Moim zdaniem

Inflacja znów z nami

© Marek Szczepański

Inflacja. Na informacje o jej poziomie jestem wyczulona. Pamiętam bowiem rozczarowanie, a nawet ból rodziców, gdy okazało się, że obróciła wniwecz ich marzenia, by pomóc dzieciom wystartować w dorosłość. Galopując w tempie określanym jako „hiper”, zamieniła ich oszczędności w zwitki niewiele wartych banknotów. Pamiętam też, jak odbierała godność pracy.

Dzisiejszych czasów nie można porównywać z tamtymi. Inflację, raz wyższą, raz niższą, traktujemy jako normalne zjawisko w gospodarce rynkowej. Wiemy, że musi być pod kontrolą, i znamy mechanizmy pozwalające trzymać ją w ryzach. Ba, ostatnie lata przyniosły nowe doświadczenie – życie w warunkach deflacji. Z takiego stanu rzeczy cieszyli się konsumenci, jednak skutkował on m.in. spowolnieniem tempa rozwoju gospodarczego i niższymi wpływami do budżetu.

W 2017 r. inflacja wróciła z impetem: 1,8 proc. w styczniu, 2,2 proc. w lutym i 2 proc. w marcu. Blisko celu inflacyjnego NBP, który wynosi 2,5 proc. W którym miesiącu go osiągniemy? Podczas konferencji „Gospodarcze otwarcie roku”, która odbyła się w Krajowej Izbie Gospodarczej w momencie, kiedy wiadomo już było, że inflacja wystrzeli, spierali się na ten temat prof. Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, i Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. Profesor uspokajała, że do celu inflacyjnego zmierzać będziemy powoli, Jankowiak przewidywał, że wzrost cen przekroczy 3 proc. jeszcze przed wakacjami. Gdyby spełnił się ten drugi scenariusz, o czym niedługo się przekonamy, łatwiej byłoby sfinansować kosztowne programy społeczne. Inflację często nazywa się ukrytym podatkiem, który wzmacnia budżet. Nie mam nic przeciwko temu, by w kasie państwa było więcej pieniędzy, ale wolałabym, żeby źródła tego wzmocnienia były innej natury.

Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Czy przenieść firmę za granicę

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty