Zarządzanie

Zarządzanie w czasach overnight

© Shutterstock

Musicie iść z duchem czasu – słyszą na każdym kroku polscy przedsiębiorcy. Wykonane ponownie po pięciu latach Badanie Biznes-Ludzie Tarka Executive’s i Wyższej Szkoły Menedżerskiej w Warszawie niesie inny przekaz: nie gońcie za iluzjami, to tylko potęguje waszą frustrację. Doskonalcie to, co w polskim stylu zarządzania najlepsze. Bo ono, wbrew pozorom, bardzo dobrze pasuje do współczesnych wyzwań. 

 

 

Świat biznesu ma swój odpowiednik marzenia o byciu pięknym, młodym i bogatym. „Wypada” zarządzać zespołowo, myśleć długofalowo, organizować procesy tak, by wspierały rozwój talentów, dbać o korzyści dla swoich ludzi, mieć mądrą, otwartą kulturę. Mało kto ma odwagę przyznać, że te złote zasady średnio pasują do polskich realiów, a ich forsowanie – jako jedynie słusznego kanonu – tylko potęguje frustrację. 

– Polscy prezesi są zmęczeni. A właściwie zamęczeni. Głównym źródłem przewlekłego stresu jest to, że fundament funkcjonowania ich biznesu może runąć w ciągu jednej doby, overnight, jak mówią nasi rozmówcy. Takim czynnikiem zapalnym może być przełomowa technologia konkurenta czy niekorzystna zmiana w prawie. Coraz większym zmartwieniem jest też to, że nie potrafią znaleźć klucza do pokolenia młodych pracowników. Dotychczasowe złote reguły biznesowej gry nie pomagają w mierzeniu się z tymi wyzwaniami, także dlatego, że nie uwzględniają w pełni polskiej specyfiki – przekonuje Krzysztof Tarka, wspólnik zarządzający Tarka Executive’s, ekspert w obszarze zachowań przywódczych, rozwoju organizacji i zarządzania kapitałem ludzkim.

Do takich wniosków skłoniły go wyniki badania, które zespół TE’s – przy wsparciu WSM w Warszawie – przeprowadził wśród 40 szefów dużych firm. Pierwsza edycja Badania odbyła się w latach 2011–2012, druga – pięć lat później. Okazuje się, że mapa mitów, którym ulegają przedsiębiorcy, nie zmieniła się. To, co rośnie, to właśnie poczucie frustracji, że mity i fakty dzieli coraz większa przepaść. 

Przedsiębiorcy, jak przyznają w badaniu, mają mniej odwagi, mniej wiary w przyszłość – ale i w siebie – niż po globalnym kryzysie finansowym. – Na pewno nie bez znaczenia jest ogólny klimat niepewności geopolitycznej, ale bez wątpienia mamy do czynienia z pogłębiającym się zwątpieniem w stary porządek świata zarządzania – uważa Radosław Dawidziuk, Kanclerz Wyższej Szkoły Menedżerskiej. 

Polska szkoła zarządzania

Krzysztof Tarka dostrzega jednak w badaniu coś optymistycznego. – Polscy przedsiębiorcy dojrzeli już chyba do tego, by rozstać się z iluzjami, którymi karmiły ich przez lata podręczniki i szkolenia z zarządzania. Podskórnie czują, że nieprzypadkowo w naszych firmach dominuje potrzeba indywidualistycznej kontroli, a kultura kształtuje się na wzór i podobieństwo osobowości właścicieli. Taki model stał się powszechny, bo po pierwsze wszystkie firmy tak się rozwijają. Po drugie polski styl powstał i doskonalony był w rodzimych realiach – uważa. – Kluczowe na kolejne lata wyzwanie – jak przyciągnąć, utrzymać i zmotywować młodych ludzi – może zainspirować przedsiębiorców do tego, by z 25-letniego dorobku polskiej szkoły zarządzania wybrać to, co najlepsze i doprowadzić to do perfekcji. 

Jak to zrobić? Jak obudzić to, czego – jak wynika z badania – najbardziej pragną nasi przedsiębiorcy: lojalność, przedsiębiorczość, rzetelność, zaangażowanie i kreatywność pracowników? Zwłaszcza tych najmłodszych, którym – to kolejna obserwacja z badania – pracodawca jawi się najczęściej jako wróg, a w najlepszym razie – postać drugorzędna w życiu lub jako (pół)środek do osiągnięcia celów osobistych. 

Na początek sześć rad (co z krajowego skarbczyka wybrać, a czego lepiej nie) i jedna ogólna: nie goń za wszelką cenę za obcymi i modnymi chwilowo iluzjami, ale też obserwuj siebie, nie rezygnuj z marzeń oraz aktywnie zmieniaj siebie i otoczenie. Bo to ty, jako prezes lub właściciel, jesteś przywódcą swojej rodziny i firmy, kształtujesz zespół pracowników i wpływasz na życie otaczającej was społeczności. 

1#Kontrola (decyzje)*

Mit: Zarządzamy zespołowo. 

Fakt: To właściciel/prezes zbiera informacje i podejmuje decyzje (jego styl kontroli decyduje o wszystkim). 

To obszar, w którym – zdaniem Krzysztofa Tarki – nie musimy odżegnywać się od indywidualistycznej kontroli, silnie zakorzenionej w polskiej przedsiębiorczości. Zmienne i niepewne czasy paradoksalnie premiują model, w której jedna osoba jest w stanie podejmować szybkie i odważne decyzje o zmianie firmowego kursu (oczywiście, otwarte pozostaje pytanie, czy dany manewr był optymalny). 

2#Koncepcja (wizja)

Mit: Budujemy długoterminowe  strategie.

Fakt: Przedsiębiorcy chcą rosnąć, ale menedżerowie chcą przetrwać. Marka jest królem. 

Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, powiedz mu o swoich planach – wiedział to już przed laty Woody Allen, dziś czują to także przedsiębiorcy. Szkoda energii na długofalowe strategie, jeśli mapa szans i ryzyk biznesowych zmienia się szybciej niż pory roku. – To, co cementuje zespół firmy i daje jej rozwojowy napęd, to sztuka wytworzenia firmowego totemu – marki produktu, usługi, pracodawcy, samego szefa – co sprawi, że ludziom będzie chciało się chcieć dawać z siebie więcej właśnie dla tej konkretnej firmy – przekonuje Tarka.

3#Konstrukcja (procesy)

Mit: Tworzymy procedury personalne nastawione na biznes i ludzi.

Fakt: Procedury? Tylko te, w które MY wierzymy. 

– W polskich firmach procedury związane z ludźmi są raczej wtórne, nierzadko chaotycznie tworzone przez przedsiębiorców; menedżerowie zaś widzą w nich głównie irytujące ograniczenie – uważa Tarka. Czy warto z tym walczyć, wdrażając sprawdzone patenty organizacyjne? – Taki przeszczep nie ma większych szans na udane przyjęcie. Lepiej uważnie przyjrzeć się obowiązującym w firmie faktycznym i skutecznym biznesowo rytuałom czy nawykom i na ich bazie tworzyć powszechnie akceptowane i zrozumiałe procedury – zaleca Tarka.

4#Kompetencje (zachowania)

Mit: Dbamy o talenty.

Fakt: Traktujemy zespół jak skrzynkę z narzędziami – wyjmując je do konkretnych zadań. A jednocześnie tęsknimy za lojalnością, kreatywnością i przedsiębiorczością.

– Młodzi są odtwórczy, szybko się nudzą, oczekują dokładnych poleceń? Uderzmy się we własne piersi – mówią nasi eksperci. A Radosław Dawidziuk dodaje: – Utarło się, że „troska o rozwój zawodowy” oznacza u nas traktowanie ludzi jak narzędzi do wykonywania ściśle określonych zadań. A to zabija lojalność, kreatywność i przedsiębiorczość, czyli cechy, które ci sami przedsiębiorcy, jak na ironię, uważają za kluczowe. 

Podejście do ludzi i ich kompetencji (także tych ukrytych) to ten element „polskiej szkoły zarządzania”, który musimy szybko i drastycznie zmienić, jeśli chcemy sprostać rynkowym wyzwaniom. 

5#Korzyści (nagradzanie)

Mit: Premiujemy zaangażowanie.

Fakt: Nagradzamy finansowo. Innych sposobów doceniania i motywowania nie stosujemy.

– Błędnie zakładamy, że ideałem, do którego należy dążyć, jest etat, a „śmieciówki” to zło konieczne. Linia podziału przebiega w zupełnie innym miejscu – zwraca uwagę Tarka. Przedsiębiorcy, jego zdaniem, wciąż mają problem z zaakceptowaniem faktu, że 20-latkowie ulegają diametralnie odmiennym bodźcom niż ich o dekadę starsi koledzy. Na 30-latków jeszcze działy dobre samochody służbowe i wypasione komórki. 20-latek nie musi posiadać dóbr prestiżowych, by korzystać z życia. On oczekuje, że firma, w której się zatrudnia, dostosuje się do jego dotychczasowego stylu. Biada jednak tym, którzy pójdą za tymi deklarowanymi oczekiwaniami – przestrzega Tarka.

6#Kultura (relacje)

Mit: Mamy przemyślaną i mierzoną kulturę.

Fakt: Firma jest taka jak jej twórca lub właściciel. 

Kultura spójna z wartościami, otwarta, mierzona, bazująca na różnorodności – brzmi pięknie. – Prawda jest bardziej banalna: firma jest taka jak jej szef – mówi  Tarka. I podaje przykład spółki, której pracownicy przez lata się nie uśmiechali, tylko dlatego, że prezes był ponurakiem: – I nie umieli tego zmienić nawet po jego odejściu. Dlatego to takie ważne, by przedsiębiorcy mieli świadomość, jaka na nich ciąży odpowiedzialność za prezentowanie przez nich oczekiwanych zachowań pracownikom. 

* Badanie Biznes-Ludzie Tarka Executive’s adresowane jest do polskich przedsiębiorców i menedżerów. W obu dotychczasowych edycjach Badania wzięli udział zarządzający firmami prywatnymi, giełdowymi, spółkami skarbu państwa, oddziałami korporacji, instytucjami rządowymi oraz organizacjami non profit. Badanie opiera się na modelu Six C-s, czyli „Sześciu K” Tarka Executive’s. Model ten opisuje całościowe funkcjonowanie organizacji: 1. Kontrolę/Control, 2. Koncepcję/Concept, 3. Konstrukcję/Construction, 4. Kompetencję/Competence, 5. Korzyść/Comittment, 6. Kulturę/ Culture. 


Dreammore

Odpowiedzią na najnowsze wyniki Badania Biznes-Ludzie jest cykl edukacyjny Dreammore organizowany przez Tarka Executive’s i Wyższą Szkołę Menedżerską w Warszawie. To skierowane do przedsiębiorców i zarządzających zamknięte spotkania odbywające się w gronie osób zajmujących najwyższe stanowiska w firmach i organizacjach. Tematyka spotkań dotyczy bezpośrednio obszarów i zagadnień, które definiuje badanie przeprowadzone przez WSM i TE’s. Najbliższa sesja odbędzie się 28 września. 

WSM prowadzi również unikalne studia podyplomowe dla menedżerów i przedsiębiorców: „Budowanie kompetencji menedżerskich” oraz „Zarządzanie małym i średnim przedsiębiorstwem”. Oparte są one na badaniach oraz wzorcach sukcesu zarządzających największymi i najbardziej dynamicznymi firmami. 

 

 Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Czy przenieść firmę za granicę

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty