącymi wesprzeć realizowane przez GK Energa innowacyjne inicjatywy – opisuje to przedsięwzięcie Adam Kasprzyk, rzecznik gdańskiej spółki. 

Grupa zamierza przeznaczać do 2020 r. średnio ok. 1,5 proc. swego EBITDA rocznie na działalność badawczo-rozwojową (ok. 40 mln zł) i część z tych środków może trafić do startupów. Projekty będą rozpatrywane i oceniane również pod kątem możliwości uzyskania dofinansowania z programów unijnych i innych źródeł zewnętrznych. 

W polu zainteresowania Grupy i Centrum są takie obszary, jak inteligentne sieci, OZE, magazynowanie energii i stabilizacja sieci czy optymalne zużycie energii przez użytkownika. Na wsparcie mogą liczyć przede wszystkim projekty opłacalne inwestycyjnie. Ocenie będą podlegać również związane z nimi ryzyka i poziom dojrzałości technologicznej przedsięwzięcia. 

Energa dopiero rusza z projektem. Według Kasprzyka w Grupie trwa właśnie wdrażanie strategii innowacji i konsolidacja polityki badawczo-rozwojowej. – Udało nam się już do tej pory wypracować i przetestować kilka ciekawych rozwiązań innowacyjnych – dodaje. – Idealnie by było, żeby wszystkie pomysły startupów mogły być wykorzystane przez spółki z naszej grupy kapitałowej i przynosiły im wartość dodaną. 

 

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Boom na drony

Cztery sposoby na podatki

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Zamiast dziel i rządź - mnóż i zarządzaj!

Moda na single