Liderzy

Nieznane wody mnie kuszą

Sebastian Siębor

Jesteśmy najstarszą i największą agencją aktorską w kraju, ale staramy się też być najlepszą – mówi Jerzy Gudejko, aktor i przedsiębiorca, współwłaściciel, wraz z żoną Grażyną, Agencji Gudejko. Powstała jeszcze za czasów PRL, bo w styczniu 1989 r., i odtąd dzierży w branży palmę pierwszeństwa. Ale porażki też były, czasem niemal jak piękny skok w przepaść. 

Jerzy Gudejko tak wspomina swoje biznesowe początki: – Latem, kilka miesięcy wcześniej, brałem udział w dużym filmie kręconym na Rzeszowszczyźnie. Nikomu się wtedy nie śniło o telefonach komórkowych, a reżyserzy czy producenci kontaktowali się z aktorami głównie poprzez teatry, w których ci pracowali, bo nie każdy miał przecież telefon w domu. Co jednak zrobić, gdy jest się na takim odludziu, a w teatrze prawie nikogo nie można zastać, bo wszyscy wyjechali na wakacje? Doszedłem do wniosku, że przydałaby się firma, która nawet w takiej sytuacji umiałaby się skontaktować z aktorem, miałaby wszelkie namiary do niego, jego rodziny, przyjaciół, znajomych... 

Także sam Gudejko zaczął odczuwać potrzebę powierzenia swoich spraw zawodowych komuś, kto umiałby się nimi zająć. Odpowiednio by go zachwalał, pokazywał mocne strony, polecał, komu trzeba. – Pamiętajmy, że chwalenie się nie było wtedy w dobrym tonie. Uznałem jednak, że nie byłoby źle, gdyby ktoś robił to za mnie. 

Kłopot polegał na tym, że nikogo takiego jeszcze wtedy w Polsce nie było. Właśnie „kłopot”, bo – jak opowiada Gudejko – najpierw trzeba było mocno przekonywać rynek, że taki byt, jak agencja aktorska, jest u nas w ogóle potrzebny. Jako świeżo upieczony jej założyciel spotykał się z powszechnym zdziwieniem. Słyszał: „Po co nam agent? Są przecież drudzy reżyserzy, którzy mają zeszyty, a w nich wycięte z gazet zdjęcia aktorów i telefony do nich. I wszystko działa”. 

 

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Boom na drony

Cztery sposoby na podatki

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Zamiast dziel i rządź - mnóż i zarządzaj!

Moda na single