Nowe Technologie

Do torby podróżnej

© SHUTTERSTOCK

Nawet podczas najbardziej intensywnej podróży służbowej pozostaje zwykle trochę czasu na luźniejsze zajęcia. Warto zatem wziąć ze sobą urządzenia, które zapewnią nam niezakłóconą pracę, a jednocześnie przydadzą się w wolnych chwilach. 

Twórcy rozmaitych gadżetów miewają nieprawdopodobne pomysły na to, w jaki sposób przyciągnąć uwagę klientów. Produktów i urządzeń stworzonych z myślą o podróżach jest bez liku, ale w praktyce duża część z nich jest... mało użyteczna. Bo czy ktokolwiek widział kogoś zakładającego pokrowiec na fotel w samolocie? Albo parzącego kawę z przenośnego miniekspresu? Lub pijącego wodę z prostopadłościennej butelki idealnie dopasowanej do gabarytów torby na przenośny komputer?

Dlatego spośród setek przeróżnych gadżetów i urządzeń wybraliśmy te, które rzeczywiście mogą przydać się w drodze, począwszy od tabletów, poprzez sprzęt fotograficzny, aż po konwertery, które pozwalają swobodnie korzystać z różnych rodzajów gniazdek elektrycznych, powerbanki, które zapewnią dodatkową porcję energii, gdy zapomnimy o naładowaniu smartfona, czy też zapasową pamięć masową – jeśli z jakiegoś powodu zapełni się cały dysk laptopa lub zabraknie miejsca na kartach pamięci kamery lub aparatu fotograficznego. 

Adapter sieciowy

Na rynku jest ich mnóstwo. Najprostsze mają tylko jedną funkcję, np. możliwość podłączenia urządzeń z wtyczką z kontynentalnej Europy do gniazdek 230 V w Wielkiej Brytanii. Inne niestandardowe gniazdka w ścianie znajdziemy choćby w Szwajcarii, niektórych rejonach Włoch (o wiele rzadziej) czy w Stanach Zjednoczonych – nie dość, że na 110 V, to jeszcze o całkiem odmiennym kształcie niż europejskie. Rozwiązaniem problemów z niezgodnością połączeń jest niewielka kostka marki Skross o nazwie World Travel Pro. Dzięki niej polskie wtyczki można podłączać do gniazd w standardach amerykańskim, brytyjskim, chińskim, włoskim czy szwajcarskim. Zmiany wtyków dokonujemy za pomocą małych dźwigienek. Nic prostszego. Cena: 129 zł. 

Czytnik e-booków

Wiele osób twierdzi, że nie ma to jak papierowa książka. I pewnie można im przyznać rację. Tyle że, wybierając się w długą podróż, szczególnie lotniczą, staramy się ograniczyć bagaż do minimum. Czy w tej sytuacji nie lepiej wrzucić do torby superlekki czytnik e-booków z nagranymi setkami tytułów, zamiast kilku książek o sporej wadze? Jednym z najpopularniejszych czytników są te firmy Amazon, czyli słynne Kindle. W wersji Touch 8 to urządzenie mało wyrafinowane, ale całkowicie wystarczające, by bez problemów czytać książki zapisane w jednym z wielu formatów, w tym mobi, pdf, doc czy html. Kindle w tej prostej wersji ma 4 GB pamięci masowej, co wystarczy na tysiące e-booków w postaci plików z rozszerzeniem mobi. Na pokładzie są też interfejsy USB oraz bezprzewodowe Wi-Fi. Za ich pośrednictwem można przesyłać pliki z książkami do czytnika. Cena: 429 zł. 

Kamery sportowe

Nie mija moda na wytrzymałe kamery, z których można korzystać w prawie każdych warunkach. Zaczęła się od urządzeń firmy GoPro, ale obecnie wytwarza je wielu producentów, jak choćby Sony, Tracer czy Garmin. Na rynku jest też mnóstwo modeli innych firm, przede wszystkim z Chin. Można je kupić nawet za ok. 200 zł, ale na wysoką jakość (zarówno pod względem odporności, jak i parametrów rejestrowanego obrazu) w tym przypadku nie ma co liczyć. Jedną z najlepszych kamer sportowych jest obecnie GoPro Hero 5. Owszem, kosztuje dużo (ok. 1,9 tys. zł wraz z kartą SD), ale potrafi nagrywać wysokiej jakości filmy o rozdzielczości 4K, może filmować pod wodą i wyposażona jest w mechanizm cyfrowej stabilizacji obrazu. 

Kamera 360 stopni

Najnowszy trend to kamery 360 stopni, które mogą rejestrować obraz pokazujący całe otoczenie urządzenia. Można je wykorzystać, rejestrując spotkanie czy konferencję, a po godzinach – pokazując piękną okolicę. Na rynku dostępna jest np. kamera Samsung Gear 360, która jednak współpracuje tylko ze smartfonami tej marki. Swoje urządzenia proponują też takie firmy jak Ricoh i Kodak. Jednym z ciekawszych jest Kodak Pixpro SP360 4K, który potrafi rejestrować obraz w rozdzielczości aż 3840 na 2160 pikseli (czyli w 4K).  Cena: ok. 2 tys. zł. 

Podręczny notatnik

W dzisiejszych czasach oczywiście najlepiej korzystać z elektronicznego notatnika, a w zasadzie – z pełnoprawnego tabletu z klawiaturą, który może pełnić funkcję ultraprzenośnego notebooka, tabletu, a także... notatnika, który potrafi rejestrować odręczne pismo. Takim urządzeniem jest innowacyjne Lenovo Yoga Book, wyposażone w wirtualną klawiaturę, która jest w stanie odczytywać ruchy ołówkiem lub długopisem – można więc notować w sposób tradycyjny, nawet na kartce, jednocześnie rejestrując obraz w postaci cyfrowej. Najtańszy model kosztuje ok. 2,6 tys. zł. 

Dysk przenośny

Może się zdarzyć, że podczas wyjazdu zabraknie miejsca na dysku któregoś z naszych licznych urządzeń. Jest na to rada. Wystarczy wziąć ze sobą przenośny dysk o odpowiednio dużej pojemności, najlepiej wyposażony w złącze USB 3.0 – wówczas przesyłanie danych przebiega bardzo szybko (o ile tylko nasz sprzęt ma odpowiedni interfejs). Przenośne dyski twarde proponuje wielu producentów. To choćby Seagate, Samsung czy WD. Cena takiego urządzenia zależy przede wszystkim od pojemności. Najtańsze, które jest sens kupować, kosztują ok. 250 zł i mają pojemność 1 TB (np. WD Elements Portable 1 TB albo Seagate Expansion Portable 1 TB).

Powerbank

Współczesne smartfony zużywają bardzo dużo energii, zwłaszcza te z wysokiej klasy ekranami. Większa przekątna, lepsze barwy, wyższa rozdzielczość – wszystko to oznacza większe zapotrzebowanie na energię. Nie bez znaczenia jest też szybki procesor oraz fakt, że stale korzystamy z łączności z internetem. Warto więc, gdy często używamy smartfona, nosić ze sobą przenośny magazyn energii (tzw. powerbank). Decydując się na jego zakup, najlepiej kierować się pojemnością urządzenia, ceną i wiarygodnością marki. Wart uwagi jest np. kosztujący 99 zł powerbank Trust Primo 13 000 mAh – ze względu na dużą pojemność, szybki transfer energii oraz dostępne dwa wyjścia (jednocześnie ładujemy dwa urządzenia). Oczywiście można też znaleźć urządzenia o większej pojemności, sięgające nawet 20 tys. mAh. 

Aparat fotograficzny

W podróży znakomicie sprawdzą się wodoszczelne aparaty o podwyższonej odporności (np. na wstrząsy czy uderzenia), najlepiej niewielkich rozmiarów. Na rynku znajdziemy ciekawe propozycje takich firm jak Canon, Fujifilm, Nikon, Panasonic czy Olympus. Ten ostatni proponuje np. model Tough TG-4. To wytrzymały, kompaktowy aparat o rozdzielczości 16 megapikseli. Można nim też rejestrować filmy w rozdzielczości Full HD, a dla wielu ważne będą wbudowane w aparat moduły Wi-Fi (np. do łatwego przerzucania danych) oraz GPS (do oznaczania lokalizacji, w której zrobiono zdjęcie). Cena: ok. 1,7 tys. zł. 

Aparat natychmiastowy

Czasy świetności słynnych Polaroidów już dawno minęły, ale aparaty robiące natychmiastowe odbitki nadal istnieją, a ich czołowym producentem jest Fujifilm. Sam aparat jest stosunkowo niedrogi  (kosztuje ok. 300 zł) i robi zdjęcia o wielkości 6,2 na 4,6 cm, a zatem bardzo małe. Oczywiście koszt odbitki jest spory – 20 wkładów kosztuje 69 zł. Jakość fotografii można ocenić jako przeciętną, ale uzyskiwanie zdjęć natychmiast to istotny atut np. podczas spotkań ze znajomymi. 

 

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Boom na drony

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Cztery sposoby na podatki

Zamiast dziel i rządź - mnóż i zarządzaj!

Moda na single