Liderzy

Im trudniej, tym ciekawiej

© Konrad Konstantynowicz

Firmy rodzinne to jeden z filarów polskiej gospodarki, a skoro tak, to jednym z nich jest też działalność prowadzona przez rodzinę Fusów. Przedsiębiorczych od wielu dekad. Już przed wojną stawiali pierwsze kroki w biznesie. 

Dziś warszawską firmą Fusów rządzi Tadeusz Fus, którego wspomagają żona, brat, dwaj synowie i córka. Zgodnie realizują rodzinne zasady: nigdy nie zwątpić, planować swoje działania na długie lata i nie robić niczego niechlujnie. To się bardzo sprawdza w ich biznesie nastawionym na najbardziej wymagających klientów – nabywców samochodów marek BMW, Mini i Rolls-Royce. Jakość przede wszystkim, choć często trzeba przez to iść pod wiatr, nie poddając się polskiemu „jakoś to będzie”. 

Tadeusz podkreśla, że w firmie Fusów nigdy nie było miejsca na bałaganiarstwo i bezsensowne oszczędności, które przynoszą tylko chwilową korzyść, za to zawsze były upór i parcie do przodu. Tę postawę obecnemu prezesowi Auto Fus przekazał ojciec – Mikołaj. Jeszcze przed wojną próbował sił w interesach. Najpierw jako kierowca woził towar dla monopolu spirytusowego na trasie Warszawa–Lwów (wówczas było to nie lada wyzwanie), by nieco później wraz z kolegą kupić sześć autobusów, które miały na niej kursować. Niestety, Niemcy napadli na Polskę i autobusy oraz zgromadzone oszczędności przepadły w pierwszych dniach walk. Od razu po wojnie Mikołaj znów rozkręcił firmę: zajął się w rodzinnym Biłgoraju naprawą maszyn do szycia Singer. Wymagało to niebywałej precyzji i stanowiło znakomity wstęp do naprawy motocykli i ich... tuningu w celach sportowych, czym zajął się w latach 50. 

 

Pełna wersja artykułu jest dostępna dla subskrybentów. Aby uzyskać dostęp do artykułu należy się zarejestrować/zalogować a potem zakupić subskrypcje. Zobacz Cennik treści i serwisów płatnych.

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Boom na drony

Cztery sposoby na podatki

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Zamiast dziel i rządź - mnóż i zarządzaj!

Moda na single