Felieton na koniec

Inwestycyjna awangarda, czyli sukces zobowiązuje

Fot. Marek Szczepański

Ci, którzy odnieśli biznesowy sukces, dysponują bardzo poważną zdolnością inwestycyjną. Niestety, polscy przedsiębiorcy z tej zdolności wciąż korzystają niechętnie lub nieumiejętnie. 

Przedsiębiorczość jest najważniejszą siłą napędową naszej gospodarki. Także w przypadku tych, którzy ponoszą biznesowe porażki, ale próbując, zdobywają doświadczenie, płacą podatki i tworzą miejsca pracy. Przyjrzyjmy się jednak tym, którym udało się wygrać na trudnej loterii przedsiębiorczości (bo w dużej mierze jest to kwestia łutu szczęścia) i zbudować zyskowne firmy, czasem nawet rozpoznawalne na skalę światową. Niestety, ta indywidualna wygrana prowadzi nieraz do arogancji. Zwycięzcy zapominają o niegdysiejszych, sprzyjających zbiegach okoliczności. Towarzyszy temu często brak zrozumienia dla społecznej i gospodarczej roli przedsiębiorczego kapitału inwestycyjnego, co, skądinąd, nie dziwi w naszych warunkach, gdzie wszystko jest ciągle jeszcze świeże, „pierwszopokoleniowe”.  

Ten brak zrozumienia prowadzi do unikania dodatkowego ryzyka, z obawy o bezpieczeństwo własnego majątku. Tymczasem przedsiębiorczość inwestycyjna, czyli aktywne angażowanie się w procesy inwestycyjne, nie wyklucza jednoczesnej troski o kapitał, którym dysponujemy. Przeciwnie – stwarza realną szansę na jego pomnożenie, poprzez zarabianie na talentach i cudzych pomysłach. Co więcej, w ten sposób pomagamy rozwinąć skrzydła kolejnym pokoleniom przedsiębiorców. Są z tego korzyści dla gospodarki i społeczeństwa: rozwój sektora prywatnego, nowe miejsca pracy i tzw. wartość dodana. Pomagamy też samym sobie, dywersyfikując źródła naszej zamożności czy wyciągając naukę z kolejnych inicjatyw.

W każdym kraju klasa przedsiębiorców, którym udało się osiągnąć sukces, reprezentuje bardzo poważną zdolność inwestycyjną. Jej charakter zdecydowanie różni się od tego, co reprezentują sobą fundusze emerytalne czy ubezpieczeniowe. W bardziej dojrzałych gospodarkach to właśnie ta grupa przedsiębiorczych inwestorów gotowa jest podejmować ryzyko z pełnym poszanowaniem dla innowacyjności i kreatywności wspieranych przez siebie partnerów. Grupa ta, nazywana czasem „inwestycyjną awangardą”, stanowi zwykle zaplecze kapitałowe dla narodzin nowych rozwiązań technologicznych i finansowych. To ci awangardowi inwestorzy stali za początkami takich firm, jak Amazon.com (Thomas Alberg), Body Shop (Ian McGlinn) czy MI Laboratories (Kevin Lich).

Na świecie zatem, przedsiębiorcy chętnie podejmują to dodatkowe ryzyko (patrz dane po lewej). Ale nie w Polsce – u nas zyski kapitałowe muszą być gwarantowane, a ryzyko w pełni zabezpieczone, najlepiej wekslami i hipoteką! Przedsiębiorcy zbyt często nie tyle angażują się jako inwestorzy, wspierający wartościowe inicjatywy biznesowe, ile uprawiają coś, co zakrawa wręcz na szaber. Jeśli „wspieranym” powinie się noga, nie wahają się egzekwować od nich zabezpieczeń i ich rujnować. Stąd już tylko krok do zarzutu, że psują gospodarkę, której rozwój wymaga przecież ciągłego dostępu do kapitału z apetytem na podwyższone ryzyko. 

Oczywiście, zarzut ten nie dotyczy wszystkich. Znamy opisywane w mediach przykłady inwestycyjnej przedsiębiorczości, choćby działania Piotra Wilama czy Romana Kluski. Aniołowie biznesu wsparli początki Merlin.pl, Polidei, Apeiron Synthesis (rzadki w Polsce przypadek inwestycji w komercjalizację wynalazku) i wielu innych. Niemniej nie zaszkodzi nam teraz mały inwestycyjny rachunek własnego „przedsiębiorczego sumienia”.

 

Anioły biznesu - Polska i Świat

POLSKA: 15 sieci i kilka platform internetowych, nieznana liczba aktywnych aniołów biznesu (w sieci i działających indywidualnie), szacuje się, że maksymalnie 1,5 tys. osób.

UE oraz Rosja, Turcja i Izrael: ok. 470 sieci (ok. 400 w UE, zrzeszających ok. 17 tys. osób) i w sumie ok. 271 tys. aktywnych aniołów biznesu, najwięcej w Wielkiej Brytanii, Szwecji, Niemczech, Francji, Belgii, Włoszech i w Holandii. 

USA: ok. 350 sieci (zrzeszających ok. 15 tys. osób) i w sumie ok. 265 tys. aktywnych aniołów biznesu. 

Źródło: Center for Strategy & Evaluation Services (Polska), Center for Venture Research (USA), European Business Angel Network, dane za lata 2012 i 2013.

Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Czy przenieść firmę za granicę

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

25 najlepszych polskich startupów

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?