Wypatrzone przez ŚWIDERKA

Irlandzki skok internetowy

© Andrzej Wieteszka

Niespełna dwa lata wystarczyły, by Irlandia z 16. pozycji na świecie, pod względem średniej prędkości internetu, wskoczyła na drugie miejsce. Stwarza to mniejszym firmom zupełnie nowe możliwości.

Ten spektakularny skok to głównie zasługa inwestycji w światłowody i modernizację sieci miedzianej, prowadzonych przez Eircom, byłego państwowego monopolistę, a dziś tzw. operatora zasiedziałego. Mimo kryzysu gospodarczego w kraju, zwiększył on w ostatnich 30 miesiącach do 100 Mb/s prędkość łączy docierających do ponad 1,2 mln gospodarstw domowych i firm. 

Super- i ultraszybki internet (do 1 Gb/s ) to szansa dla małych i średnich przedsiębiorstw. Alan Landers, którego zajazd w Cahersiveen był milionowym miejscem, do którego, z łączem 100 Mb/s, dotarł Eircom, tak mówi o związanych z tym korzyściach: – Wszyscy nasi krajowi i zagraniczni goście oczekują niezawodnego i szybkiego dostępu do internetu. Jest im potrzebny w codziennym życiu: do sprawdzania e-maili, używania Skype czy przesyłania i oglądania wideo. To, że możemy im go zaoferować, jest naszym ogromnym plusem i powinno nam pomóc rozwijać biznes.

Korzyści, tym razem z gigabitowego łącza, widzi też Brian Smith. Wraz z żoną prowadzi Mabtech Services Ltd. – firmę, która dostarcza sprzęt medyczny do domów opieki i do klientów indywidualnych. Większość zamówień zdobywa poprzez sześć swoich witryn internetowych. Smith podkreśla, że zmiana prędkości łącza z 2 Mb/s na 1 Gb/s pozwoliła zwiększyć produktywność jego firmy i poprawiła, a także przyspieszyła, obsługę klientów.

Wyścig dostawców

Wygląda na to, że Irlandia nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w sprawie średniej prędkości internetu. W maju ruszyły inwestycje w światłowody do domu, które prowadzą Siro, spółka irlandzkiego oddziału Vodafone, i ESB, państwowa firma energetyczna. Siro chce do 2018 r. wydać 450 mln euro na 500 tys. światłowodowych łączy dostępowych poza największymi miastami. Gdy ten etap się zakończy, spółka zdecyduje, czy inwestować dalej. 

Nie będzie się natomiast zajmować sprzedażą usług klientom końcowym. Zostawi to detalicznym sprzedawcom, którzy korzystają z własnej infrastruktury lub zbudowanej przez Eircom.

Ten ostatni zapowiada zresztą, że do połowy 2016 r. w zasięgu jego superszybkiej sieci będzie już 1,6 mln gospodarstw domowych i firm. W tym roku rozpoczął inwestycje w światłowody do domu. Chce, kosztem 400 mln euro, wybudować do 2020 r. 300 tys. ultraszybkich łączy, nie tylko w dużych miastach, jak Dublin czy Cork, ale również w mniejszych i na terenach wiejskich. W tym w 300 gminach, gdzie dziś w ogóle nie ma szybkiego, stacjonarnego internetu. Te dodatkowe 300 tys. łączy sprawi, że w zasięgu sieci byłego monopolisty będzie ponad 80 proc. irlandzkich gospodarstw domowych i przedsiębiorstw.

Inwestycje Eircom w światłowody do domu to odpowiedź na plany Siro. Początkowo operator bagatelizował pojawienie się rywala. Ale gdy ten uzyskał wszystkie niezbędne zgody, ogłosił własne plany, dotyczące sieci dostępowych o prędkości do 1 Gb/s. Światłowodowa konkurencja sprawi, że w części irlandzkich miast klient będzie miał ultraszybkie łącza od dwóch dostawców do wyboru. 

Tomasz Świderek, dziennikarz od 26 lat, specjalizuje się w nowych technologiach, telekomunikacji i finansach.

 

 Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Czy przenieść firmę za granicę

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty