Finanse

Faktoring rozwiązaniem dla zatorów płatniczych nie tylko dla dużych firm

SHUTTERSTOCK

Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie Forum Obywatelskiego Rozwoju (raport „Zatory płatnicze – duży problem małych firm”, FOR, marzec 2017) wskazują, że ponad 25 proc. badanych firm wymienia zatory płatnicze jako jedną z najistotniejszych barier hamujących wzrost inwestycji.

Jako formy zabezpieczenia stosują więc skrócone terminy płatności lub wysokie kary umowne za opóźnienia w płatnościach (rys. 1). Przedsiębiorcy wymieniają też działania, jakie stosują wobec opóźnień w płatnościach (rys. 2). Trudno jest jednak windykować odbiorców i zachować dobre relacje handlowe, dlatego coraz chętniej firmy korzystają z usług zewnętrznych lub szukają alternatywnych rozwiązań finansowych, jak np. faktoring. 

 

Popularność faktoringu rośnie

Rynek usług faktoringowych w Polsce rozwija się dynamicznie. Od 5 lat każdy rok przynosi dwucyfrowy wzrost liczby klientów. Jak wynika z raportu Polskiego Związku Faktorów (PZF) za I kwartał 2017 r., z usług faktoringowych w Polsce skorzystało blisko 7,9 tys. klientów, co stanowi ponad 16-procentowy wzrost w porównaniu z I kwartałem 2016 r. Skąd takie zainteresowanie faktoringiem? Odpowiedź jest jasna – faktoring to proste i przystępne narzędzie wspierające działalność firm zarówno dużych, jak i tych, które funkcjonują na rynku stosunkowo krótko.

Na czym polega faktoring

Faktoring to wykup wierzytelności należnych firmie (sprzedającemu) od kontrahentów (kupujących), ale może to być też prowadzenie rozliczeń z kontrahentami, windykacja opóźnionych płatności i przejęcie ryzyka niewypłacalności. Tym ostatnim elementem różni się faktoring pełny od niepełnego.

Niepełny czy pełny?

Faktoring niepełny, inaczej zwany „klasycznym” lub „z regresem”, to wykup wierzytelności w zamian za zaliczkę, którą faktor (bank lub inna instytucja finansowa) wypłaca klientowi (sprzedającemu) w wysokości ustalonej w umowie. Na ogół jest to 70–90 proc. wartości brutto faktury. Po spłacie faktury przez kontrahenta faktor dopłaca pozostałą część należności, pomniejszoną o koszt usługi. Jednak w sytuacji braku wpłaty od kupującego w terminie płatności lub w dopuszczalnym terminie opóźnienia sprzedający jest zobowiązany do zwrotu zaliczki. Tym samym ponosi ryzyko opóźnień w płatności lub niewypłacalności kontrahenta.

Faktoring pełny, cieszący się w tej chwili największym zainteresowanie przedsiębiorców (42,3 proc. obrotów całego rynku – źródło: raport PZF 1Q2017), różni się od faktoringu niepełnego przeniesieniem ryzyka niewypłacalności kontrahenta na faktora (np. bank). Może się to odbywać przy wsparciu ubezpieczyciela, z którym faktor podpisuje polisę ubezpieczeniową lub, jak w przypadku oferty Raiffeisen Polbank, bez udziału podmiotów trzecich. Dzięki tej usłudze klient (sprzedający) otrzymuje zaliczkę w wysokości 90 proc. wartości faktury, a w przypadku niewypłacalności kontrahenta (kupującego) wszelkie działania windykacyjne leżą po stronie banku. Pozostałą część należnej kwoty (10 proc.) klient otrzymuje po rozliczeniu całości faktury. Nawet jeśli rozliczenie miałoby się wiązać z długim i kosztownym procesem windykacji, bank nie zwróci się do sprzedającego z roszczeniem o zwrot wypłaconej zaliczki.

Raiffeisen Polbank, jako pierwszy i jak dotąd jedyny, zaoferował przedsiębiorstwom taką ofertę finansowania. Dodatkowo sprzedający nie jest zobowiązany do przekazywania w ramach umowy faktoringowej wszystkich wystawianych przez siebie faktur. Sam decyduje, którą fakturę i w którym momencie wysyła do banku. Jedynym warunkiem jest, aby termin płatności faktury nie był krótszy niż 7 dni. Przejrzystość oferowanej usługi dotyczy również kosztów, jakie ponosi klient. Jest on ustalony w umowie jako procent od wartości brutto faktury. Taka sytuacja daje klientowi możliwość oszacowania ponoszonych kosztów przed wysłaniem faktury do banku, a sama wysyłka faktur, podobnie jak cała usługa, odbywa się online, bez konieczności dostarczania dokumentów. Dzięki temu firma otrzymuje zaliczkę w 2 godziny od przyjęcia faktury przez bank.

Dotychczas z faktoringu pełnego korzystały głównie firmy duże, jednak coraz większym zainteresowaniem cieszy się on w segmencie MSP. Dlaczego? Ponieważ jest to produkt idealny dla firm dynamicznie rozwijających się, chcących budować nowe rynki zbytu, co wiąże się ze współpracą z nowymi podmiotami. Nieznany rynek i obowiązujące na nim zwyczaje płatnicze oraz brak wiedzy na temat kondycji finansowej nowych partnerów to duże ryzyko w prowadzonej działalności, które można przenieść na bank. To właśnie bank, w ramach podpisanej umowy faktoringowej, oceni kondycję finansową potencjalnych kontrahentów, zmniejszając do minimum ryzyko chybionych transakcji. 

Joanna Traczyk, Departament Faktoringu i Finansowania Handlu, Raiffeisen Polbank

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Boom na drony

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Cztery sposoby na podatki

Zamiast dziel i rządź - mnóż i zarządzaj!

Moda na single