Prawo i podatki

Software tańszy o 10 procent

Rafał Ciołek

Ulga technologiczna umożliwia obniżenie zobowiązania podatkowego o ok. 10 proc. wartości nabytej nowej technologii. Warto o tym pamiętać, bo przy zakupie np. kosztownych programów wspomagających zarządzanie czy usprawniających procesy produkcji te 10 proc. da pokaźne oszczędności. 

Polscy podatnicy raczej nie narzekają na nadmiar ulg podatkowych. W dodatku, zwykle są to ulgi dla osób fizycznych, związane choćby z ich życiem rodzinnym. Jest jednak jeden wyjątek!

Nie wszyscy wiedzą, że przepisy dotyczące podatku dochodowego od osób prawnych i od osób fizycznych (a więc odnoszące się zarówno do spółek kapitałowych, jak i przedsiębiorców działających jako spółki osobowe bądź samodzielnie) przewidują ulgę, która może przynieść naprawdę wymierne korzyści. I to nawet jeśli przegapiliśmy moment, kiedy należało z niej skorzystać.

Chodzi o ulgę technologiczną umożliwiającą obniżenie zobowiązania podatkowego o ok. 10 proc. wartości nabytej nowej technologii – czyli przy zakupie wartym np. 0,5 mln zł, można takie zobowiązanie zmniejszyć o ok. 50 tys. złotych.

Podstawą do skorzystania z powyższego odliczenia może być nabycie dowolnego rodzaju nowej technologii w postaci wartości niematerialnej i prawnej. A zatem, może być to patent (dotyczący m. in. urządzeń lub procesów produkcyjnych), know-how czy też system komputerowy (w tym systemy ERP, operacyjne albo autorskie systemy wykorzystywane w działalności podatnika). Ważne jest jednak, żeby nowa technologia (w takiej formie lub wersji, w jakiej została nabyta) nie była stosowana na świecie dłużej niż pięć lat przed datą jej wdrożenia u podatnika. W dobie szybkiego postępu technologicznego, jak dzisiaj, nie stanowi to jednak problemu. Kolejne wersje znanych już rozwiązań bardzo często pojawiają się nawet co rok.

Wydatki poniesione na nabycie nowej technologii (w tym koszty jej wdrożenia, odsetki od kredytów zaciągniętych na jej zakup itp.) podlegają, co do zasady, odliczeniu w zeznaniu za rok podatkowy, w którym zakup włączono do ewidencji wartości niematerialnych i prawnych, przy czym odliczyć można także wydatki poniesione w roku następującym po roku wprowadzenia danej technologii do ewidencji. Jeżeli jednak podatnik miał stratę bądź dochód do opodatkowania niższy niż kwota przysługujących odliczeń, dokonuje się ich w pozostałej części w zeznaniach za kolejno następujące po sobie trzy lata podatkowe, licząc od końca roku wprowadzenia nowej technologii do ewidencji.

Należy również zauważyć, że skorzystanie z ulgi nie wpływa na amortyzację wartości niematerialnej i prawnej, jaką stanowi nowa technologia. Ponadto, nie jest ona uwzględniana w limitach dopuszczalnej pomocy publicznej.

Istnieją także liczne obostrzenia w zakresie zastosowania ulgi technologicznej – w szczególności, przedmiotowej ulgi nie stosuje się, gdy podatnik udzieli innym podmiotom prawa do nowej technologii bądź otrzyma zwrot wydatków na tę technologię w jakiejkolwiek formie. Nie jest także dozwolone skorzystanie z ulgi, jeśli miałaby dotyczyć zakupu związanego z działalnością w specjalnej strefie ekonomicznej.

Na zakończenie warto dodać, że jeżeli ktoś przegapił możliwość skorzystania z ulgi w roku wdrożenia nowej technologii, to nic straconego. Istnieje bowiem możliwość korekty zeznania podatkowego (do pięciu lat wstecz) i uzyskania zwrotu nadpłaty z tytułu nabycia nowych technologii, nawet w przypadku dopełnienia formalności post factum. 

Autor jest doradcą podatkowym i partnerem w zespole międzynarodowego prawa podatkowego w KPMG w Polsce.

Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Czy przenieść firmę za granicę

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty