Liderzy

Dba o spokojny lot

Fot. Adam Tuchliński

Emilia Osewska-Mądry to jedna z niewielu kobiet  z silną pozycją w rodzimej tzw. infrastrukturze. Jest szefową izraelskich linii EL AL w Polsce, a wcześniej długo stała na czele krajowego oddziału British Airways. Przy czym nigdy nie parła do przodu za wszelką cenę. 

Dziś w kierownictwach linii  lotniczych są mniej więcej trzy, cztery kobiety na 10 mężczyzn, a gdy zaczynałam, jedna – ocenia, mając na myśli końcówkę lat 80., gdy wygrała rekrutację na stanowisko szefa marketingu polskich British Airways, rywalizując z samymi mężczyznami. Z czasem przekonała się, że w przypadku jej branży nie ma znaczenia, czy daną pracę wykonuje przedstawiciel płci męskiej, czy żeńskiej. – Kobietom jest jednak trudniej z powodu modelu społecznego, w którym oczekuje się, że będą z równym zaangażowaniem prowadzić dom i rozwijać swoją karierę. Póki taki wzorzec funkcjonuje, muszą szczególnie dbać o relacje, dzielić obowiązki, skutecznie dogadywać się z innymi. Z bliskimi, z partnerem, z pracodawcą, z zespołem. 

Dzięki poukładanym relacjom łatwiej będzie w razie np. nagłej konieczności przerwać rozkręconą karierę. Wsparcie innych pomoże do niej wrócić. 

Lot i międzylądowanie 

Dyrektor generalną EL AL w Polsce Emilia Osewska-Mądry jest od kilku miesięcy. Okres ten przeznaczyła przede wszystkim na poznawanie kultury pracy, zespołu i na jego konsolidację. Odświeżyła także wystrój biura w Warszawie. – Ja też daję się poznawać. Muszę być wiarygodna i transparentna. Jestem rozliczana z każdego słowa, każdej deklaracji – mówi.

Uwielbia poznawać ludzi, rozmowy, wymianę doświadczeń i poglądów. Uważa, że największym skarbem każdej firmy jest jej kadra. Im bardziej różnorodna, tym lepiej. Dzięki różnym spojrzeniom na ten sam temat powstaje pełniejszy obraz, z czego rodzi się wizja rozwoju przedsiębiorstwa. – Sądzę też, że życie prywatne i zawodowe płynnie się przenikają, wyglądają jak figura „poziomej ósemki” – zauważa. W tym zaś, że szef i pracownicy dobrze się rozumieją, wyraża się jej zdaniem troska o dobro firmy. W jej podejściu do ludzi ma pewnie swój udział to, że skończyła psychologię na Uniwersytecie Warszawskim. 

W 2010 r., kiedy miała już za sobą ok. 20 lat kierowania polskimi British Airways, musiała podjąć niezwykle ważną decyzję. Linie się restrukturyzowały i dostała propozycję objęcia kilku ich rynków w naszej części Europy. Ale ona zrobiła sobie zamiast tego przerwę w karierze. Miała już wtedy czwórkę dzieci: dwie córki i dwóch dużo młodszych, kilkuletnich synów. – Uznałam, że pomimo deklaracji pomocy ze strony całej rodziny, obu sfer, zawodowej i domowej, nie zdołam pociągnąć równie intensywnie – wspomina. 

Przerwa okazała się bardzo cenna dla jej bliskich, a ona była pewna, że będzie jej łatwo wrócić do pracy, mając poukładane życie osobiste. Ten wewnętrzny spokój, o który tak dba, zjednuje jej przyjaciół. Są zawsze blisko i nieraz mają dla niej konkretne propozycje. – Cała moja droga zawodowa składała się z wykorzystanych szans, o których dowiedziałam się od znajomych – mówi. 

Najpierw ktoś bliski powiedział jej o ogłoszeniu w prasie, że BA poszukują szefa marketingu. Sądzi, że komisji spodobała się jej otwartość. Znała Zachód. W młodości wyjeżdżała uczyć się i pracować do Anglii i USA. 

Z drugą przełomową propozycją przyszedł do niej znajomy w idealnym momencie, gdy jej synowie nieco już podrośli. Rada Linii Lotniczych w Polsce (BARiP), reprezentująca wszystkich przewoźników lotniczych w kraju, potrzebowała dyrektora, który dobrze znałby branżę, a jednocześnie byłby zawodowo neutralny. I tak przez sześć lat szefowała BARiP. – O tym, że EL AL potrzebują dyrektora, też dowiedziałam się od kolegi, którego spotkałam przypadkiem przy windzie w biurowcu – opowiada z wyraźnym przekonaniem, że to wszystko zawdzięcza sile dobrych relacji międzyludzkich. 

Negocjatorka

Tak samo starannie, jak kontakty z innymi, traktuje zawodowe obowiązki. Od mniej więcej 2000 r. jej praca w BA łączyła się z intensywnymi zmianami spowodowanymi rozwojem tanich linii lotniczych, które pobudziły ludzi do podróżowania samolotami. Na to nałożyły się wzrost ruchu pasażerskiego między Polską a Wielką Brytanią i postęp technologiczny w branży. Emilia Osewska-Mądry musiała trafnie reagować. Skupiła się na promocji jakości usług BA przy atrakcyjnej cenie i osiągnęła efekty, za sprawą których zaproponowano jej ów awans na poziomie międzynarodowym.

Z kolei w BARiP udowodniła swoją otwartość. – Rozszerzyłam skład Rady. Wszyscy zostali zaproszeni do „okrągłego stołu”, nie tylko linie tradycyjne, ale też niskokosztowe, cargo, czarterowe. Byliśmy jedną z pierwszych tego typu organizacji na świecie, która przyjęła nowy model reprezentowania środowiska. 

Pracowała m.in. nad redukcją kosztów opłat lotniskowych i paliwa lotniczego (poprzez dywersyfikację jego dostawców na lotniskach), a także nad podwyższaniem jakości usług, rozwiązywaniem sporów. – Zawsze dawałam się poznać jako sprawny organizator. Stąd moja praca także w radach rodziców w szkołach, do których chodziły moje dzieci – dodaje. 

Umiejętności negocjacyjne przydają się jej nadal, bo jest przewodniczącą Komitetów Koordynacyjnych przy Porcie Lotniczym im. Fryderyka Chopina w Warszawie i przy Porcie Lotniczym Poznań-Ławica. Ma pozycję eksperta branżowego. Często jest zapraszana jako mówca na konferencje. Poza tematem obecności kobiet w tzw. infrastrukturze, podejmuje m.in. wątek portu centralnego w Warszawie. – Osobiście jestem za duoportem, za zachowaniem lotnisk na Okęciu i w Modlinie i za dynamicznym rozwojem lotnisk w całym kraju. Wszystkim jest wygodniej wsiadać do samolotu w swojej miejscowości, a porty lotnicze w mniejszych miastach wpływają na ich rozwój. Oceniam także, że LOT jeszcze nie jest gotowy, by spełniać funkcję głównego, tzw. hubowego przewoźnika – komentuje.

Kolejne linie

Teraz pęd nadaje liniom EL AL. Tuż po objęciu nowego stanowiska otworzyła połączenie Tel Awiw-Kraków-Tel Awiw, a liczba przelotów łączących stolicę Izraela z Warszawą wzrosła do 11 w tygodniu. – Skupiam się na utrzymaniu wysokiej jakości serwisu EL AL w Polsce, z którego te linie są znane na świecie. Budujemy ciepłe relacje z naszymi partnerami biznesowymi i między personelem pokładowym a pasażerami, przygotowujemy smaczne menu, umożliwiamy urozmaiconą rozrywkę podczas lotu, np. dzięki opcji ściągnięcia aplikacji z dużym wyborem kanałów filmowych – opowiada. 

Poza tym EL AL planują ujednolicenie floty poprzez zakup nowoczesnych maszyn. Właśnie trafia do nich pierwszy z 16 Boeingów 787. Dreamlinery najpierw zostaną wypróbowane w Europie, ale docelowo będą przewozić pasażerów w 3-klasowej konfiguracji także na trasach z Tel Awiwu do Ameryki Północnej i na Daleki Wschód. Emilia Osewska-Mądry cieszy się także, że dzięki Dreamlinerom EL AL zużyje o 40 proc. mniej paliwa. – Jesteśmy w momencie, kiedy wszyscy przewoźnicy, tradycyjni, niskokosztowi i funkcjonujący w modelu mieszanym, próbują się ułożyć względem siebie i dobrze współistnieć. Dziś zresztą niskokosztowi chcą być wszyscy – podkreśla. Te dążenia do dobrego współistnienia i wybór, jaki mają pasażerowie, to coś, na czym zależało jej od zawsze. 


Emilia Osewska-Mądry

Dyrektor generalna izraelskich linii lotniczych EL AL w Polsce  (od wiosny 2017 r.). 

Przez blisko 20 lat, do 2010 r., dyrektor generalna British Airways w Polsce.

Dyrektor Rady Linii Lotniczych w Polsce (BARiP) w latach 2011–2017.

Przewodnicząca Komitetów Koordynacyjnych Portu Lotniczego  im. Fryderyka Chopina w Warszawie i Portu Lotniczego Poznań-Ławica. 

Przez kilka lat w radzie nadzorczej banku Nordea w Polsce.

Ukończyła psychologię na Uniwersytecie Warszawskim i zarządzanie  biznesem na Uniwersytecie w Lancaster w Wielkiej Brytanii. 

Ma czworo dzieci w wieku 31, 29, 16 i 14 lat. 

Urodziła się w Białymstoku, ale od wczesnego dzieciństwa związana z Warszawą. 

Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Czy przenieść firmę za granicę

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty