Travel

Gen przedsiębiorczości

Archiwum autora

Każdy ma go w sobie. Jednych doprowadził do bogactwa, innych do bankructwa. U pozostałych dobrze się zakamuflował i w ukryciu wyczekuje okazji, by spróbować swoich sił. Jest też część osób, u których na tyle przytulnie się zadomowił, że ani myśli wychylać nosa z ciepłego legowiska. Co nie zmienia faktu, że jest i u nich, w najgłębszych czeluściach podświadomości. 

W moim przypadku gen przedsiębiorczości zespolił się ze swym sąsiadem, odpowiedzialnym za wydzielanie serotoniny podczas podróżowania. Występuje z nim w parze i na razie nie udało się ich rozdzielić. Ale dlaczego w ogóle próbować? Posłuchajcie... 

W indyjskim Waranasi zostałem zaciągnięty do zakładu wyspecjalizowanego w tkaniu paszminowych szali. Po krótkiej prezentacji, dotyczącej wyjątkowości wełny wyczesywanej z kóz kaszmirskich i jej przewagi nad wszystkimi innymi, próbowano mi owe szale sprzedać. Cena była okazyjna, gdyż bez pośredników. Zacząłem już się zastanawiać, czy nie kupić ich trochę w celu dalszej odsprzedaży... 

 

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Boom na drony

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Cztery sposoby na podatki

Zamiast dziel i rządź - mnóż i zarządzaj!

Moda na single